Jęczmień ozimy sprawia nieraz duże trudności w omłocie – problemem są najczęściej trudno odstające od ziarna ości. Pół biedy jeśli ziarno jest przeznaczone na paszę w gospodarstwie, choć i tu oczywiście jakość ma znaczenie. Jednak najczęściej ziarno jęczmienia jest wykorzystywane do celów spożywczych i browarniczych i musi być dokładnie oczyszczone. Warto dodać, że ziarniaki z ościami mogą też zwiększać straty przy samym omłocie ponieważ przyczepiają się do słomy.

Jęczmień musi być bardzo dojrzały

Co zatem zrobić aby wymłócić czyste ziarno? Po pierwsze… nie spieszyć się z terminem zbioru. Im rośliny bardziej dojrzałe i suche, tym bardziej łamliwe stają się ości. Co ciekawe, paradoksalnie sprzymierzeńcem dla dobrego omłotu może być deszcz, który spadnie na dojrzałe zboże. Po przejściu opadów i wyschnięciu łanu części roślin murszeją, stając się bardziej kruchymi.

Zbiory jęczmienia ozimego trwają w najlepsze, fot. wd
Zbiory jęczmienia ozimego trwają w najlepsze, fot. wd

W tym roku daje się zauważyć na wielu polach, że kłosy są żółte a ziarno twarde i wydają się dojrzałe, a pozostałe części roślin jeszcze bywają zielonkawe i miękkie. Ponadto duża ilość opadów w ostatnich tygodniach powoduje odbijanie zielonych pędów, które pogarszają warunki omłotu. Różnice w dojrzałości roślin widać też w obrębie poszczególnych pól – na górkach i nieckach.

Jęczmień ozimy tuż przed zbiorem, fot.wd
Jęczmień ozimy tuż przed zbiorem, fot.wd

Jeśli zatem wyjedziemy w pole i jesteśmy pewni co do ustawienia maszyny, a „robota nie idzie”, może warto odczekać 2-3 dni i spróbować ponownie. Co z tego że ziarno wymłóci się wcześniej „na siłę” i będzie z ościami, jeśli nie będzie ono miało wartości handlowej lub będzie ona mocno zaniżona.

Ustawienie kombajnu

Jeśli zauważymy, że w zbiorniku jest duży udział niedomłóconych z ościami ziaren, w pierwszej kolejność warto być może trochę przyspieszyć pracę, po to aby przez układ młócący przechodziła duża ilość masy, aby ziarna ocierały się przede wszystkim między sobą i wtedy ościenie łatwiej się odłamują.

Można też „skręcić” klepisko, czyli zmniejszyć szczelinę, dzięki czemu następuje mocniejsze, bardziej agresywne oddziaływanie elementów młocarni. Ważny jest przy tym stan cepów – ich uzębienia. Tym sposobem można uzyskać dokładniejszy omłot, ale też narazić ziarno na uszkodzenia.

Dostęp do listwy domłacającej spod hedera, fot.kh
Dostęp do listwy domłacającej spod hedera, fot.kh

Są jeszcze inne rozwiązania. Niektórzy z producentów kombajnów stosują dodatkowe, specjalne pokrywy pod klepiskiem głównego bębna młócącego. Mają one na celu podtrzymanie młóconej masy, tak aby zintensyfikować omłot i uzyskać efekt "wytarcia" z pozostałości takich jak ości. Wadą takiego rozwiązania jest jednak zmniejszenie wydajności omłotu z powodu zredukowania powierzchni separacji ziarna.

- Z dodatkowych rzeczy w naszych kombajnach może być np. załączona listwa domłacająca, można też zamknąć blachy pod klepiskiem wstępnym i dodatkowo między klepiskiem wstępnym a głównym może być zamontowana listwa domłacająca – wyjaśnia Andrzej Kulczyński z Claas Polska

Pozostałe ustawienia, takie jak siła wiatru czy szczeliny w sitach, ustawia się podobnie jak dla pozostałych gatunków zbóż.