Grupa zapaleńców i miłośników ciągników zabytkowych dotarła do Zakopanego pokonując ponad 550 km, ustanawiając tym samym nowy rekord polski.  Po drodze nie było łatwo - tylko 7 stopni Celsjusza nocą, jazda po ciemku, remonty dróg, no i awarie. Pech dopadł Jacka Kucharczyka jadącego Zetorem 25K. Na końcówce wyprawy, na górkach pojazd nie wytrzymał tempa i kierowca musiał zrezygnować z jazdy na kołach.

Jako jeden z pierwszych na mecie na Gubałówce pojawił się Kamil Hornik Ursusem C-451 z 1956 r. Jego GPS wskazywał dokładnie 552 km przejechanych w ciągu niespełna 23 godzin. Zaś u Bartka Stopy i jego Ursusie C-328 wynik wyniósł 559 km w 24 godziny. Zatem rekord można jeszcze wyśrubować i z pewnością w przyszłości czekają nas kolejne tego typu wyprawy. 

W tej chwili ciągniki są prezentowane na Gubałówce. Jeśli jesteście w Zakopanem szukajcie ośmiu Ursusów, Fendta i pechowego Zetora (tego zapewne na lawecie).  

Witek pobity

W czerwcu rekord polski w dystansie przejechanym na traktorze w ciągu jednej doby pobił Witek Obieżyświat swoim Ursusem C-328. Teraz na podobny wyczyn zdecydowało się kilka osób chcących jechać kilkoma pojazdami jednocześnie na trasie Grodzisk Wielkopolski - Zakopane.

Niesamowita podróż wiekowymi traktorami powstała z inicjatywy Bartka Jankowskiego i Krzysztofa Bimkiewicza z Traktor Majster. Korowód składający się kilku Ursusów, Zetora, Fendta i goniącego ich motoroweru Komar wystartował 1 września z Grodziska Wielkopolskiego. W ciągu 24 godzin mieli przejechać trasę ok. 560 km, co jest nie lada wyzwaniem. Dziś rano wjechali do Zakopanego - zmęczeni, ale szczęśliwi. 

Doświadczone sprzęty, doświadczeni kierowcy

Przetarcie przed taką długą trasą zrobili już w czerwcu br. kiedy to przejechali z Mórkowa w gminie Lipno koło Leszna do Kopalina nad morzem w gminie Choczewo - 461 km.

- Chcielibyśmy osiągnąć średnią prędkość ok. 25 km/h, może trochę więcej. Nie będzie łatwo bo najstarsze ciągniki mają po 63 lata, a najmłodszy 45 lat, ale jestem optymistą – mówił przed wyruszeniem w trasę Krzysztof Bimkiewicz.

Kilku uczestników ma spore doświadczenie w długich trasach ciągnikiem: Krzysztof Bimkiewicz przejechał w 2016 r. Ursusem 4011 (1975 r.) na kołach z Grodziska do Czech trasę 395 km, oraz dwa razy nad morze - do Łaz i do Sasina (ok. 360 km). Bogate doświadczenie ma także Kamil Hornik, który dwukrotnie przejechał, razem z ojcem, wczesnymi Ursusami z Bielska Białej do Łaz, to jest ok. 700 km. Od kilku lat spore traktorowe wyprawy ma na swoim koncie także Bartek Jankowski, jeden z pomysłodawców wyprawy traktorami do Zakopanego.

To będzie oficjalny rekord

Próbę zgłoszono do Biura Rekordów Polski i była monitorowana przez GPS. Jako ciekawostkę można potraktować fakt, że na dziesięć ciągników biorących udział aż osiem stanowią Ursusy. Wszystkie ciągniki są zarejestrowane, mają aktualne przeglądy i ubezpieczenie.

Uczestnicy:
Michał Przestacki Ursus C-328 1963, Bartosz Jankowski Ursus C-325 1962, Piotr Frąckowiak Ursus C- 328 1965, Bartek Stopa Ursus C-328 1966, Marcin Filipek Ursus C-328 1961, Kamil Hornik Ursus C-451 1956, Eugeniusz Boryczka Ursus C-45 1961, Krystian Węska Ursus C-451 1961, Jacek Kucharczyk Zetor 25K 1955, Krzysztof Bimkiewicz Fendt GTS 231 1977. Za ciągnikami na motorowerze Komar z 1972 r. cały czas jechał 17-letni Wojtek Kucharczyk, syn Jacka Kucharczyka, który w wyprawie prowadził Zetora 25K. Czy ktoś kiedyś przejechał tyle kilometrów Komarem jednego dnia? Może to też rekord?