Zainteresowanie rolników wozami paszowymi rośnie. To sprawia, że na rynku jest coraz więcej ofert tych maszyn. Dobrą metodą wyboru odpowiedniego sprzętu jest niewątpliwie porównanie modeli, rozmowa i wymiana doświadczeń zarówno ze sprzedawcami, jak i innymi użytkownikami. Świetną ku temu okazją są także imprezy tematyczne, jak choćby niedawne VIII Międzynarodowe Targi „Ferma bydła” połączone z „Salonem Wozów Paszowych i Maszyn do Zbioru i Konserwacji Pasz” w Poznaniu, na których wystawcy zaprezentowali kilkadziesiąt maszyn i urządzeń do produkcji rolnej, w tym kilkanaście wozów paszowych.

„Emily”  zamiast wozu

slimak_nozowy.jpg

Autor: K. Hołownia

Opis: Ślimak pionowy z nożami oraz pierścień przeciwwyrzutowy.

Okazuje się, że do zmechanizowanego przygotowywania i zadawania paszy nie jest konieczny wóz paszowy. Przykładem czego czerpak-wybierak-dystrybutor Emily prezentowany na targach przez firmę Ogrolmet ze Skórzewa. Wszystkie podzespoły Emily są napędzane hydraulicznie. Dlatego urządzenie może być zaczepiane na wysięgniku ładowarki teleskopowej, ładowaczu czołowym albo po prostu na tylnym lub przednim TUZ ciągnika. Jego konstrukcję oparto na czerpaku, podobnym jak w ładowaczach czołowych. Dostępny jest w szerokościach od 2 do 2,6 m i pojemności od 1,1 do 2,8 m3. Na spodzie znajduje się śrubowy wirnik służący do dystrybuowania paszy. Ponadto wewnątrz czerpaka są 2–3 tarcze mieszające karmę. Podczas zadawania paszy uchylana jest jedna ze ścianek bocznych (mechanicznie lub hydraulicznie) i włącza się śrubowy wirnik, który „wyrzuca” materiał na korytarz paszowy.

Do suchych pasz sypkich przeznaczono model Vega bez wybieraka. Do sianokiszonki i kiszonek bardziej przydatna jest Omega, którą wyposażona dodatkowo w wybierak: zamykaną szczękę lub frezowy wirnik.

Proste mieszadła

Zdecydowanie najbardziej popularnymi są wozy paszowe z mieszadłem pionowym. Wynika to z prostej budowy, a co za tym idzie, niższej ceny urządzenia. Jednym z najmniejszych i najprostszych urządzeń zaprezentowanych na targach był Strautmann Verti-Mix 500. Ta maszyna o pojemności zbiornika 5 m3 jest w stanie przygotować paszę dla stada 30–35 krów. Wyposażona może być w jeden lub dwa wysypniki. Rozmiary pozwalają na pracę w niewielkich korytarzach przejazdowych. Dzięki umieszczeniu kół jezdnych za, a nie pod zbiornikiem, wysokość wozu nie przekracza 2,17 m, a szerokość – 1,79 m (z jednostronnym podajnikiem). Podobnie jak pozostałe wozy zaprezentowane na targach, maszynę standardowo wyposażono w wagę. To niezwykle przydatne, a wręcz niezbędne urządzenie do przygotowania składu pełnowartościowej paszy i kontroli ilości podawania jej zwierzętom.

woz paszowy_lurex.jpg

Autor: K. Hołownia

Opis: Nowość w Polsce - Lucas Qualimix Pro+.

Podobnym, ale nieco większym urządzeniem do przygotowywania i zadawania paszy, jest czeski Cernin typu HE. Najmniejszy model ze skrzynią załadowczą o pojemności 6 m3 ma zaledwie 2,1 m szerokości (między najbardziej wysuniętymi punktami). Stopień wysunięcia przeciwnoży jest regulowany ręcznie. Maszyny mogą być wyposażone w okna wysypowe lub w taśmę wyładowczą wykonaną ze stali nierdzewnej. Jak zapowiadają przedstawiciele firmy Rolmax z Nowej Cerekwi – dystrybutora wozów – w połowie roku pojawią się także modele z frezowo-taśmowym systemem załadunku paszy.

