Clou pikniku stanowiły degustacje i prezentacje żywności z całego kraju. Z pewnością gościom imprezy przypadły do gustu, a może bardziej do podniebienia, degustacje wyrobów wyróżnionych znakiem "Poznaj Dobrą Żywność", a także żywności wytwarzanej w krajowych i unijnych systemach jakości, wyrobów tradycyjnych i regionalnych oraz produktów ekologicznych i oznaczonych znakiem Produkt Polski.

Jednak mechanizatorzy rolnictwa, po skosztowaniu np. polskiej wieprzowiny i wybornej maślanki, kierowali się blisko ogrodzenia toru, na którym ścigają się konie. Tutaj, blisko sceny głównej, ustawiono zabytkowe maszyny z Ciechanowca. Można było popatrzeć i nawet usiąść za kierownicą takich maszyn jak Ursus C45, prototypowy Ursus C-375, Ursus C-4011, Ursus C-325, Ursus C-328.

Ursus C45 w idealnym stanie zawsze przykuwa uwagę, fot. K.Pawłowski
Ursus C45 w idealnym stanie zawsze przykuwa uwagę, fot. K.Pawłowski

Oprócz polskich ciągników sprzed lat uwagę zwracały m. in. przedwojenny siewnik taczkowy produkcji zakładów Unia z Grudziądza, sieczkarnia bębnowa MSW z Nowego Sącza, przedwojenna wialnia z Unii, glebogryzarka M8-125B Mrówka, pług zawieszany Pz-1A Łoś, młocarnia szerokomłotna SM 1-A z fabryki w Brzegu, szereg silników stacjonarnych z Andorii i WSM Łódź oraz samobieżna replika lokomobili.

Około godziny 12.00 traktory zostały zaprezentowane publiczności podczas niewielkiej parady, a za kierownicą Ursusa C-325 zasiadł sam minister rolnictwa Henryk Kowalczyk.

Minister Henryk Kowalczyk radził sobie z Ursusem bez żadnych problemów, fot. K.Pawłowski
Minister Henryk Kowalczyk radził sobie z Ursusem bez żadnych problemów, fot. K.Pawłowski

Nam najbardziej podobał się prototyp Ursusa C-375, czyli przedprodukcyjne stadium przyszłej serii ciężkiej. Jeszcze bez kabiny, nieco bardziej prymitywny, ale zdecydowanie nowocześniejszy od kolegów.

Więcej zdjęć znajdziecie w naszej galerii