Międzynarodowe spotkanie dziennikarzy z całej Europy przedstawiciele norweskiej firmy Kverneland przeprowadzili we Włoszech w przepięknie położonym regionie Emilia-Romania. Dokładnie w okolicach Rawenny i Rimini.

Wybór nie był przypadkowy, bowiem na tych terenach znajdują się fabryki pras zwijających i owijarek oraz świeży nabytek w grupie, czyli włoski producent zgrabiarek taśmowych - firma Roc.

Pokazy w środku żniw i suszy

Pierwszego dnia mieliśmy okazję zobaczyć maszyny w akcji. Pokaz zorganizowano na polach zaprzyjaźnionej farmy, która od lat jest wiernym klientem Kvernelanda i w tej chwili użytkuje aż 20 maszyn tej marki.

Podczas pokazów było sucho i bardzo ciepło, fot. K.Pawłowski
Podczas pokazów było sucho i bardzo ciepło, fot. K.Pawłowski

Wokół pracowały już kombajny, a więc żniwa w pełni. Niestety region Emilia-Romania jest w tej chwili dotknięty suszą. Władze regionu ogłosiły stan kryzysu. Taką decyzję podjęto we wtorek, czyli w dzień naszego przybycia do Włoch.

Pod szczególną obserwacją pozostaje rzeka Pad, zwłaszcza jeśli chodzi o poziomy mierzone w miejscowości Pontelagoscuro, które odnoszą się do zaopatrzenia w wodę pitną Ferrary i Rawenny. Ważne jest także, aby poziom kanału CER (Canale Emiliano Romagnolo) nie spadł poniżej 2,58 m n.p.m.

Zatem podczas prezentacji było sucho i bardzo ciepło. W pełnym słońcu dochodziło do 38 stopni Celsjusza. Jednak nas to nie zraziło i ochoczo, wraz z kolegami i koleżankami z innych krajów, chodziliśmy między stacjami.

Na pierwszej z nich pokazano siewnik Kverneland Optima TFprofi SX wyposażony w system Pudama opracowany przez Kverneland Group Soest GmbH we współpracy z Uniwersytetem Nauk Stosowanych w Kolonii.

System umożliwia precyzyjny siew kukurydzy z umieszczeniem porcjowym nawozu startowego dokładnie pod nasionami kukurydzy, tam gdzie jest on potrzebny.

Na tej samej stacji pokazano także premierowe zbiorniki przednie Kverneland f-drill, których design specjaliści norweskiej firmy określili jako „nice and sexy”.

Na kolejnej stacji zobaczyliśmy maszyny zielonkowe, w tym kosiarkę z kondycjonerem z innowacyjnym zawieszeniem w stylu bolidów formuły 1 typu QuattroLink o szerokości 8,75 m marki Vicon (występuje także jako Kverneland), przetrząsarkę, zgrabiarkę taśmową produkcji nowego gracza w grupie Kverneland firmy Roc oraz prasę zwijającą Vicon (która także występuje pod markami Kubota oraz Kverneland).

Nowa kosiarka potrójna Kverneland 5387 MT BX o szerokości roboczej 8,75 m z innowacyjną koncepcją zawieszenia QuattroLink (na pokazach występowała pod marką Vicon), fot. K.Pawłowski
Nowa kosiarka potrójna Kverneland 5387 MT BX o szerokości roboczej 8,75 m z innowacyjną koncepcją zawieszenia QuattroLink (na pokazach występowała pod marką Vicon), fot. K.Pawłowski

Na ostatniej stacji zapoznaliśmy się z nowym, ulepszonym systemem Farmcentre, rozsiewaczem Geospread wyposażonym w nowy system IDC oraz opryskiwaczami i pługami.

Zaprezentowane maszyny opiszemy bliżej w osobnych artykułach.

