PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Racjonalny wybór ciągnika - cały artykuł

Jaki ciągnik wybrać: 4-, a może 6-cylindrowy? W jaką przekładnię i wyposażenie warto zainwestować? Wybór maszyn, ilość dostępnych konfiguracji i zakresy cenowe mogą przyprawić o ból głowy. Podajemy kilka praktycznych wskazówek, które warto mieć na uwadze, stojąc przed wyborem nowej maszyny.



Choć ciągnik nie ma bezpośredniego wpływu na ilość czy jakość uzyskiwanych plonów albo szybkość przyrostów opasów, to jest podstawową maszyną, od której w ogromnym stopniu zależy skuteczność działania maszyn towarzyszących, co w dużej mierze rzutuje na cechy, jakimi powinien się charakteryzować. Dotacje na inwestycje w maszyny, o które za chwilę będzie można się ubiegać, sprawiają, iż niejednokrotnie wybór pada na ciągniki, których parametry bądź poziom wyposażenia nie idą w parze z rozsądkiem i racjonalnością ekonomiczną.

Niezbędne jest w tym zakresie podejście biznesowe - ciągnik jako narzędzie do osiągania korzyści ekonomicznych. Dlatego w pierwszej kolejności warto zadać sobie pytanie, czy taki zakup jest konieczny. Ile godzin w roku maszyna będzie pracowała? Czy mamy do niego (lub planujemy mieć) odpowiedni sprzęt towarzyszący? Czy może warto skorzystać z usług lub wypożyczyć maszynę, jeśli ma być wykorzystywana na przykład tylko do siewu i orki, łącznie przez kilkanaście lub kilkadziesiąt godzin w roku? Dotyczy to szczególnie ciągników o większej mocy. Mniejsze są używane bardziej uniwersalnie.

Oczywiście, kalkulacji nie da się dokonać wyłącznie za pomocą liczb. Działalność rolnicza jest ściśle związana z przyrodą i klimatem. Nie wszystko da się przewidzieć. Firm wypożyczających sprzęt czy świadczących usługi jest ciągle niewiele, a terminy wykonania niektórych prac zamykają się w wąskim przedziale czasu. Jeśli już zdecydujemy, że nowy ciągnik jest potrzebny, to od czego zacząć?

MOC I MASA

Podstawowymi parametrami predysponującymi ciągnik do wykonania określonych zadań są jego moc oraz gabaryty i związana z nimi masa. Ciągniki o danej mocy, na przykład rzędu 120 KM, mogą się konstrukcyjne bardzo istotnie między sobą różnić. Biorąc pod uwagę maszynę z silnikiem 4- i 6-cylindrowym, diametralnie zmienia się na przykład rozkład masy. Maszyny 6-cylindrowe nie tylko charakteryzują się większą elastycznością jednostek napędowych wynikającą z innej charakterystyki pracy 6 cylindrów, lecz także są dodatkowo cięższe, dłuższe i mają większy rozstaw osi. Na przykład New Holland T5.115 o mocy 114 KM waży niespełna 4300 kg i ma rozstaw osi na poziomie 2,35 m. Z kolei 6-cylindrowy, 117-konny Landini Landpower, który ma silnik mocniejszy zaledwie o 3 KM, waży ponad 6 ton, a rozstaw osi w ciągnika sięga 2,8 m i dodatkowo jest od New Hollanda niemal o metr dłuższy. Efekt? Landini będzie mógł współpracować z niemal dwukrotnie cięższymi maszynami (mniejszy efekt dźwigni), ponadto będzie miał lepsze: uciąg i trakcję. Z drugiej strony większa długość powoduje, że maszyna będzie mniej poręczna – średnica zawracania zwiększy się o ponad 1,5 m. Oczywiście, zestawiliśmy ciągniki z innych serii – porównanie ma na celu pokazanie, że nie można przy wyborze ciągnika kierować się wyłącznie mocą.

Co w takim razie zrobić, jeśli potrzebujemy ciągnika, który będzie spełniał funkcję uniwersalnego pomocnika współpracującego na przykład z ładowaczem czołowym, prasą belującą, rozsiewaczem czy opryskiwaczem, a jednocześnie poradzi sobie z cięższym agregatem uprawowo-siewnym? Poniekąd jest i na to sposób. W takim przypadku powinniśmy zainwestować w dociążenie maszyny. Najwięcej da przedni TUZ z możliwie dużym balastem oraz obciążniki na kołach (z zewnątrz bądź od wewnętrznej strony felg). Niepotrzebny do lekkich prac balast można szybko zdemontować. Oczywiście, takie rozwiązanie nie zastąpi w pełni dużego ciągnika – możliwość dociążenia maszyny jest ograniczona i trzeba pamiętać o nieprzekraczaniu dopuszczalnej masy własnej ciągnika i obciążenia osi.

