PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Prasa do wszystkiego? Test prasy New Holland RB 125

Autor:

Dodano:

Tagi:

Stałokomorowe prasy walcowe mają zazwyczaj opinie dobrze sprawdzających się podczas zbioru wilgotnej trawy na sianokiszonkę. Gorzej jest jednak, jeśli chodzi o zbiór słomy. Czy rzeczywiście? Właśnie podczas zbioru słomy przetestowaliśmy prasę New Holland Roll Baler 125.



W przypadku gospodarstw nastawionych na chów bydła, w których pasze objętościowe są zbierane i zakiszane w balotach, zazwyczaj jest też potrzeba zbioru słomy. Potrzebna jest zatem maszyna uniwersalna. Czy tym mianem m ożna określić prasę RB 125?

WALCE Z WYPUSTKAMI

Prasa New Holland RB 125 charakteryzuje się komorą prasowania o średnicy 1,25 m i szerokości 1,22 m. Podbieracz ma szerokość 2,2 m, a za wciągnięcie materiału z pokosu odpowiada 5 rzędów sprężystych palców (w sumie 160 palców). Tuż przed nim została umieszczona rolka dociskająca, nazywana też przeciwwiatrową. Za podbieraczem znajduje się rotor z zębami o grubości 1 cm. Materiał z szerokiego podbieracza jest zawężany przez dwa boczne przenośniki ślimakowe. Z rotorem został zintegrowany układ tnący z 20 nożami (z możliwością pracy 10 lub 20), które można opuścić lub podnieść bez wysiadania z kabiny ciągnika.

We wnętrzu komory prasującej umieszczonych zostało 18 walców o średnicy 20 cm. Charakterystyczną ich cechą są wypustki, dzięki którym maszyna ma się sprawdzić w zbiorze zarówno wilgotnej, jak i suchej masy roślinnej. Zazwyczaj walce sprawiają kłopot przede wszystkim w zbiorze mocno przesuszonego materiału, gdzie w końcowej fazie ubicia balotu potrafi się on oślizgiwać o walce, a w konsekwencji czego przestać obracać. W przypadku naszego testu taka sytuacja miała miejsce tylko jeden raz, przy ustawieniu niemal maksymalnego parametru zgniotu. Poza tym przypadkiem, przy ustawieniu zgniotu na 70-80 proc., taka sytuacja nie miała miejsca ani razu, choć mieliśmy trochę obaw, bo tegoroczne, bardzo suche lato sprzyjało temu. Zatem "patent" z walcami wyposażonymi w wypustki działa.

POTRZEBA SPORO MOCY

Z prasą współpracował ciągnik o mocy 120 KM. Wydawać by się mogło, że w takiej konfiguracji zapas mocy jest spory. Okazało się jednak, że taki "koń" jest w sam raz. Pracowaliśmy głównie w zbiorze słomy wysokiego żyta mieszańcowego plonującego na poziomie 6-6,5 t/ha. Słomy było więc dużo, pokosy wysokie i traktor przy "dobijaniu" balotu miał co robić, co zostało też okupione większą ilością zużytego paliwa. Prędkość pracy oscylowała w granicach 7-9 km/h. Przy zbożach słabiej plonujących bez problemów można było poruszać się 12-15 km/h i włączyć WOM w zakres 540 eco.

Warto podkreślić płynny przepływ materiału przez podbieracz (w dużej mierze zawdzięczany rolce dociskowej), świetną pracę bocznych walców ślimakowych i rotora. Mimo grubych pokosów i prób pracy z różnymi prędkościami do zapchania materiałem kanału przepływowego w okolicach rotora doszło tylko raz - w miejscu dużego złogu słomy, gdzie podczas koszenia zatrzymał się kombajn. Tu wystarczyło jednak opuszczenie podłogi podbieracza (za pomocą monitora) i nadmiar słomy przedostał się do komory prasowania. Gdyby to nie pomogło, można jeszcze wysprzęglić rotor - również z poziomu monitora (wyposażenie dodatkowe).

Sprasowane bele oceniliśmy na dobrze zagęszczone, choć w naszej opinii - nie tak, jak wykonane przez prasę zmiennokomorową, np. Roll-Belt 150, którą mieliśmy okazję testować rok wcześniej. Sprasowane baloty powinny jednak być wkrótce zważone, a wyniki pomiaru podamy n a portalu Farmer.pl.

