Maszynę, którą spotkaliśmy podczas pracy w okolicach Łosic, to Kongskilde Stonebear SB5200. Jego szerokość robocza wynosi 5,2 m, natomiast do transportu ramiona zgarniające są hydraulicznie składane i maszyna nie przekracza wówczas 2,6 m. 

Z troski o inne maszyny...

Właścicielem maszyny jest Grzegorz Kalicki, który zakupił ją z myślą o oczyszczaniu z kamieni kilkudziesięciu hektarów pól własnego gospodarstwa. Jak mówi, główny powód takiej decyzji to przede wszystkim troska o inne maszyny pracujące w polu, które mocno się niszczą przez zalegające kamienie, a tych jest na prawdę sporo.

- Z ręcznym zbiorem kamieni jest teraz ciężko. Nie ma ludzi do pracy, a nawet jak się znajdą, to efektywne zbieranie trwa przez godzinę. Później bywa już na prawdę różnie - mówi rolnik.

Podczas zbioru kamieni do ich transportu została podstawiona przyczepa skorupowa. Stonebear może rozładowywać kamienie na wysokość 2,3 m. W tym przypadku to zupełnie wystarczyło. Wyładunek przebiegał sprawnie, choć mamy wrażenie że skrzynia mogłaby się jeszcze  mocniej odchylać, bo do dokładnego jej opróżnienia potrzeba było kilka szarpnięć hydrauliką.

Kamienie od 40 do 300 mm

Głębokość zbioru kamieni z gleby jest regulowana w zakresie od 0 do 8 cm. Maszyna może zbierać kamienie o różnych frakcjach (od 30 mm), co umożliwiają wymienne wkładki ażurowe. W tym przypadku założone były sita z oczkami o średnicy 40 mm umożliwiające zbiór kamieni od średnicy 40 mm.

Z kolei maksymalna średnica zbieranych kamieni to 30 cm. Na filmie zobaczycie duży kamień - ponad 40 cm średnicy, który operator omija.

Czy właściciel jest zadowolony ze sprzętu? Tak, choć widzi w niej niedoskonałości, jak choćby niedokładne przesiewanie ziemi, zwłaszcza gdy jest mokra i gdy jest więcej brył. Po za tym dobrze spełnia swoje zadanie.

Zbiornik na kamienie ma pojemność 1800 l. Właściciel maszyny mówi, że w praktyce mieści się ponad 2 t kamieni. Masa własna zbieracza to według danych technicznych: 3620 kg. Cena nowej maszyny to ok. 130-140 tys. zł netto.

Ciągnik - najlepiej z przekładnią bezstopniową

Ze zbieraczem współpracował ciągnik Fendt 712 Vario. Wybór ciągnika do tego typu pracy nie był przypadkowy.

- Ciągnik do pracy z taką maszyną jest super! Przede wszystkim ze względu na przekładnię bezstopniową, bo utrzymuje stałą prędkość obrotową WOM, a to jest tutaj bardzo istotne. Obroty muszą być utrzymywane na poziomie ok. 350 obr./min. i nie więcej ani mniej. A prędkość jazdy można niezależnie dostosować do warunków - mówi Kalicki.

Jak dodaje, prędkości zbioru w zależności od zakamienienia pól wahają się od 1,5 do 4,5 km/h. Średnio hektar jest zbierany w ok. 1 h. W przypadku pól na których byliśmy i dużego zakamienienia, kamienie z 4 ha udało się zebrać w ciągu 5 h.