PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Redlice wzmacniane czy standardowe? Rozpoczynamy test!

Redlice wzmacniane czy standardowe? Rozpoczynamy test!
W naszym teście porównawczym sprawdzimy czy warto zainwestować w droższe, ale i wytrzymalsze elementy robocze fot. Tomasz Kuchta

Wielu rolników zadaje sobie pytania, czy warto dopłacać do wzmacnianych elementów roboczych oraz czy początkowa wyższa cena w dłuższym horyzoncie czasowym wypadnie korzystniej dla portfela? Właśnie na tego typu pytania będziemy chcieli odpowiedzieć po zakończeniu naszego testu.



Coraz więcej firm rozwija ofertę elementów roboczych w kierunku części wzmacnianych, których podstawową zaletą jest zdecydowanie dłuższa żywotność, aniżeli w przypadku elementów standardowych. Na polskim rynku prekursorem pod tym względem jest Mandam i to właśnie nakładki oferowane przez gliwickiego producenta poddamy naszemu testowi.

W naszym teście porównawczym sprawdzimy czy warto zainwestować w droższe, ale i wytrzymalsze elementy robocze, fot. Tomasz Kuchta
W naszym teście porównawczym sprawdzimy czy warto zainwestować w droższe, ale i wytrzymalsze elementy robocze, fot. Tomasz Kuchta

Skąd pomysł?

Często otrzymujemy od Was pytania dotyczące opłacalności inwestycji we wzmacniane elementy robocze. Pytanie to jest tym bardziej zasadne, że z tego typu wyposażeniem mamy do czynienia w szerokim spektrum maszyn rolniczych począwszy od gruberów, poprzez głębosze, kultywatory, pługi dłutowe, ale także brony wirnikowe, czy nawet brony talerzowe.  

W trosce o poprawę żywotności

Co do zasady, żywotność elementów roboczych wynika z twardości materiału, z jakiego wykonany jest element, z grubości materiału, a także z dodatkowej obróbki np. napawania. Z reguły wzmacniane elementy są o około 20-30 proc. twardsze od standardowych.

Jeśli dodatkowo dany element poddamy procesowi napawania, który polega na nałożeniu dodatkowej płytki, zwiększymy grubość materiału jak i jego twardość, to w efekcie finalnym możemy uzyskać element dwu-, a nawet trzykrotnie trwalszy aniżeli standardowy.

Założenia testu

Korzystając z okazji, iż aktualnie przeprowadzamy długodystansowy test kultywatora dłutowego Mandam Top 3.0, postanowiliśmy równolegle wyposażyć tę maszynę w fabrycznie nowe szpice oraz przetestować ich żywotność w dłuższym horyzoncie czasowym.

Testowe nakładki już zamocowane - możemy ruszać do pracy fot. Tomasz Kuchta
Testowe nakładki już zamocowane - możemy ruszać do pracy fot. Tomasz Kuchta

Jako że maszyna wyposażona jest w 10 zębów, postanowiliśmy zamontować 5 standardowych oraz 5 wzmacnianych elementów roboczych. Aby wyniki były jak najbardziej miarodajne, oba typy nakładek znalazły się na każdej z trzech belek w następującej sekwencji:

- w pierwszym rzędzie układ: H – S – H

- w drugim rzędzie układ: S – H – S

- w trzecim rzędzie układ: H – S – H – S

Gdzie

H – szpic wzmacniany

S – szpic standardowy

Wraz z kolejnymi przepracowanymi hektarami będziemy na bieżąco sprawdzać stopień zużycia nakładek oraz informować Was o przebiegu testu.

Dane wyjściowe

Przed przystąpieniem do testu dokonaliśmy starannych pomiarów elementów roboczych. Oto i one:

Rodzaj nakładki standardowa wzmacniana
Długość całkowita [cm] 29,5 31
Grubość na wysokości 4 cm [mm] 12 23
Grubość w połowie wysokości [mm] 12 20
Szerokość na wysokości 4 cm [mm] 80 59
Cena [zł netto za szt.] 34 118

Przed rozpoczęciem testu porównawczego dokonaliśmy skrupulatnych pomiarów wszystkich elementów roboczych fot. Tomasz Kuchta

Przed rozpoczęciem testu porównawczego dokonaliśmy skrupulatnych pomiarów wszystkich elementów roboczych fot. Tomasz Kuchta
Pierwsze spostrzeżenia

Już na pierwszy rzut oka widać, że szpice różnią się od siebie. Kształt nakładek wzmacnianych jest zdecydowanie bardziej agresywny, dzięki czemu maszyna w nie wyposażona nie powinna mieć problemów z zagłębianiem się. 

Wzmacniany element roboczy jest też sporo grubszy od standardowego szpica, a dodatkowo na spodniej stronie posiada obszerny napawany fragment fot. Tomasz Kuchta
Wzmacniany element roboczy jest też sporo grubszy od standardowego szpica, a dodatkowo na spodniej stronie posiada obszerny napawany fragment fot. Tomasz Kuchta

Standardowy element roboczy jest za to sporo szerszy, bo aż o 21 mm, przez co może nieco szerzej spulchniać ziemię

W tym momencie nie pozostaje nam nic innego, jak zaprosić Was do śledzenia naszego portalu, gdzie sukcesywnie będziemy publikować informacje na temat testu.

A jakie jest Wasze zdanie na temat wzmacnianych elementów roboczych? Stosujecie je w swoich maszynach? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (4)

  • Rolnik 2020-10-08 10:34:54
    Od dawna stosuję wzmacniane elementy. Kupuję najtańsze i napawam twardymi stopami w odpowiednich miejscach (niekoniecznie w tych gdzie robi to większość producentów, ale to moja tajemnica). Specjalnie do tego celu został wykonany półautomat spawalniczy 350A. Efekt jest taki, że za cenę niższą niż standardowy element danego producenta mam ten element kilkukrotnie trwalszy. A producent nie zarobi na pseudowzmacnianych elementach, które od zwykłych różnią się głównie ceną.
    • Marek 2020-10-08 14:31:32
      To podaj chociaż czym to napawasz
      • Nawigator 2020-10-08 18:54:48
        do napawania są specjalne ekektrody jak zrobiłem napawanie na spodniej krawędzi lemiesza tylko jeden spaw wzdłuż krawędzi to wyterła sie tylko częśc spawu -napawania a za to od górnej części lemiesza były już dziury .....
      • Rolnik 2020-10-08 19:07:51
        Drutem proszkowym. Nazwy nie podaję, bo i tak jest nie do kupienia w sklepie dla zwykłego Kowalskiego.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.80.173.217
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.