MONITOR "OD WSZYSTKIEGO"

Punktem wymagającym osobnego omówienia jest sterowanie za pomocą monitora IntelliView IV działającego w standardzie Isobus. Dotykowy ekran o średnicy 10 cali daje możliwość ustawienia właściwie wszystkich parametrów pracy maszyny: średnicy bel, stopnia zgniotu, ilości owinięć siatką, ręcznego uruchomienia owijania, opuszczenia podłogi podbieracza, rozłączenia napędu rotora i podbieracza itp. Ciekawym rozwiązaniem jest swojego rodzaju elektroniczny rozdzielacz hydrauliczny. Za pomocą tej opcji można ustawić, jaką funkcją ma aktualnie sterować dana dźwigienka rozdzielacza hydrauliki ciągnika, np. sterowaniem podbieraczem (wybór domyślny), podłogą lub pozycją noży tnących. Takie rozwiązanie ogranicza przede wszystkim liczbę przewodów hydraulicznych niezbędnych do sprzęgnięcia z ciągnikiem - wystarczą 3 złącza.

Ponadto na monitorze wyświetlane są dziesiątki parametrów pracy, w tym: liczba sprasowanych bel, sprasowanych bel z użyciem rozdrabniacza, wprowadzone nazwy pól, obroty WOM, całkowity i dzienny (od skasowania) czas pracy, wskaźnik smarowania i wiele innych. Podczas pracy przydaje się np. graficzny wyświetlacz stopnia napełnienia komory po obydwu jej stronach, a więc operator widzi, na którą stronę maszyny powinien w danym momencie skierować zestaw.

Układ sterowania daje możliwość pracy w trybie automatycznym, który przez niemal cały czas trwania testów wykorzystywaliśmy. Podczas pobierania słomy z pokosu monitor pokazuje stopień napełnienia komory prasującej za pomocą grafiki i wartości procentowej. Do tego na zaprogramowanej wartości (np. 70 proc.) pojawia się krótki sygnał dźwiękowy i wiemy już, że za chwilę komora będzie pełna. Długi dźwięk i grafika "stop" oznaczają, że komora jest pełna i trzeba się zatrzymać. Automatycznie rozpoczyna się oplot i za chwilę na monitorze pojawia się informacja, że bela jest gotowa do wyrzutu i należy podnieść klapę. Należy tutaj dodać, że operator ma też możliwość zaprogramowania opóźniania startu oplotu od momentu sygnalizacji "stop". Po wyrzuceniu balotu pojawia się informacja o konieczności zamknięcia klapy, a następnie zielona strzałka informuje o możliwości kontynuacji zbierania pokosu. W praktyce wskazówki są czytelne, a obsługa intuicyjna i dość prosta. Po sprasowaniu kilkunastu balotów sekwencja poszczególnych czynności "wchodzi w krew".

Dotykowy, kolorowy monitor to narzędzie zdecydowanie ułatwiające pracę i dające szereg możliwości. Ma też jednak kilka minusów. Przede wszystkim w słońcu staje się mało czytelny. Druga rzecz to dotykowa obsługa, dzięki której sterowanie jest bardzo intuicyjne, ale z drugiej strony wymaga raczej czystych rąk i dbałości o ekran. Poza tym podczas jazdy po nierównościach niełatwe bywa trafienie palcem w daną ikonkę - na pewno jest to trudniejsze niż naciśnięcie zwykłego przycisku czy manipulacja pokrętłem. Trzeba jednak dodać, że gdy wszystko jest ustawione i praca idzie jak należy, praktycznie nie ma potrzeby "tykać" monitora, ewentualnie tylko wtedy, gdy chcemy na bieżąco zmienić jakieś parametry pracy.

NIEZAWODN Y "KACZY DZIÓB"

Bardzo nam się podobała praca aparatu wiążącego. Za podanie siatki na balot odpowiada tzw. kaczy dziób. Ten charakterystyczny dla pras New Hollanda element wprowadza siatkę przez specjalnie wyprofilowaną szczelinę poprzecznych blach (przypominającą rzeczony kaczy dziób) pomiędzy dwa walce komory prasowania na prasowany materiał. Aparat wiążący jest zasilany elektrycznie, a więc działa niezależnie od innych zespołów maszyny. Co to daje? Przede wszystkim sposób jego działania można ustawić bardzo precyzyjnie z poziomu sterownika w kabinie (np. ilość warstw oplotu siatką lub - w sytuacji np. po zmianie siatki - czas owijania czy szybką reakcję na jego załączenie).

Wartym podkreślenia atutem kaczego dziobu jest to, że inicjacja oplotu siatką jest zupełnie niezależna od warunków atmosferycznych, a konkretnie od siły wiatru, co niestety nie jest tak oczywiste w przypadku aparatów, gdzie ucięta siatka wisi nad pobieranym przez podbieracz materiałem i wiatr ma możliwość zwiewania jej na bok, co powoduje problemy z rozpoczęciem oplotu i przynajmniej częściowo nierównomierne owijanie beli. Mieliśmy już do czynienia z takimi maszynami. W przypadku testowanego New Hollanda sprasowaliśmy ponad 200 balotów i ani razu nie było problemu z owijaniem. Siatka na belach była zaciągnięta równo, mocno i do samych krawędzi bel.

