Firma Vantage Polska, dostarczająca duńskie urządzenie Robotti, wraz z IUNG-PIB przeprowadziła testy na gospodarstwie w Osinach. Robot spisał się bardzo dobrze a w podsumowaniu zaprezentowano robota w akcji szerszemu gronu.

W pierwszej części pokazu robot siał grykę zagregowany, tak jak w zwykłym ciągniku, z siewnikiem Unia Poznaniak. Podczas drugiego przejazdu zaczepiony został pneumatyczny siewnik punktowy HMS.

−Dzisiejszy pokaz jest doskonałą okazją by zobaczyć, że Robotti jest prawdziwym nośnikiem standardowych narzędzi, do którego nie potrzeba żadnej większej filozofii – powiedział podczas wykładu na warsztatach polowych Piotr Pawłowski, dyrektor Vantage Polska.

W całej Unii Europejskiej, na gospodarstwach jest ok. 30 robotów duńskiego producenta. W Polsce Robotti pojawił się na początku tego roku. Byliśmy 6 krajem, który wprowadził go na rynek. Teraz zdecydowali się na niego również Włosi.

– Okazuje się, że po paru tygodniach pracy robota w każdym kraju pojawiają się zamówienia na jego zakup. Rynek pokazuje, że istnieje potrzeba na tego typu rozwiązania i patrząc na przyrost zamówień wszystko wskazuje, że ten kierunek będzie się bardzo szybko rozwijać – dodał Piotr Pawłowski.

Konstrukcja Robotti

Istnieją dwie wersje robota, które różnią się od siebie przede wszystkim zasięgiem godzin pracy.

Pierwszy model z WOM posiada dwa sprawdzone, proste silniki Kuboty o mocy 75 KM. To znacznie upraszcza serwisowanie robota, w takich kwestiach jak, chociażby wymiana oleju. Posiada udźwig 750 kg. Ten model może pracować maksymalnie do 20 h.

Druga wersja, do której można zagregować szerszy wachlarz narzędzi ma udźwig 1250 kg i jeden 300 litrowy zbiornik oleju napędowego. Ta wersja posiada bardziej zaawansowaną hydraulikę i może pracować do 60 h bez przerwy, o ile np. w przypadku siewu nie zabraknie mu materiału.

Bezpieczeństwo pracy autonomicznego robota

Początkowo wątpliwości budziło bezpieczeństwo pracy robota. Okazało się jednak, że zastosowane w urządzeniu rozwiązania, jak bumper (odbojnik wrażliwy na nacisk) czy przyciski szybkiego wyłączenia pozwalają skutecznie zabezpieczyć jego pracę. Robotti wykorzystuje również teledetekcję i za pomocą lidaru, który mierzy laserowo odległości, wykrywa przeszkody, które nie były uwzględnione podczas projektowania przejazdów. Oczywiście robota zawsze można zatrzymać zdalnie.

Jak pracuje robot polowy

Aby robot mógł w pełni samodzielnie i sprawnie pracować, należy mu pokazać jak ma to robić, poprzez zaplanowanie toru przejazdów, tego jak ma zawracać, gdzie ma być podnoszone lub opuszczane zagregowane z nim narzędzie.

Robot nie zacznie sowiej pracy, dopóki znajduje się poza zaprogramowaną strefą, która stanowi dla niego wirtualne ogrodzenie. Umożliwia to zainstalowany bardzo dokładny odbiornik GPS RTK (z dokładnością 2 cm).

Podczas testów na gospodarstwie, przy wysiewie buraka i słonecznika, robot pracował również w nocy. To pokazało, że sprzęt można zostawić do pracy również po zmierzchu bez potrzeby jego ciągłej obserwacji, potwierdzając koncepcje producenta o jego pełnej o autonomiczności.

Początkowo obawiano się, że urządzenie będzie spotykać problemy na uwrociach i będzie się zakopywać. Wbudowany system "zero turn", który posiada robot, pozwalający mu zawracać w miejscu, bardzo dobrze się sprawdził i był dużym zaskoczeniem podczas testów rozwiewając wątpliwości testujących.

Przejazdy robota można śledzić bieżąco na mapie, oprócz tego zamieszczone na maszynie kamery pozwalają na podgląd pracy urządzenia w czasie rzeczywistym. W aplikacji dostępne są także wszystkie parametry dot. paliwa i postępu prac.