Wysiew nawozów mineralnych to jedna z najważniejszych i "najdroższych" w wykonaniu czynności agrotechnicznych. Od dopasowania nawożenia do konkretnych potrzeb i precyzji wykonania zabiegu w dużej mierze zależy wielkość i jakość plonu oraz same koszty wykonania nawożenia. Podpowiadamy, na co zwrócić uwagę przy wyborze rozsiewacza i w jakie elementy wyposażenia warto zainwestować, aby uzyskać jak największą precyzję i najlepsze efekty nawożenia przy takim samym, a w wielu przypadkach zmniejszonym zużyciu nawozów.

ZASIĘG WYSIEWU

Pierwszym pytaniem, na jakie trzeba sobie odpowiedzieć przy zakupie rozsiewacza, jest: na jaką szerokość ma być nawóz wysiewany? Odpowiedź w tym zakresie wydaje się prosta, ponieważ zazwyczaj dopasowuje się ją do opryskiwacza, który docelowo będzie używany na polach na przemian z nowym rozsiewaczem (szerokość ta jest jednocześnie krotnością szerokości siewnika). Chodzi oczywiście o szerokość belki polowej. Jeśli ma ona na przykład 21 m, to również na taką odległość musi wysiewać nawóz rozsiewacz. Trzeba jednak przy tym pamiętać, żeby przy odległości rozrzutu nawozu założyć pewien margines, przede wszystkim ze względu na różnice w ciężarze (gęstości) poszczególnych nawozów sztucznych. Dużą masę w stosunku do objętości mają m.in. nawozy potasowe, znacznie mniejszą - azotowe. Oznacza to, że granule nawozu azotowego mogą mieć mniejszy zasięg. W praktyce rozsiewacz, który efek

tywnie (do równego pokrycia) "rzuca" na przykład kizeryt na 21 m, może wysiewać mocznik zaledwie na 14-16 m. Do tego dochodzi również jakość granulacji (wyrównanie i zwartość) nawozów i wielkość granul. Dlatego wybierając rozsiewacz, trzeba pytać sprzedawcę lub sprawdzać w tabelach wysiewu, jaką rzeczywistą odległość rozrzutu osiągnie on dla konkretnego nawozu, a bezpiecznie jest wybrać ten, którego możliwości wysiewu przekraczają szerokość belki opryskiwacza, zwłaszcza że w nowoczesnych rozsiewaczach szerokość pracy można precyzyjnie regulować.

Oferta rozsiewaczy renomowanych producentów jest zazwyczaj podzielona na grupy pod względem odległości (szerokości) wysiewu (szerokość wysiewu jest naturalnie związana z wielkością zbiornika na nawóz). Na przykład najprostsze rozsiewacze Kverneland z serii Exacta EL mogą dozować nawóz na szerokość w zakresie 9-18 m, z kolei kolejna seria Exacta CL ma możliwość wysiewu na 10- 24 m, natomiast Exacta TL - 12-45 m. Jest to związane m.in. z konstrukcją kielicha podającego nawóz na tarcze, wielkością i odstępem między sobą tarcz, wielkością łopatek i ich wyprofilowaniem. W przypadku rozsiewaczy z najmniejszej serii MDS firmy Kuhn szerokość siewu waha się w zakresie od 10 do 24 m.