Sama wymiana siatki też nie jest problematyczna. Założenie rolki odbywa się z powierzchni ziemi. Trzeba otworzyć lewą klapę, wyciągnąć zawleczkę i sworzeń odblokowujący zabezpieczenie, które otwiera się na bok na zawiasie i wsunąć we wnękę rolkę. Następnie należy wejść na przedni pomost i przeprowadzić siatkę przez rolki napinające i wsunąć ją w szczelinę kaczego dziobu z pomocą akcesoryjnego narzędzia - płaskownika, który jest oczywiście w wyposażeniu maszyny, ulokowany przy aparacie wiążącym. Jak wykonać te czynności, podpowiadają grafiki. Całość nie powinna potrwać dłużej jak 2-3 min.

WAŻNE DETALE

Wśród elementów wyposażenia prasy warto wymienić choćby układy automatycznego smarowania - zarówno łańcuchów (olejem), jak i łożysk i tulei (smarem stałym). Zasobniki na środki smarne układów zostały umieszczone tuż obok siebie pod osłoną z lewej strony maszyny, co ułatwia ich obsługę.

Za utrzymywanie prawidłowej wysokości podbieracza odpowiadają ogumione koła podporowe. Na plus należy zaliczyć łatwą regulację ich położenia, podobnie jak rolki dociskającej. Dobrze byłoby, gdyby koła były skrętne, co w połączeniu z wyposażeniem w szerokokątny wał przgubowo-teleskopowowy pomogłoby w szybszym, dokładnym uprzątnięciu materiału na uwrociach.

Cała prasa została osadzona na dużych kołach w rozmiarze 500/60R22,5, co może ma mniejsze znaczenie podczas pracy w żniwa, ale docenią je na pewno ci, którzy zbierają trawy z niżej położonych łąk. Producent zadbał też o komfort i bezpieczeństwo podczas zakładania siatki - z przodu znajduje się dość obszerny pomost ze składaną drabinką. Przy podczepianiu maszyny udogodnieniem będzie solidna stopka z 2-biegową przekładnią (zmiana przełożenia przez dociśnięcie lub wysunięcie korby).

PODSUMOWANIE

Maszyna pozytywnie zaskakuje efektywnością, komfortem pracy i obsługą. Kluczowy wpływ na to mają zastosowane rozwiązania, takie jak: pełne sterowanie funkcjami i kontrola z monitora IntelliView IV, automatyczne systemy smarowania, wydajny podbieracz i układ przenoszenia materiału oraz rozwiązania w komorze prasującej. Jeśli ktoś poszukuje prasy wyłącznie do zbioru słomy i zależy mu na maksymalnej wydajności, powinien raczej skierować się ku wyborowi maszyn pasowych z serii Roll-Belt. Przetestowana przez nas prasa New Holland Roll Baler 125 będzie jednak świetnym wyborem dla gospodarstw, które poszukują maszyny uniwersalnej - zarówno do zbioru wilgotnych pasz objętościowych, siana, jak i słomy.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (5)

  • Kamil 2019-12-02 10:13:07
    ja mam starego welgera rp 12 walcówka, prasa niezniszczalna, w słomie trzeba szybko jeździć aby słoma wykonała w komorze jak najmniej obrotów, mi ani razu bela słomy nie stanęła w komorze a bela naprawdę dobita że ręki nie da się wsadzić w nią, maszyna z lat 80 :)
    • Marek 2019-12-02 10:45:06
      Czym szybciej jedziesz tym mniej zbita bela a jak szybko możesz nia jechac?przecież podbieracz nie przerobi za dużo jak nie ma rotora
  • Łukasz 2019-12-01 17:01:48
    Poziom skomplikowania tych maszyn przeraża... no ale takie czasy, serwis musi z czegoś żyć. Choć po gwarancji zapewne wpadną nasi i zrobią porządek z monitorkami.. Zostanie rozdzielacz, linka i tez maszyna robotę zrobi ;)
    • T.B. 2019-12-25 13:22:44
      Najwięksi sceptycy nie kupują nic bo drogie i skomplikowane. Kto kupuje nowe chce te "monitorki". Liczy się wydajność, wygoda obsługi i bezpieczeństwo.
  • ajato 2019-12-01 09:11:14
    Mam starą prasę NH pasówkę i mogę śmiało polecić.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.229.142.91
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.