Próby zakupu używanego sprzętu rolniczego nieraz nazywane są przez rolników mianem stąpania po polu minowym. Niestety nieuczciwi handlarze właśnie dodatkowo utrudnili ten proces, dorzucając kolejną pułapkę czyhającą na amatorów maszyn z drugiej ręki.

Fałszywe rejestracje pojazdów

Najnowszym sposobem oszustwa są fałszywe rejestracje pojazdów. Grupa Joskin podkreśla, iż proceder ten kwitnie w gminie Piaski, w woj. lubelskim i dotyczy używanych przyczep różnych marek, które sprzedawane są pod marką Joskin. Warto zatem być wyczulonym na tego typu praktykę i zachować szczególną ostrożność.

Miejmy na uwadze, iż to tylko jeden udokumentowany przykład, jednak podobne praktyki mogą mieć miejsce w całym kraju i dotyczyć dużo szerszej gamy używanych maszyn rolniczych.

Jak wygląda proceder?

Specjaliści firmy Joskin po dogłębnej analizie danych z bazy CEPIK dotyczących rejestracji przyczep rolniczych, odkryli szereg nieprawidłowości w zakresie rejestracji niektórych pojazdów, bezpodstawnie występujących pod jej marką.

Proceder ten miał dotyczyć tylko używanych maszyn, gdzie niektóre przyczepy nieznanych marek byłyby sprzedawane nielegalnie pod marką Joskin.

W praktyce oszust rejestrował pojazdy pod nieistniejącymi nazwami, które w żaden sposób nie odpowiadają modelom oferowanym przez firmę, lub też z niewłaściwym rokiem produkcji.

Celem takiego działania był zamiar wykorzystania renomy marki, a tym samym uzyskania wyższej ceny sprzedaży. W efekcie oszukani mogą zostać zarówno potencjalni nabywcy, jak również organy odpowiedzialne za homologację maszyn.

Jak się przed tym chronić?

Podstawą w tym wypadku jest zachowanie szczególnej ostrożności i wnikliwe przyjrzenie się kupowanej maszynie. Na ogół już na tym etapie będziemy w stanie wizualnie ocenić, że coś jest nie tak – pomocne w tym wypadku mogą być fbroszury producentów, gdzie każdy model jest dokładnie obfotografowany. Warto też zasięgnąć informacje o danym modelu u przedstawicieli danego producenta przyczep.

Wiele firm oferuje także usługi autoryzowanego przedstawiciela firmy, który przeprowadzi skrupulatną analizę używanej maszyny, gdzie będzie mógł wstępnie ocenić stan techniczny, jak również legalność przedmiotu sprzedaży.

A czy Wam zdarzyło się kiedyś paść ofiarą nieuczciwego handlarza używanymi maszynami rolniczymi? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!