POJEMNOŚĆ MOŻNA ZWIĘKSZYĆ

Pojemność skrzyni nawozowej to kolejny ważny, choć nieco mniej istotny aspekt, który powinien być brany pod uwagę przy wyborze rozsiewacza. Dlaczego mniej istotny? Choćby dlatego, że w razie zmiany technologii ścieżek przejazdowych na przykład z 15 m na 24-metrowe zwiększenie zasięgu wyrzutu nawozu rozsiewacza, w którym maksymalnie jest to 20 m, będzie praktycznie niemożliwe do wykonania (w niewielkim stopniu można go zwiększyć, stosując akcesoryjne, długie łopatki, jak ma to miejsce na przykład w rozsiewaczach Kuhn MDS). Wielkość skrzyni nawozowej teoretycznie nie ma przy tym znaczenia, choć praktycznie rzecz biorąc, zazwyczaj rozsunięcie ścieżek wiąże się ze zwiększeniem powierzchni upraw i potrzebą podniesienia wydajności pracy, co w tym przypadku może zmienić załadunek większej ilości nawozu. Z reguły jest to możliwe, bo właściwie każdy producent przystosowuje ramę maszyny do przenoszenia większych obciążeń, jaką może zapewnić nominalnie napełniony zbiornik, i daje możliwość założenia na skrzynię dodatkowych nadstawek. W ten sposób jej pojemność możemy zwiększyć nawet ponad dwukrotnie. Oczywiście trzeba mieć w tym przypadku na uwadze współpracujący ciągnik, który musi dysponować odpowiednią masą i dociążeniem z przodu. Profesjonalne, największe rozsiewacze zawieszane na TUZ mają masę użytkową dochodzącą nawet do 5 t! Na rynku dostępne są rozsiewacze z różnymi pojemnościami skrzyń nawozowych, zaczynając już od 200-300 l w najprostszych "lejkach". Myśląc o rozwoju gospodarstwa, warto zainwestować w skrzynię co najmniej 600-700 l. Taka pojemność zapewni już możliwość bezproblemowego wsypania dowolnego nawozu mineralnego z 500-kilogramowego big bagu.

ZAKRES REGULACJI

Ważnym elementem użytkowania każdego rozsiewacza jest zakres regulacji nastawów roboczych i co również istotne - łatwość ustawienia żądanych parametrów wysiewu. Chodzi przede wszystkim o szerokość rozrzutu i dawkę. Regulacja szerokości roboczej może odbywać się na kilka sposobów. Jednym z nich jest przestawienie łopatek na tarczy: wysunięcie i zmiana kąta ustawienia, odpowiednio do oznaczeń zawartych w tabeli nawozowej. Inny sposób to wymiana tarcz na krążki o innej średnicy. Trudno wskazać, który sposób jest lepszy, bo każdy ma swoich zwolenników i przeciwników. Faktem jest natomiast, że w nowoczesnych maszynach zarówno zmianę ustawienia łopatek, jak i wymianę tarcz przeprowadza się dość łatwo, często beznarzędziowo lub przy użyciu akcesoryjnego klucza. W bardziej zaawansowanych konstrukcjach zmiana szerokości roboczej odbywa się przez zmianę punktu padania granul na tarcze.

Szerokość roboczą powinno się kontrolować i ewentualnie zmieniać przy każdej zmianie rodzaju nawozu, a nawet przy wysiewie tego samego nawozu, ale na przykład z innej partii, jeśli nawet odrobinę zmienią się jego właściwości fizyczne (wielkość granul, ciężar).

OGRANICZONY WYSIEW

Ciągle jeszcze niedocenianym przez wielu rolników elementem wyposażenia rozsiewaczy są ograniczniki (limitery) wysiewu bocznego. Trzeba bowiem pamiętać, że obraz wysiewu nawozu ma kształt trójkąta, który zwęża się po bokach. Odpowiednio zaprojektowane ścieżki przejazdowe i prawidłowo ustawiona szerokość wysiewu sprawiają, że wysiewany nawóz nakłada się na siebie w odpowiedniej proporcji i tworzy się w miarę równomierny obraz wysiewu. Gorzej jest przy krawędziach pola, gdzie jadąc zbyt blisko między, znaczna część granul zostaje wyrzucona poza granicę, natomiast oddalenie się powoduje dostarczenie przy krawędziach zbyt małej dawki, co skutkuje później często widocznym niedożywieniem roślin w tych miejscach. Podobnie jest między poszczególnymi ścieżkami, gdzie wypada niepełna szerokość wysiewu. Aby temu zaradzić, producenci stosują różne rozwiązania. W polskich rozsiewaczach częstym rozwiązaniem jest wymiana tarczy wysiewającej na specjalną do siewu granicznego i wskazane z tabeli zmniejszenie dawki wysiewu. Takie rozwiązanie można spotkać m.in. w rozsiewaczach MX z Unii Group. Innym rozwiązaniem jest zamknięcie jednej strony wysiewu (dobrze jeśli jest możliwość hydraulicznego zamykania jednego otworu) i założenie na środku specjalnej płyty, która ograniczy kierunek wyrzutu drugiej tarczy. W ten sposób, przykładowo zamykając prawą stronę, lewą tarczą obsiejemy prawy skraj pola. Inne rozwiązanie ma Amazone w rozsiewaczach ZA-X Perect. Są to dostarczane w seryjnym wyposażeniu (opcjonalnie dostępne dla ZA-XW) krótkie łopatki Tele-Quick, które na czas siewu granicznego montuje się na jednej z tarcz bez żadnych narzędzi.