SILNIK

Jednostki napędowe ciągników i innych samojezdnych maszyn rolniczych to elementy, które bardzo mocno ewoluowały w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Zmiany zostały spowodowane głównie przez konieczność spełnienia coraz ostrzejszych norm emisji spalin. Jedną z wielu metod stosowanych przez producentów silników, aby sprostać surowym wymogom, jest stosowanie tzw. downsizingu, czyli zmniejszania pojemności skokowej silników, dzięki czemu uzyskiwane jest pełniejsze i bardziej efektywne spalanie mieszanki paliwowej. W efekcie tego zjawiska silniki 3-cylindrowe zastępują 4-cylindrowe, a 4-cylindowe w szerokim zakresie mocy weszły w miejsce „szóstek”, oferując tę samą moc.

Ogólnie rzecz biorąc, mniej cylindrów powinno oznaczać niższe zużycie paliwa, choć w przypadku redukcji jednego cylindra z czterech, nie będzie ono oznaczało zmniejszenia spalania o jedną czwartą. Z reguły mówi się tutaj raczej o oszczędności na poziomie 10-15 proc., ale nie zawsze. Ciągnik z mniejszym silnikiem warto wybrać, jeśli będzie pracował w niższych lub bardziej zróżnicowanych obrotach przy lekkich pracach. Jeśli natomiast ma być przeznaczony głównie do prac polowych, warto postawić na wybór maszyny z większym silnikiem. Mimo teoretycznie podobnych parametrów na przykład „4-ka” będzie bardziej elastyczna od silnika 3-cylindrowego. Chodzi przede wszystkim o zakres wysokiego momentu obrotowego, który w przypadku większych jednostek będzie zazwyczaj dostępny w niższych obrotach. Oznacza to, że ciągnik z mniejszym silnikiem do wygenerowania odpowiednio dużej siły uciągu czy momentu obrotowego WOM będzie musiał pracować w wyższym zakresie obrotów, co wiąże się ze zwiększonym zużyciem paliwa i nieco szybszym zużywaniem silnika, który musi wykonać więcej cykli pracy. Mniejsza liczba cylindrów przekłada się też bezpośrednio na niższą cenę ciągnika.

Wybierając ciągnik pod względem mocy do określonych maszyn, warto pamiętać o jeszcze jednej istotnej rzeczy. Moc podawana przez producentów jest często określana według kilku rodzajów normy, z których większość dotyczy jej pomiaru netto, a więc na silniku bez wentylatora i bez chłodnicy (silnik jest chłodzony przez zewnętrzny obwód). Można powiedzieć, że im wyższa specyfikacja wyposażenia, tym większy pobór mocy na różnego rodzaju elementy, takie jak: układ hydrauliczny, klimatyzacja, różnego rodzaju dodatkowe funkcje przekładni, sprężarka układu pneumatycznego itp. Efektem tego może być zdziwienie, że po zakupie nowoczesnego, świetnie wyposażonego ciągnika maszyna kiepsko radzi sobie narzędziami, z którymi wcześniej z powodzeniem współpracował starszy traktor o zbliżonej mocy. Dlatego warto wcześniej przetestować maszynę w pracy, a jeśli to nie jest możliwe, pamiętać o odpowiedniej rezerwie tego parametru.

PRZENIESIENIE NAPĘDU

Niezwykle istotnym elementem wyboru ciągnika jest rodzaj zastosowanej przekładni, która może zupełnie zmienić jego charakterystykę. Podstawowym wyborem są przekładnie w pełni mechaniczne, oferowane w maszynach o mocy do 100-120 KM. Tego rodzaju rozwiązanie ma kilka zalet. Przekładnia jest tania w zakupie i eksploatacji – mamy mniej filtrów do wymiany, z reguły można zastosować tańszy olej, a konstrukcja jest zdecydowanie bardziej tolerancyjna na zaniedbania wynikające z nieterminowej jego wymiany. Zaoszczędzimy również na ewentualnych kosztach naprawy. Zakup maszyny z taką przekładnią ma rację bytu, jeśli ciągnik jest używany do prac lżejszych, niedługotrwałych i niewymagających częstej zmiany biegów pod dużym obciążeniem. Może być w nią więc wyposażony ciągnik wykorzystywany w takich pracach, jak: zgrabianie i przetrząsanie zielonek, transport lekkich przyczep, rozsiewanie nawozów, współpraca z wozem paszowym czy ładowaczem czołowym, choć tutaj zdecydowanie przyda się rewers przy kierownicy – mechaniczny, a najlepiej bezsprzęgłowy hydrauliczny lub elektrohydrauliczny.

