Przeglądając ogłoszenia śmiało możemy dojść do wniosku, że tanio to już było. Dla wielu rolników jednak pułap cenowy nowych maszyn jest nieosiągalny, stąd przygotowaliśmy krótkie zestawienie, w którym prezentujemy ciekawe naszym zdaniem oferty.

Używane ciągniki rolnicze – przegląd

Swoje zestawienie rozpoczynamy modelem, którego absolutnie nie trzeba nikomu przedstawiać – mowa o Zetorze 7245. Przedni napęd, silnik 4-cylindrowy generujący ponad 60 KM oraz przestronna i komfortowa kabina jak na tamte czasy powodują, iż ciągniki te są mocno poszukiwane na rynku wtórnym.

Cena za tego Zetora została oszacowana na poziomie 55 tys. zł brutto fot. GR
Cena za tego Zetora została oszacowana na poziomie 55 tys. zł brutto fot. GR

Z tego też powodu wysokie ceny tych traktorów nikogo nie dziwią. Jeśli jeszcze dołożymy do tego fakt, iż opisywany egzemplarz sprzedawany jest przez pierwszego właściciela i od 1990 r. przepracował zaledwie 5 tys. h, to cena 55 tys. zł brutto nie powinna być zaskoczeniem.

Niestety sprzedający załączył tylko jedno zdjęcie i to w dodatku w kiepskiej jakości, stąd na tej podstawie nie przyjrzymy się ciągnikowi dokładnie. Obecny właściciel zapewnia jednak, iż sprzedawany Zetor jest w pełni sprawny.

Kolejną ciekawą propozycją na zakup solidnego traktora jest Ursus 5314. Ten ponad 70-konny ciągnik z powodzeniem sprawdzi się jako główny koń pociągowy w mniejszym gospodarstwie, jak również jako ciągnik pomocniczy w średniej wielkości gospodarstwie.

Ten Ursus 5314 został wyceniony na 52 tys. zł brutto fot. GR
Ten Ursus 5314 został wyceniony na 52 tys. zł brutto fot. GR

Trzeba powiedzieć jasno, że Ursusy – szczególnie te z przednim napędem, bardzo mocno trzymają cenę na rynku maszyn używanych i nie inaczej jest w tym przypadku. Opisywany egzemplarz został wyprodukowany w 1996 r. i jak dotąd przepracował 4,4 tys. h.

Zdjęcia, choć jest ich zaledwie 4, zdecydowanie przemawiają na korzyść tego traktora – prezentuje się on atrakcyjnie pod względem wizualnym i jest utrzymany w stanie oryginalnym. Cena? 52 tys. zł brutto.

Kolejny na naszej liście jest Ursus 1012, a więc przedstawiciel dawnej tzw. ciężkiej serii naszego rodzimego producenta. Dysponuje on mocą 96 KM i został wyprodukowany w 1986 r.

Szerokie opony z Bizona znacząco poprawiają trakcję ciągnika, jak również nadają mu bardziej wyrazisty charakter fot. GR
Szerokie opony z Bizona znacząco poprawiają trakcję ciągnika, jak również nadają mu bardziej wyrazisty charakter fot. GR

Sporą niedogodnością z punktu widzenia nowego właściciela może być napęd przekazywany jedynie na tylną oś, co niewątpliwie pogarsza jego uciąg. Sprzedający jednak chcąc poprawić ten parametr zamontował w nim tylne szerokie opony od Bizona.

Co ciekawe, ciągnik ma przepracowane zaledwie 2,8 tys. h, co zdecydowanie jest ewenementem w przypadku 35-letniej maszyny. Jak twierdzi sprzedawca, tak niski przebieg wynika z faktu, iż po zakończeniu prowadzenia gospodarstwa w 2004 r. traktor sporadycznie opuszcza garaż, najczęściej w celu odśnieżenia podwórka.

Wizualnie widać, iż opisywany egzemplarz został już nieco nadgryziony przez ząb czasu, co objawia się chociażby korozją blach zewnętrznych. Ten konkretny traktor został wyceniony na 45 tys. zł brutto.

Jeśli jednak zależałoby nam na nieco mocniejszym ciągniku, z napędem na cztery koła oraz z ładowaczem czołowym, a na dodatek dysponujemy sporo większym budżetem, to zdecydowanie warto pochylić się na ofertą New Hollanda 8260.

New Holland 8260 został wyceniony na146 tys. zł brutto. Czy to drogo? Odpowiedź pozostawiamy Wam fot. GR
New Holland 8260 został wyceniony na146 tys. zł brutto. Czy to drogo? Odpowiedź pozostawiamy Wam fot. GR

Ten konkretny egzemplarz pochodzi z 1999 r. i do dnia dzisiejszego przepracował ponad 7 tys. h i został wyceniony na 146 tys. zł brutto. Czy to drogo? Odpowiedź pozostawiamy Wam.

Wizualnie ciągnik prezentuje się całkiem dobrze, jak na maszynę liczącą 22 wiosny. W stosunku do wcześniej opisywanych traktorów ma on zdecydowanie bardziej rozbudowane wnętrze, dzięki czemu komfort pracy operatora powinien być dużo wyższy.

W ogłoszeniu nie znajdziemy informacji o osprzęcie do ładowacza czołowego, stąd potencjalny klient musi liczyć się z dodatkowym kosztem w tym zakresie.

Gdybyśmy poszukiwali ciągnika o jeszcze większym gabarycie oraz dysponującego większą mocą, to ciekawą propozycją wydaje się być Valtra T202. Jest ona zasilana silnikiem o pojemności 7,4 l, który generuje 180 KM mocy maksymalnej.

Trzeba przyznać, że w białym kolorze Valtra T202 wygląda atrakcyjnie i nowocześnie fot. GR
Trzeba przyznać, że w białym kolorze Valtra T202 wygląda atrakcyjnie i nowocześnie fot. GR

Opisywany egzemplarz został wyprodukowany w 2009 r. i został wyceniony na 199 tys. zł brutto. Trzeba przyznać, że w białym kolorze Valtra T202 wygląda atrakcyjnie i nowocześnie.

Więcej ciekawych ogłoszeń ciągników i innych maszyn znajdziecie na portalu Gieldarolna.pl