Powyższe sposoby ograniczania siewu przy krawędziach pola to stosunkowo proste i tanie rozwiązania, ale mają jedną wadę - każdorazowo trzeba wysiąść z ciągnika i ręcznie przestawić poszczególne elementy, co przy sporym rozdrobnieniu działek może stać się uciążliwe i dość czasochłonne. Ale są również rozwiązania, które są mniej kłopotliwe. Należy do nich m.in. siłownik wysiewu granicznego, który zamontowany na ramie rozsiewacza przychyla całą konstrukcję o kilkanaście stopni, zagęszczając wysiew z jednej strony. Takie rozwiązanie znajdziemy m.in. w opcjonalnym wyposażeniu rozsiewaczy Kverneland, Lely Tulip i Kuhn.

Rozwiązaniem gwarantującym najwyższą równomierność wysiewu granicznego są limitery sterowane hydraulicznie. Limitery to elementy wykonane ze stali nierdzewnej, w których są wspawane odpowiednio ustawione kawałki blachy rozprowadzające nawóz w równomierny obraz, ograniczając jego wysiew na bok. Takie rozwiązanie znajdziemy m.in. w rozsiewaczach Amazone, Rauch (o nazwie Telimat) czy Kverneland. Z kolei w Sulky, z pomocą przychodzi system Tribord, w którym włączenie funkcji siewu granicznego lub krawędziowego jest realizowane za pomocą specjalnego sterownika z kabiny ciągnika. Po włączeniu funkcji nawóz jest kierowany na odrębne łopatki zawężające wysiew.

UŻYTECZNA WAGA

Najczęściej stosowanym sposobem zmiany dawki wysiewu jest regulacja wielkości otworu wylotowego ze zbiornika nawozowego. Aby precyzyjnie ustalić dawkę wysiewu, powinno się przy każdej zmianie wykonać próbę kręconą i skorygować ją z tabelą wysiewu (tabele są w przypadku większości producentów rozsiewaczy co roku aktualizowane, dodawane nowe nawozy lub zmieniane parametry dla ak tualnie oferowanych nawozów, jeśli zmieniają się ich właściwości fizyczne). Tego problemu nie będą mieli ci, którzy zdecydują się na zakup rozsiewacza z systemem wagowym. System wagowy to bardzo użyteczne rozwiązanie, aczkolwiek może on zwiększyć cenę standardowej wersji rozsiewacza nawet dwukrotnie. W jego skład wchodzi przede wszystkim system ważący z sensorami, komputer i sterownik.

Dzięki zastosowaniu systemu wagowego można znacząco zniwelować problem różnych właściwości fizycznych nawozu, czy nawet działania wiatru, przez nadanie odpowiedniej prędkości rozsiewanych granul. Waga "widzi", ile nawozu ubywa ze skrzyni nawozowej - pomiar jest wykonywany z dużą częstotliwością (w zależności od producenta: 100-200 razy na s) i ustala średnią wartość wysiewu, na podstawie której jest automatycznie wykonywana kalibracja, aby osiągnąć żądaną wartość. Tym sposobem niweluje on współczynnik przepływu (tzw. szorstkość nawozu, czyli na przykład inną prędkość przepływu nawozu suchego i wilgotnego), tak aby zachować przy danej prędkości ustaloną dawkę.