SEK 0905 to kompaktowy wóz paszowy firmy Sano ze zbiornikiem o pojemności 9 m3. Urządzenie wchodzi w skład sześciu modeli kompaktowych serii SEK o pojemnościach 7–12 m3. Wszystkie wozy typu kompakt wyposażono w pojedynczy ślimak mieszający i wysyp umieszczony w prawej, przedniej części zasobnika. Duże siły działające na ściany pojemnika podczas cięcia balotów zmuszają producentów do stosowania odpowiednio mocnych materiałów do jego wykonania. W kompaktowych wozach Sano o pojemności od 9 m2 grubość blachy podłogi wynosi 20 mm, a ścianek bocznych – 8 mm. Każda z maszyn ma dwa regulowane mechanicznie przeciwnoże wspomagające proces docinania i mieszania. W większych modelach, tj. 10, 11 i 12 m3 stosowana jest dwustopniowa przekładnia redukująca obroty ślimaka. Nominalne obroty można regulować w zakresie 30 lub 16 na minutę. Dzięki temu mieszanie można wykonać również ciągnikiem mniejszej mocy, choć będzie trwało to dłużej. Najmniejszy z wozów (7 m3) może być wykorzystany w oborze z korytarzem o wysokości nieco ponad 2,5 m, a największy (12 m2) – 2,75 m. Szerokość pierwszego wynosi 2,06 m, drugiego – 2,55 m.

woz_paszowy.jpg

Autor: K. Hołownia

Opis: Wóz paszowy BVL z własnym mechanizmem załadunkowym.

Ciekawą propozycją Metal-Techu z Mirosławca są wozy paszowe WPS z własnym napędem silnikowym. Maszyny mogą mieć zbiorniki na paszę o pojemnościach 10, 12 lub 15 m3. Co daje takie rozwiązanie? Przede wszystkim do załadunku i obsługi wystarczy jeden ciągnik i nie wydłuży to czasu przygotowania paszy. Mieszanie można wykonywać w dowolnym momencie, bo nie jest uzależnione od WOM traktora. Dla większej wygody obsługi maszynę przystosowano do zdalnego sterowania pilotem.

Oferta firmy obejmuje także zwykłe wozy z napędem od wałka odbioru mocy (WOM) ciągnika. W zależności od potrzeby można wybierać spośród dziewięciu maszyn, od 6 do 24 m3. Najmniejszy ma wysokość zaledwie 2,3 m, a szerokość 2,2 m. Do współpracy wystarczy ciągnik o mocy 40 KM. Wozy z zasobnikiem o pojemności 6–15 m3 wyposażono w pojedyncze mieszadło pionowe. Większe, 17–24 m3, mają wydłużone pojemniki i dwa mieszadła. Można wybrać wóz z jednym lub dwoma oknami wysypowymi bocznymi lub transporterem poprzecznym. Ta opcja przyda się zwłaszcza w węższych korytarzach przejazdowych. W komorę mieszania wchodzą dwa przeciwnoże, których stopień zagłębienia reguluje się ręcznie bądź hydraulicznie.

Inne wozy produkcji krajowej prezentowane na targach to Miks T-614 z lubelskiej Sipmy i VMP-10 z Pronaru. Sipma wyposażyła T-614 w komorę załadowczą o pojemności 10 m3, a ślimak mieszający jest napędzany za pośrednictwem przekładni z możliwością wyboru 17 bądź 33 obr./min. Maszyna ma układ hydrauliczny niezależny od ciągnika. Sterowanie przeciwnożami może być hydrauliczne lub ręczne, a wysypnik (w zależności od modelu) taśmowy umieszczony przed zasobnikiem lub boczny z zasuwą. Praktycznym dodatkiem jest pojemnik na dodatki paszowe.

slimak_woz_paszowy.jpg

Autor: K. Hołownia

Opis: Ślimak pionowy z nozúami oraz pierścień przeciwwyrzutowy.

Wóz VMP-10 z nadstawą na zasobniku ma identyczną pojemność co Miks. Pomieszczenia, w których maszyna będzie pracować, muszą mieć wysokość przynajmniej 2,6 m, a szerokość korytarzy przejazdowych 2,44 m. Wysypy są otwierane hydraulicznie, a ustawianie przeciwnoży ręczne (hydrauliczne w opcji). W zbilansowaniu paszy pomocny jest 4-punktowy system wagowy z wyświetlaczem.