Kverneland jako mocny gracz na światowym rynku

Wtorek zakończył się konferencją prasową, którą otworzył prezydent i dyrektor generalny Kverneland Group, Yasukazu Kamada. Nie jest tajemnicą, że norweska firma od 2012 r. należy do japońskiej Kuboty. Jednak warto podkreślić, że Kverneland, i firmy działające w grupie Kverneland, mają cały czas pełną niezależność.

W tej chwili grupa Kverneland posiada fabryki nie tylko w Norwegii, ale także w Holandii (opryskiwacze, rozsiewacze), Niemczech (siewniki i pochodne), Francji (kultywatory, brony, agregaty uprawowe), Danii (kosiarki, przetrząsacze, zgrabiarki) i we Włoszech (prasy, zgrabiarki taśmowe).

Rozsiewacz Kverneland Geospread zapewnia maksymalną precyzję, fot. K.Pawłowski
Rozsiewacz Kverneland Geospread zapewnia maksymalną precyzję, fot. K.Pawłowski

Na konferencji prasowej przedstawiciele firmy pochwalili się wynikami finansowymi – na całym świecie w 2021 r. Kverneland uzyskał przychód w wysokości 20 miliardów euro, z czego rynek europejski wypracował 5,2 miliarda. Była też mowa o przyszłości, rolnictwie 4.0, systemie TIM, Farmcentre oraz inwestycjach Kuboty w startupy i nowoczesne technologie przyszłości.

Po prezentacji wszystkich działów firmy przyszedł czas na zadawanie pytań. Jeden z dziennikarzy z Wielkiej Brytanii zadał istotne pytanie z polskiego punktu widzenia: co z małymi gospodarstwami i rolnikami, którzy nie chcą iść w stronę komputeryzacji? Czy są rozwijane jakieś technologie, które nie są tak zaawansowane i nie są zwrócone w kierunku wielkich gospodarstw i usługodawców?

Ze strony przedstawicieli Kvernelanda padła odpowiedź, że oczywiście firma pracuje na takimi projektami, ale nie są one tak efektowne, by nimi się chwalić jako nowością lub czymś unikalnym. „Z pewnością nie zapominamy o tego rodzaju gospodarstwach” – padło ze strony menadżerów z Norwegii.

Włoska jakość wykonania

Kolejny dzień stał pod znakiem zwiedzania miejscowych fabryk. Najpierw udaliśmy się w pobliże Santarcangelo di Romagna, gdzie mieści się fabryka firmy Roc. Zakład zajmuje się produkcją zgrabiarek taśmowych.

W naszym kraju tego rodzaju maszyny to wciąż nowość, w sumie nie inaczej jest za granicą. Firma Roc powstała w 1996 r., od 2005 r. zajmuje się zgrabiarkami taśmowymi i jest prowadzona przez braci Denisa i Raffaelle Ubaldich. Norweski koncern posiada 80 proc. udziałów, a pozostała część akcji została w rękach założycieli zakładu.

Fabryka składa się z kilku budynków, w środku panuje spokój, cisza i skupienie. Jest bardzo czysto, a oprowadzający nas po fabryce pracownik zapewniał, ze jakość to podstawa działalności firmy.

Warto podkreślić, że Roc to lider tego typu maszyn na świecie. Włoski producent sprzedaje swoje urządzenia na całym globie, w tym także w USA.

Drugim punktem naszej środowej wycieczki była fabryka Kverneland Ravenna zajmująca się produkcją pras zwijających i owijarek dla marek Vicon, Kubota oraz Kverneland.

Zakład, podobnie jak Roc, kładzie duży nacisk na jakość – wszystkie maszyny są dokładnie testowane, od najmniejszego elementu po całe gotowe urządzenie.

Oprócz tego oba zakłady starają się, aby cała produkcja odbywała się na miejscu, bez dostaw z zewnątrz. Fabryka z Rawenny chwali się, że podczas pandemii nie było żadnych przerw w produkcji, a zamówienia cały czas są zaspokajane. 

Więcej o fabrykach napiszemy w osobnych artykułach.