Jeśli prace są bardziej wymagające, warto zdecydować się na przekładnię typu powershift. Najważniejszymi zaletami rozwiązania jest zdecydowana poprawa komfortu i efektywności pracy. A wady? Przede wszystkim nawet kilkakrotnie wyższe koszty serwisowania w porównaniu z przekładniami mechanicznymi i dość rygorystyczne przestrzeganie terminów wymiany olejów i filtrów. Jest to związane ze skomplikowaniem budowy skrzyni i zwiększonym udziałem elektroniki. W przypadku zaniedbania przeglądów serwisowych może dojść na przykład do zacinania elektrozaworów czy sklejenia tarczek sprzęgłowych.

Niezależnie od wyboru przekładni bardzo ważna jest liczba biegów dostępnych w najczęściej wykorzystywanych zakresach prędkości. To pozwoli na dokładne dopasowanie prędkości pracy w zależności od współpracującego narzędzia i aktualnych warunków na polu. Patrząc na problem z tej strony, idealnym rozwiązaniem wydaje się zastosowanie przekładni bezstopniowej. To najdroższa w zakupie opcja wśród wymienionych rozwiązań, ale oprócz płynnej zmiany prędkości jazdy oferuje szereg zaawansowanych możliwości, na przykład automatycznych trybów pracy w zależności od ustawionego priorytetu: utrzymania prędkości jazdy, obrotów WOM lub uzyskania jak najniższego zużycia paliwa. Zakup maszyny z tego rodzaju przekładnią będzie uzasadniony przy intensywnym wykorzystaniu ciągnika i możliwości, jakie ona daje. Koszt serwisowania jest na poziomie zbliżonym do przekładni typu powershift. Na pewno w razie ewentualnych usterek nie poradzimy sobie sami, dlatego ważne jest, aby w okolicy był wykwalifikowany serwis.

KOMFORT PRACY

Przy konfigurowaniu elementów wyposażenia kabiny wpływających na komfort pracy operatora trzeba pamiętać o tym, że rzutują one też na wydajność pracy. W wygodnej, dobrze wyciszonej kabinie po prostu można pracować dłużej – efekt zmęczenia przychodzi później.
Ciągnik, w którym będziemy spędzali długie godziny podczas prac polowych, powinien mieć obszerną i dobrze wyciszoną kabinę. Obecnie, biorąc pod uwagę ciągniki średniej i dużej mocy, normą stała się kabina o konstrukcji czterosłupkowej z dużą powierzchnią przeszkloną o bardzo dobrej widoczności. Oczywiście, takie kabiny nie są pozbawione wad, do których należy zaliczyć trudniejsze otwieranie i zamykanie szerokich drzwi, w przypadku zbicia szyby – wyższą ceny zakupu nowego elementu, czy mocniejsze nagrzewanie się wnętrza przez dużą połać szyb, przez co potrzebna jest wydajna klimatyzacja.

