Wszystkie procesy, które odbywają się w mieszalni są sterowane przy pomocy programu komputerowego. Jak tłumaczy Roman Dębowski obsługujący obiekt, najważniejsza w procesie produkcji paszy jest baza surowcowa. W mieszalni przedsiębiorstwa Ziemar surowiec przechowywany jest w magazynach zewnętrznych; jest to 6 silosów: trzy o pojemności stu ton i trzy 50-tonowe.

- W zależności od rodzaju paszy czy też grupy wiekowej drobiu stosuje się różne proporcje składników. Są to pszenica, kukurydza, soja i to wszystko nanoszę do programu komputerowego. Na sterowniku mamy widoczny schemat silosów i stopień ich napełnienia. Są też stanowiska na premiksy i cała sztuka polega na tym, żeby to wszystko dokładnie wymieszać zachowując odpowiednie proporcje stosownie do gatunku zwierząt i grupy wiekowej - wyjaśnia Roman Dębowski.

- Cały proces odbywa się w cyklu 5-minutowym, a wszystkie komponenty paszy, łącznie z olejem, pobierane są automatycznie.  W jednym momencie w obiegu są 4 tonowe zasypy. Jedna tona się nasypuje, druga się rozdrabnia w śrutowniku, a trzecia tona jest w mieszalniku, zaś czwarta jest na "wylocie". W tym cyklu można osiągnąć wydajność na poziomie 10 ton na godzinę, a więc ponad 200 ton na dobę. W zależności od wstawień drobiu, na dwa miesiące (cykl produkcyjny drobiu) produkujemy ok. 600 ton paszy, co daje rocznie 3,6 tys. ton - tłumaczy. 

Mieszalnia produkuje pasze nie tylko na potrzeby hodowli drobiu Zbigniewa Ziejewskiego; korzystają z niej gospodarstwa z okolicznych powiatów, podobnie zresztą jak m.in. z suszarni. 

Jakie wady i zalety trzech kombajnów Lexion po kilku latach użytkowania dostrzega Zbigniew Ziejewski? O tym w kolejnej części reportażu z przedsiębiorstwa Ziemar już niebawem.