Podlaskie Święto Chleba to cykliczna impreza organizowana przy ciechanowskim skansenie (Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu). Wydarzenie co roku ponad dwadzieścia tysięcy osób - zarówno rolników, jak i mieszkańców ościennych gmin i powiatów oraz turystów.

Impreza połączyłaczyła w sobie kilka wątków: wojewódzkie dożynki - rozpoczęte nabożeństwami w Cerkwi Wniebowstąpienia Pańskiego w Ciechanowcu i Mszy Świętej odprawionej w Kościele pw. Wszystkich Świętych znajdującym się w skansenie oraz część oficjalną w której uczestniczył m.in. miniester rolnictwa Henryk Kowalczyk.

Dalej były występy zespołów artystycznych, pokaz regionalnego rzemiosła i parada zabytkowych ciągników. A tutaj było na prawdę na co popatrzeć. W przejeździe uczestniczyły zarówno stare Ursusy, jak i różnej maści ciągniki zagraniczne. Jeden z ciągników - Ursus C-330 - poprowadził minister Kowalczyk.

Niewątpliwie wisienką na torcie był przejazd ciągników parowych, czyli lokomobili. Buchająca para i gwizd sprawiały, że te rolnicze "ciuchcie" zrobiły ogromne wrażenie na publiczności.

Jak podają przedstawiciele Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu, "celem imprezy jest zachowanie i przekaz tradycji żniwnych oraz obrzędów jej towarzyszących, a także wzmocnienie poczucia tożsamości regionalnej i ochrona dziedzictwa kultury ludowej". I nie ma w tym ani krzty przesady, bo goście oprócz zwiedzana stoisk, wsłuchiwania się w ludowe utwory i oglądania parad, mogą też aktywnie uczestniczyć w koszeniu zboża, ustawianiu snopków, młócić zboże cepami i innych czynnościach pokazujących dawne prace i życie na wsi.