Jak poprawić wydajność pracy, zmniejszyć zużycie paliwa, a przy okazji podnieść komfort pracy operatora? Pewnie moglibyśmy wypisać tu wiele propozycji, jednak niewątpliwie bardzo interesująco wygląda opcja zamontowania dodatkowego, piątego koła na przednim TUZ-ie ciągnika.

Cel – zawracać na miejscu

Są prace, przy których nawet pomimo posiadania nawigacji GPS wraz z systemem prowadzenia równoległego nie uda się zbytnio odciążyć operatora, bowiem każdy kolejny przejazd musi być wykonany obok poprzedniego. Mowa tu chociażby o orce pługiem obracalnym.

W tym miejscu sporym mankamentem jest konieczność każdorazowego nawracania i ponownego ustawiania się w bruździe, co naturalnie zabiera nam zarówno czas, jak i dodatkowo podnosi zużycie paliwa. A gdyby tak konieczność standardowego nawracania móc wyeliminować?

Właśnie taki cel postawili przed sobą konstruktorzy, którzy opracowali nietypowe udogodnienie montowane na przednim TUZ-ie ciągnika.

Jak to działa?

Na przednim podnośniku oprócz obciążnika poprawiającego rozkład masy w czasie pracy znajduje się również mocowanie piątego koła, na którym odbywa się zawracanie. Jest ono napędzane za pomocą silnika hydraulicznego, a jego podniesienie, jak i opuszczenie trwa dosłownie kilka sekund.

Pomimo skutecznego działania udokumentowanego na krótkim filmiku sprzed kilku lat, rozwiązanie to nie stało się w żaden sposób rewolucyjne. Dlaczego?

Po pierwsze należy się spodziewać, że przy takiej pracy mocno obciążony będzie przedni TUZ, jak również tylne opony ciągnika, co może skutkować ich szybszym zużyciem się. Dodatkowo samo sterowanie wysokością piątego koła nie odbywa się w sposób płynny, co negatywnie wpływa na komfort pracy operatora.

Czy jest to zatem przerost formy nad treścią? Dajcie znać w komentarzach, co o tym sądzicie!