Ważny jest przy tym sposób wyliczania masy aktualnie przepływającego nawozu. Istotne jest, aby był on wyliczany dla każdego z otworów indywidualnie (takie rozwiązanie mają na przykład rozsiewacze Rauch - EMC). W innym przypadku, jeśli jedna szczelina ulegnie zapchaniu, druga może otworzyć się w takim stopniu, żeby zachować ustawioną dawkę. W efekcie uzyskamy nawet dwukrotnie większy wysiew z jednej tarczy (przy całkowitym zapchaniu drugiej), a więc jednostronny.

Precyzję wysiewu w znacznym stopniu poprawia hydrauliczny napęd tarcz. Przy odpowiednich parametrach układu hydraulicznego (na przykład przy 3-tonowym rozsiewaczu Kuhn Axera 30.1 HMC minimalne zapotrzebowanie na przepływ oleju to minimum 45 l i ciśnienie 180 barów), obroty tarcz są zawsze stałe, przez co zwiększa się równomierność nanoszenia nawozu. Nie ma znaczenia tutaj ujęcie gazu czy zmiana obrotów silnika w trakcie dojeżdżania na uwrocia lub wyjeżdżania z nich. Niwelowane są zatem w dużym stopniu błędy operatora czy niedokładność pracy wynikająca ze zmęczenia.

W ZALEŻNOŚCI OD POTRZEB

Zastosowanie systemów rolnictwa precyzyjnego w rozsiewaczach nawozów to kolejna poprzeczka, na której pokonanie decyduje się coraz więcej gospodarstw. Przystosowanie tych maszyn do pracy w tym systemie daje szereg korzyści, przede wszystkim optymalizację nawożenia, która z kolei przyczynia się do uzyskiwania wyższych plonów i często również do oszczędności w zużyciu nawozów mineralnych. Precyzyjne nawożenie uwzględnia zmienność plonotwórczą gleby na poszczególnych fragmentach pola. Dawki nawozu są dopasowywane do zapotrzebowania roślin na składniki pokarmowe w danym miejscu. Dzisiaj każdy z renomowanych producentów rozsiewaczy oferuje sprzęt, który spełni takie oczekiwania. Może to być nawet starsza maszyna, pod warunkiem, że jest sterowana elektronicznie i jeśli właściciel zdecyduje się na pracę w systemie rolnictwa precyzyjnego, najczęściej wystarczy dokupienie komputera z GPS i funkcją zmiennego dawkowania oraz odpowiedniego przewodu do połączenia z komputerem rozsiewacza. Oczywiście włączenie maszyny do systemu nawożenia precyzyjnego wymaga przeprowadzenia wcześniejszego przygotowania map aplikacyjnych wy konanych na podstawie prób glebowych, mapowania plonu czy analizy rosnącego łanu. Komputer przetwarza te dane oraz identyfikuje pozycję ciągnika z rozsiewaczem na podstawie wskazań nawigacji satelitarnej i dopasowuje dawkę wysiewu. Automatyczne sterowanie dawką odbywa się na zasadzie regulacji wielkości szczeliny dozującej za pomocą siłownika hydraulicznego w połączeniu z działaniem czujników prędkości jazdy ciągnika.

Monitorowanie ilości wysiewanego materiału może być przeprowadzane za pomocą układu ważącego (Amazone, Sulky, Lely, Kverneland) lub na podstawie pomiaru przepływu masy nawozu, jak ma to miejsce w rozsiewaczach Kuhn z napędem hydraulicznym (Axera-H EMC i Axis-H EMC) lub mechanicznym (Axis-M EMC w zbiorniku).

