Rozmowa odbyła się w sobotę, 24 września, na stoisku Farmer.pl, Giełdy Rolnej i miesięcznika Farmer podczas Agro Show 2022. Spotkanie poprowadził red. Karol Hołownia.

Pierwsze takie spotkanie z Mariuszem Zdanowskim

Po raz pierwszy mieliśmy okazję podsumować projekt i porozmawiać o tym ile jeszcze zostało pracy oraz w jakim kierunku idzie Zduntrac. Mariusz Zdanowski powiedział kiedy w jego głowie zaczął się tlić pomysł na Ursusa C-360 w nowoczesnym wydaniu i dlaczego zajął się akurat tym modelem, a nie np. Ursusem C-385.

- Robię C-360, bo sam taki ciągnik miałem. Z doświadczenia wiem, co można było poprawić. Ciągle do głowy przychodziły nowe pomysły. A seria ciężka? Tez można zrobić. Może to będzie następny projekt? Może Zduntrac 2? Gdybym wcześniej miał „osiemdziesiątkę” to bym pewnie ten model wybrał do swojego pierwszego projektu – zaznaczył Zdanowski.

Była okazja do zastanowienia się ile taka zabawa kosztuje, nie tylko pieniędzy, ale również czasu. Przy okazji podsumowano jakie firmy pomagały przy powstawaniu ciągnika, bo przecież bez nich prace zatrzymały by się w miejscu. Mariusz Zdanowski wskazał też najbliższe problemy, nad którymi będzie musiał się pochylić i zapewne bez kolejnej pomocy zewnętrznej się nie obejdzie.

- Zaczynając taki projekt trzeba mieć pewien zasób gotówki. Nie robię wszystkiego jednocześnie, zakupy są rozłożone w czasie, szukam tanich części, uruchamiam kontakty, liczę na pomoc firm, z którymi pracujemy na co dzień w warsztacie. Zdobycie wspornika sprawił spory problem. Raz się trafił i jeden jest. Inne części podobnie. Ja coś jest, trzeba natychmiast po to jechać – powiedział Zdanowski

Wielkie zainteresowanie Zduntrac-em cieszy

Najważniejsze, że mimo pewnych kosztów, praca nad Zduntrac-em to wielka przyjemność dla konstruktora i w ogóle spełnienie marzeń. Zainteresowanie jakim cieszy się projekt w internecie pokazuje, że w Polsce jest ogromny głód na własny, krajowy ciągnik z prawdziwego zdarzenia.

Niestety wiele osób chciałoby, aby finalny produkt był tańszy od konkurencji. Mariusz Zdanowski zwrócił uwagę, że jeśli maszyna ma być tak samo dobra jak zachodnia konkurencja to nie może być znacząco tańsza. Oczywiście gdyby ktoś, kiedyś zdecydował by się na produkcję polskich ciągników. Zduntrac mimo że zaawansowany technicznie i spełniający oczekiwania wielu rolników raczej nie trafi seryjnej (lub małoseryjnej) produkcji.

Widzowie pytali o konkrety

Na końcu debaty przyszła kolej na pytania od widzów, którzy zapytali o konkrety, czyli hamulce, moc pojazdu, prace nad turbo czy przednim napędem.

- Zduntrac ma być trwały, niekoniecznie mocny. 80-90 KM. Maksymalnie 100 KM. Jak wyjdzie mocniej to moc skręcimy. Idealna byłaby 90 KM, bez nadmiernego dymienia. Silnik z „sześćdziesiątki” nominalnie ma 52 KM. Moc podnieśliśmy rozwiercając tuleje i zwiększając pojemność do 3,6l, stosując inną pompę wtryskową, turbinę Zetora, intercooler. Na koniec zostanie strojenie. Z tej bazy o więcej będzie trudno, ale też nie chcemy nadmiernej mocy - odpowiedział na pytanie o moc ciągnika konstruktor Zduntraca

Po spotkaniu przyszedł czas na rozmowy w kuluarach i w cztery oczy. Jeszcze podczas transmisji Mariusz Zdanowski powiedział, że komentujący rzeczowo fani to skarb. Niektóre z pomysłów nawet zastosował w swoim projekcie, bo po przemyśleniu okazało się, że są po prostu lepsze od jego koncepcji. Dlatego bardzo szanuje swoich wiernych fanów i bardzo się cieszy, że mógł się z nimi spotkać.

Mamy nadzieję, że gotowy Zduntrac zostanie pokazany na przyszłym roku. Twórca projektu jest jednak sceptyczny i twierdzi, że to dość optymistyczny termin, ale też chciałby żeby prace szły w tym tempie. Kto wie, może się uda?