W okresie zimy, problemy z akumulatorem są szczególnie odczuwane. Zwykle rozruch trwa dłużej, przez co rozrusznik pobiera więcej prądu. Dodatkowo maszyny pracują zwykle krócej niż latem, przez co alternator ma mniej czasu na doładowanie akumulatora.

Problemy z poziomem naładowania akumulatora mogą mieć różnorakie podłoże. Jedną z częstych przyczyn jest nieprawidłowe działanie alternatora.

Alternator do sprawdzenia

Podstawowa diagnostyka poprawności pracy alternatora polega na zmierzeniu miernikiem uniwersalnym napięcia na biegunach akumulatora. W czasie pracy silnika, przy wyłączonych odbiornikach prądu (oświetlenie, klimatyzacja itp.) napięcie powinno wynosić ok. 14,5 V. Jeśli w czasie pomiaru wynik jest poniżej 13 V, oznacza, że alternator nie pracuje poprawnie.

W takim wypadku warto zawieźć alternator do wyspecjalizowanego serwisu, w którym alternator zostanie sprawdzony oraz naprawiony. Podstawową naprawę, polegającą na wymianie szczotek z regulatorem napięcia można wykonać również we własnym zakresie, ale naprawa w serwisie będzie o tyle lepsza, że nie ryzykujemy zakupu części "na chybił trafił", bo przyczyn awarii może być więcej, co dobry serwis jest w stanie dokładnie zdiagnozować.

Miejmy na uwadze, że w ciągnikach starszego typu, alternator jest napędzany przez paski klinowe, a nie jak w nowszych – wielorowkowe. Warto więc przed ewentualnym wymontowaniem, sprawdzić napięcie paska. Jeśli podczas pracy silnika pasek klinowy napędzający alternator piszczy, może to wynikać z uszkodzenia łożyska napinacza, bądź z tego, że pasek jest już zużyty i ślizga się na kole pasowym.

Wina przewodów?

Problemy z ładowaniem mogą być również spowodowane zaśniedziałymi klemami na biegunach akumulatora. Przy problemach z rozruchem warto sprawdzać czy nie poluzowały się łącznia: przewodu biegnącego od akumulatora do rozrusznika oraz przewodu masowego. Prąd z akumulatora może również „uciekać” kiedy dojdzie do przetarcia otuliny przewodów i wiązka dotyka do masy.

Zdarza się również, że gwałtowne rozładowanie akumulatora spowodowane jest uszkodzeniem przekaźnika od świecy żarowej. Uszkodzony przekaźnik podaje bez przerwy prąd na świecę żarową, aż do wyczerpania akumulatora bądź awarii świecy.

Warto też pamiętać, że zbyt bogate oświetlenie zbudowane z lamp wyposażonych w żarówki halogenowe, może powodować pobór prądu znacznie większy niż wydajność alternatora.

Problem z akumulatorem

Problemy z poziomem naładowania akumulatora mogą wynikać również z niewłaściwego działania samej baterii. Wpływ na stan akumulatora może mieć np. niska temperatura. Dlatego warto trzymać maszyny w garażu bądź wyjmować akumulatory w razie nadejścia ekstremalnych mrozów. Problemy mogą być spowodowane także zbyt niskim poziomem elektrolitu, dlatego należy dokonywać okresowych przeglądów baterii.

Musimy pamiętać, że rozładowany akumulator podczas silnych mrozów może ulec uszkodzeniu. Elektrolit jest wtedy podatny na zamarzanie, co powoduje jego rozszerzenie i skutkuje uszkodzeniem wewnętrznej budowy baterii. Niebezpieczne jest również całkowite rozładowani akumulatora.

 - Zgodnie z dobrą praktyką, akumulatory w maszynach pracujących sezonowo (kombajny, ciągniki używane tylko do prac polowych) powinny być ładowane przynajmniej raz na 3 miesiące, tak aby nie rozładował się całkowicie. Jeśli tego nie zrobimy może dojść do zasiarczenia płyt akumulatora przez co pogarszają się jego właściwości magazynowania energii, mówi Stanisław Wolski, dyrektor serwisu John Deere Polska.