Czynniki zewnętrzne jak pandemia, wojna w Ukrainie oraz inflacja, wysokie ceny energii i koszty produkcji uniemożliwiają rolnikom inwestowanie na takim poziomie na jakim by chcieli. Podczas konferencji Narodowe Wyzwania w Rolnictwie problemy polskich gospodarstw strony ekonomiczno-finansowych zostały omówione przez specjalistę - Mariusza Dziewulskiego z Banku PKO.

Ciężki rok dla rolników

Ubiegły 2021 był dochodowy dla rolnictwa, ponieważ wzrost kosztów produkcji był stosunkowo umiarkowany względem cen produktów rolniczych. Natomiast w tym roku sytuacja zaczęła się odmieniać i koniunktura w rolnictwie była najgorsza od 2009 r, kiedy mieliśmy do czynienia z kryzysem gospodarczym. Obecnie obserwujemy zahamowanie tej tendencji.

− Czynnikiem pozytywnym jest to, że mamy pewien odwrót sytuacji. Działania banków centralnych na stopach procentowych powodują, że ceny surowców – jak np. gazu - zaczynają spadać o kilkadziesiąt procent ­– powiedział Mariusz Dziwulski z departamentu analiz ekonomicznych PKO Banku Polskiego.

Oprócz krótkoterminowych zagrożeń, w średnim okresie źródłem niepewności są również obawy o kształt przeszłej Wspólnej Polityki Rolnej na najbliższe lata. fot. PTWP
Oprócz krótkoterminowych zagrożeń, w średnim okresie źródłem niepewności są również obawy o kształt przeszłej Wspólnej Polityki Rolnej na najbliższe lata. fot. PTWP

Ceny surowców w 2023 r.

Czynnikiem, który może wpływać negatywnie na popyt i na surowce rolne jest prawdopodobieństwo recesji – wysoki poziom inflacji, który skutkuje spadkiem dochodów konsumentów. To może spowodować zmniejszenie popytu na żywność.

 

− Jak pokazują doświadczenia z 2009 r. sektor rolniczy i spożywczy był takim, który radził sobie dobrze w skrajnych warunkach. Mamy nadzieję, że i tym razem ten sektor będzie odporny na negatywne czynniki – dodał Dziwulski.

Inwestycje w rolnictwie

Po statystykach widać wyraźnie, że w ostatnich miesiącach rolnicy inwestują znacznie mniej. Pokazuje to mniejsza ilości rejestracji nowych ciągników i przyczep rolniczych. W porównaniu do roku poprzedniego, na krajowym rynku nastąpiło również zahamowanie produkcji maszyn.

− Obecna sytuacja różni się od okresu po pandemii tym, że wówczas spotkaliśmy się z ograniczeniami podaży komponentów do produkcji maszyn i przez to odnotowaliśmy spadki w produkcji ciągników rolniczych. Sytuacja z ciągnikami obecnie się ustabilizowała, natomiast spada produkcja maszyn opartych w dużej mierze na wyrobach ze stali – dodał ekonomista.

Rolnicy kupują mniej

Liczba inwestujących rolników zmalała i widać to po ilości udzielonych kredytów w sektorze agro. Dostępność tych kredytów zmniejszyła się i pośrednio wynika to z wybuchu wojny, która wypłynęła z kolei na inflację oraz wzrost cen stóp procentowych. Są jednak przesłanki ekonomiczne ku temu, by ta sytuacja się poprawiła.

− Z punktu widzenia inwestycji wciąż ważną rolę będą odgrywać fundusze unijne. Modernizacja gospodarstw rolnych i Premie dla młodych rolników to są takie działania, które determinują zmienność inwestycji rolniczych w Polsce w ostatnich latach. Wartość podpisanych aktywnych umów, które mamy zawarte z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa sugerują, że ten poziom inwestycji wcale nie będzie tak mały.

Prognozy  

Ekonomiści estymują, że szczyt inflacji trwa właśnie teraz i w kolejnych miesiącach powinna się ona obniżać. W związku z tym poziom stóp procentowych może maleć i tym samym dostępność kredytów dla rolników się zwiększy.

Do negatywnych czynników składających się na prognozę zaliczają się kursy walut. Ze względu na to, że maszyny są importowane, ich ceny wciąż są wyższe na rynku krajowym. Pocieszająca jest  jednak perspektywa spadku cen surowców w tym kluczowej w produkcji maszyn stali.