Nowością na targach był wóz RMH Mixel oferowany przez firmę A-Lima-Bis ze Środy Wielkopolskiej. Mixel to następca modelu WAV. Od poprzednika różni się nieznacznie wymiarami. Do wyboru jest aż 14 modeli, zaczynając od jednoosiowych z pojedynczym mieszadłem o pojemności 8 m3, kończąc na potężnych, resorowanych, 3-osiowych maszynach ze zbiornikami do 45 m3 i trzema pionowymi ślimakami mieszającymi. Wozy o pojemnościach od 10 m3 wyposażono standardowo w dwubiegową przekładnię. Uwagę zwracają potężne ślimaki mieszające, których wysokość sięga niemal krawędzi zbiornika. Ma to zapewnić dobre pocięcie i wymieszanie paszy. Zadawanie paszy odbywa się za pomocą poprzecznego przenośnika taśmowego umiejscowionego z przodu lub z tyłu zbiornika. Tam, gdzie nie ma konieczności stosowania przenośnika, wóz może być wyposażony w zasuwane okno wyspowe.

Na stoisku targowym firmy Kuhn wystawiono Euromix I 870. To najmniejsze urządzenie z serii 70 obejmującej maszyny ze zbiornikami o pojemnościach 8–27 m3. Wersje: 8, 10 i 12 m3 wyposażono w jeden pionowy ślimak mieszający, pozostałe – w dwa. Otwór wysypowy posiada automatyczną klapę, co ma poprawić bezpieczeństwo użytkownika, a także zapobiec osypywaniu się paszy.

system zadawania paszy.jpg

Autor: K. Hołownia

Opis: Łopatowo-ślimakowy system cięcia, mieszania i zadawania paszy.

Ciekawostką targów był wóz paszowy BVL V-Mix LS wyposażony w klapę załadunkową, dzięki której napełnienie zbiornika paszą może odbyć się bez obsługi dodatkowego ładowacza. Przyrząd tnący umieszczony w tylnej części wozu odcina i nagarnia materiał na otwartą klapę. Po napełnieniu i zmieszaniu pasza jest podawana zwierzętom poprzecznym podajnikiem taśmowym na jedną lub drugą stronę. Szybkość zadawania paszy można regulować bezstopniowo, na co pozwala zawór redukcyjny napędu podajnika. Wóz paszowy dostępny jest ze zbiornikami 8, 10 lub 12 m3.

Mieszadła poziome

Budowa wozu paszwego z poziomym systemem mieszania jest nieco bardziej złożona, a maszyny są droższe. Elementy robocze to głównie ślimaki, na których końcach przykręcono noże o ostrzu gładkim bądź karbowanym. Przykładem wykorzystania innego systemu, tzw. swobodnego systemu mieszania, jest wóz paszowy Keenan. Rolę rozdrabniacza i mieszadła pełnią łopaty umieszczone na ramionach wielkiego bębna.

Nowością na targach był też wóz paszowy Lucas Qualimix+ Pro 150, dostępny w wersji 15 lub 20 m3. Elementami roboczymi maszyny jest bęben z trójramiennym mieszadłem łopatowym i dwa poziome ślimaki obracające się w przeciwnych kierunkach. Górny ślimak wyposażono w noże tnące w kształcie litery V. Podczas załadunku część bocznej ściany odchyla się i pasza trafia na obracające się noże, które szatkują materiał na drobne części, a ślimak przekazuje go dalej do dużej komory. Tam łopaty mieszają paszę, nie tnąc jej, dzięki czemu nawet długie mieszanie nie wpływa na zbyt duże rozdrobnienie. Producent zapewnia, że w ciągu 5 minut Qualimix może dokładnie wymieszać 4,5 t paszy. Podanie gotowej karmy następuje po otwarciu klapy i jest uzależnione od obracania się dolnego ślimaka.

Wszystkimi głównymi funkcjami wozu steruje się za pomocą dżojstika lub zdalnie – pilota. Maszynę można wyposażyć w specjalne magnesy służące do wyłapywania metalowych przedmiotów. Dostępna jest także wersja z silnikiem spalinowym mogąca działać bez podłączenia z ciągnikiem. Jednostką napędową jest silnik Deutz o mocy 100 KM.

Źródło: "Farmer" 06/2008