Innym aspektem precyzyjnego nawożenia jest automatyczne ograniczanie szerokości roboczej przy wjeździe na obszar nawożony (na przykład na klinach) oraz włączanie i wyłączanie wysiewu na uwrociach. Do tego potrzebny jest przede wszystkim system nawigacji satelitarnej, który "widzi" pozycję maszyny i daje sygnał do komputera o potrzebie zawężenia szerokości pracy lub wyłączenia wysiewu (podobnie jak przy zmiennym dawkowaniu). Precyzyjne zawężanie szerokości roboczej jest możliwe, jeśli rozsiewacz jest wyposażony w hydrauliczny napęd tarcz i system kontroli przepływającej masy nawozu (wagowy lub hydrauliczny - Rauch HMC). Wjeżdżając w klin lub zahaczają, o nawieziony pas pola, komputer automatycznie zmniejsza szerokość wysiewu (na przykład przez zmianę miejsca padania nawozu na tarcze) i jednocześnie redukuje dawkę nawozu na daną stronę. Dodatkowo w niektórych rozsiewaczach redukowana jest prędkość obrotowa tarczy, tak aby zmniejszyć energię "wystrzeliwanego" na mniejszą odległość nawozu.

Jak pokazują doświadczenia gospodarstw, które zainwestowały w technologie rolnictwa precyzyjnego w nawożeniu, tego rodzaju rozwiązania dają realne korzyści w postaci zwiększenia plonów, często zmniejszenia ilości zastosowanych nawozów (dzięki zastosowaniu odpowiedniej dawki w odpowiednie miejsce, a nie wszędzie jednakowo), redukcji wylegania łanu (eliminacja podwójnego nawożenia) i przenawożenia (zawartości azotanów w plonie), co przekłada się na realne korzyści finansowe.

A MOŻE PNEUMATYCZNIE…

Wiatr i nierówna granulacja nawozu - to zasadnicze czynniki utrudniające równomierny wysiew nawozu. O ile możemy przed wysiewem sprawdzić udział granul poszczególnej wielkości i wynik wziąć pod uwagę przy kalibracji, o tyle nie mamy już wpływu na to, w jakim stopniu jest on rozdrabniany podczas uderzenia o tarczę i łopatki rozsiewające. Z dużymi granulami nie ma problemu z rzuceniem ich na odpowiednią odległość, gorzej jest z materiałem rozdrobnionym. Rozwiązaniem tego problemu może być zastosowanie rozsiewacza pneumatycznego. Tego rodzaju maszyny nie cieszą się ciągle dużą popularnością - przede wszystkim ze względu na wyższą cenę w porównaniu do tradycyjnych rozsiewaczy i ograniczoną szerokość pracy, choć widać tutaj coraz większe zainteresowanie, szczególnie wśród dużych gospodarstw. Taki rozsiewacz - o nazwie Wing Jet - można znaleźć w ofercie Kongskilde. System wysiewu ma prostą konstrukcję. Granule nawozu przemieszczają się ze zbiornika przez lej znajdujący się nad aparatem wysiewającym, podobny do stosowanego w mechanicznych siewnikach zbożowych. Nieco bardziej z przodu znajduje się wentylator, który z dużą siłą kieruje granule do rur rozprowadzających go do poszczególnych sekcji rozsiewacza. Zakończeniem są specjalne dysze wyposażone w płytki, na których granule odbijają się do góry i swobodnie opadają na glebę. Na 24-metrowej belce zamontowanych jest 20 rur rozprowadzających i 20 dysz. Nawóz spada na ziemię zawsze z wysokości ok. 1 m. Takie rozwiązanie eliminuje również zjawisko nierównomiernego rozsiewu w przypadku pochylenia belki polowej na nierównościach. W porównaniu do rozsiewaczy tarczowych, uzyskuje się większą równomierność wysiewu nawozu, również jadąc z góry czy pod górę.

Dodatkowo rozsiewacz może współpracować z systemem nawigacji satelitarnej i precyzyjnie dozować nawóz. Belka 24-metrowa jest podzielona na cztery sekcje. Każda z nich może być odrębnie włączana/wyłączana automatycznie przez system, na przykład na klinach pola lub przy dojeździe w miejsca, gdzie nawóz już został wysiany. Oprogramowanie pozwala na różne sposoby ustalenia linii granicznej wysiewu na klinach. Maszyna jest wyposażona w zbiornik o pojemności 2 000 l, drugie tyle można wsypać po zastosowaniu nadstawki.