Do najważniejszych elementów wpływających na komfort pracy, w które wato zainwestować, należy pneumatyczny fotel, który dobrze, aby miał regulację odcinka lędźwiowego i możliwość pracy w pozycji częściowo obróconej (około 30 stopni), która znacznie ułatwi obserwowanie pracującej z tyłu maszyny. Przyda się również niewątpliwie wielofunkcyjny podłokietnik, na którym dostępne są podstawowe, a w dużych ciągnikach także bardzo zaawansowane funkcje sterowania. Im bardziej zaawansowany i droższy ciągnik, tym większy wybór foteli i dłuższa liczba dodatkowych funkcji. Kolejną rzeczą, w którą warto zainwestować, jest amortyzacja kabiny: mechaniczna (najczęściej siłowniki gazowe ze sprężynami) lub droga ale bardzo skuteczna w działaniu, sterowana elektronicznie amortyzacja aktywna dostępna jedynie w niektórych ciągnikach klasy premium. Jeśli wysokiej klasy fotel połączymy z dobrze wyciszoną i amortyzowaną kabiną, a do tego dodamy jeszcze „miękką oś”, uzyskamy naprawdę komfortowe stanowisko pracy operatora. Decydując się na amortyzację osi, trzeba jednocześnie pamiętać, że nie jest to element bezobsługowy – dochodzi tutaj (zwłaszcza przy konstrukcji wielowahaczowej) wiele połączeń ruchomych, a więc i punktów smarnych. „Miękka oś” to właściwie element obowiązkowy dla maszyn, które są wykorzystywane w dużym stopniu w transporcie. To także świetny dodatek przy dojazdach na pole i przy wykonywaniu niektórych prac. Nie przyda się natomiast, jeśli ciągnik ma współpracować z ładowaczem, ponieważ w takim przypadku zalecane jest wyłączenie tłumienia drgań.

Dla osób, które planują intensywnie wykorzystywać ciągnik w transporcie, z pewnością przydadzą się elektryczne ustawianie i wysuw lusterek, ale niepotrzebny będzie na przykład szyberdach. Jeśli ciągnik ma głównie pracować z wozem paszowym czy ładowaczem czołowym, dowożąc kiszonkę czy bele słomy, dodatkowe wyposażenie typu amortyzowana kabina czy fotel pneumatyczny są zbędne. Warto natomiast sprawdzić, czy dany producent ma w ofercie niższy wariant kabiny, jak wygląda rozmieszczenie kratek nawiewowych wentylacji i czy w kabinie może być zainstalowana uchylna przednia szyba, dzięki czemu w chłodne dni po wjeździe do budynku inwentarskiego nie będzie problemu z widocznością.

PODSUMOWANIE

Rozważając zakup nowego ciągnika trzeba uwzględnić nie tylko jego cenę, lecz także planowany stopień wykorzystania go i spadek wartości maszyny po latach. Moc nie może być jedyną wartością braną pod uwagę we współpracy z określonymi maszynami. Równie ważne są wymiary i masa ciągnika. Wybierając dodatkowe wyposażenie maszyny, nie powinniśmy się kierować zasadą „im więcej, tym lepiej”, tylko inwestować w to, co będzie rzeczywiście wykorzystane. Niemal za każdy dodatkowy element płaci się podwójnie – raz przy zakupie, później przy serwisowaniu.

Artykuł ukazał się w marcowym numerze miesięcznika "Farmer"

Zamów prenumeratę

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (19)

  • Londoram 2018-05-24 14:05:08
    Od jakiegoś czasu korzystam z maszyn Alima-Bis. Potrafili zrobic na prawdę dobrze i jakościowo. Polecam. Widać, ze zadbali o to, żeby maszyny służyli długo!
  • kkkkkkkkkkk 2016-06-21 14:57:49
    Sam dość często potrzebuję części do maszyn rolniczych i ciągników. Prowadzę ok. 100 ha i przy tak sporym areale często zdarza się jakaś awaria. Ceny faktycznie bywają kosmiczne, a czas oczekiwania na zamówioną część długi. Co bywa dość frustrujące, bo wtedy robota stoi. Ale całe szczęście kolega polecił mi sklep internetowy argo-expert. Części są zawsze dostarczone szybko, ceny również normalne. A dzięki temu ja szybciej mogę szybciej naprawić popsutą maszynę i wrócić do przerwanej pracy.
  • zibi 2016-04-22 09:25:43
    HG ma racje ja użytkuję 40 ha mam 47, 60 i 80 km i to w zupełności wystarczy kiedyś t 25 i C 330 pracowały w 20 ha gospodarstwach teraz jak najszybciej zrobić w polu 20 krów wydoić w pół godz i na fejsbuku nawet nie umiem tego napisać bo nigdy się tam nie logowałem niektórym się w głowach po pie... brali dofinansowanie musieli wziąść kredyt 17 % a teraz się z nim bujają
  • ukasz 2016-04-03 08:27:59
    najlepszy jest taki żeby sąsiadowi szczęka opadła a marka nie ważna
  • takisobie 2016-04-03 08:08:09
    Miastowych duzo wyjechalo i zostalo by nie placic podatkow na darmozjadow i zlodzieji co podakow nie placa a lecza sie za grosze
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.227.2.109
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.