W dzisiejszych czasach oszczędność środków ochrony roślin, nawozów, paliwa, ale również czasu jest sprawą kluczową.

Dzięki zebranym informacjom na temat naszych plonów, użytych nawozów, środków ochrony roślin, ilości przejazdów, użytych maszyn i wielu innych zmiennych możemy sprawdzić gdzie i jaka produkcja najbardziej się nam opłaca. Dzięki zebranym informacjom wreszcie wiemy jaka jest rentowność naszej działalności na każdym skrawku ziemi

Informacje, dane to wielka korzyść dla wszystkich

Podstawą rolnictwa opartego na faktach jest zbieranie danych z różnych źródeł. Od prób glebowych, poprzez mapy satelitarne do połączenia wszystkich maszyn do jednej sieci.

- Jeśli mamy do czynienia z mieszaną flotą jest możliwe pozyskanie danych z rożnych maszyn i połączenie ich w jedną całość. Jako John Deere jesteśmy firmą otwartą na różne systemy – zaczął swoje wystąpienie na konferencji Narodowe Wyzwania w Rolnictwie Bogdan Kazimierczak z John Deere Polska

- Warto zaznaczyć, że zebrane dane są własnością rolnika i to on decyduje czy chce się nimi dzielić z innymi firmami czy nawet z dealerem firmy John Deere. Najważniejszym rozwiązaniem w naszej sieci jest system Operations Center, do którego spływają wszelkie dane na temat naszej działalności na polu – dodał Kazimierczak

Dzięki takim systemom jak JDLink możemy monitorować nasze maszyny w czasie rzeczywistym, jak i cofnąć się w czasie, by zobaczyć co działo się z kombajnem czy ciągnikiem tydzień temu. Możemy zobaczyć gdzie jest, co robi i np. ile wynosił czas bezczynności. Historia jest cały czas dostępna i możemy ją dowolnie analizować.

Systemy John Deere dają także dostęp do kodów błędu, które można przesłać do dealera, który pomoże nam w szybkiej diagnostyce problemu. Są także dane bardziej szczegółowe, np. bezczynność kombajnu z pełnym zbiornikiem ziarna – można wówczas obliczyć ile czekał na rozładunek i sprawić by popełnione błędy poprawić, zniwelować.

W Operations Center możemy wgrać różnego rodzaju warstwy map. Nie tylko mapy plonu, ale też wilgotności, ukształtowania terenu czy zużycia paliwa na danym polu. Pozawala nam to określić nasze koszty na danych polach, a potem także ogólną rentowność.

Oprócz tego możemy porównać pracę wielu maszyn, ocenić operatorów i na końcu wyciągnąć odpowiednie wnioski. Ponad to system może prognozować ile czasu pozostało do końca pracy na danym polu.

Aktualizujemy informacje, a potem przetwarzamy

- Klientów interesuje wydajność. Na mapie widać plony, gdzie było najwięcej efektywności, zysku, a gdzie wyglądało to nieco gorzej. Zebrane informacje możemy wykorzystać do oprysków, zmiennych dawek, kontroli sekcji. Zależy nam, aby dane analizować głębiej. Dealerzy mają wozy do analizowania gleby, jeżdżą, sprawdzają, obliczają. Później mogą klientom zaproponować zmienne dawkowanie i inne możliwości rolnictwa precyzyjnego. Takie zespoły to w tej chwili priorytet każdego z dealerów. Generalnie we wszystkich tych działaniach chodzi o podejmowanie decyzji na faktach, a nie na intuicji – podkreślił Kazimierczak

W codziennej pracy może pomóc inna nowość John Deere, czyli HarvestLab 3000. Jest to system do analizy zawartości składników odżywczych, m. in. w trawie, lucernie - na żywo, podczas zbiorów. W tym roku HarvestLab jest już także dostępny w kombajnach – małe, własne laboratorium sprawdza gluten w pszenicy, olej w rzepaku.

Rolnictwo dostosowane do miejsca

JDLink zapewnia mnóstwo możliwości – m. in. bezprzewodową przesyłkę danych, bez użycia nielubianych przez rolników pendrive’ów, nagrania serwisowe, synchronizacje wielu maszyn pracujących na jednym polu. Mapy pokrycia są współdzielone przez różne maszyny.

- Dzięki zbieraniu danych z różnych maszyn jesteśmy w stanie przewidzieć usterki oraz zaproponować odpowiednie działania agrotechniczne na polu. Każde pole jest inne i nie ma jednej recepty. Wszystko musi się opierać na danych z konkretnego pola, miejsca. Takich jak dopasowanie typu nawozu do potrzeb upraw, dopasowanie ilości nawozu do potrzeb upraw, zapewnienie uprawom odpowiednich składników odżywczych - zakończył Bogdan Kazimierczak

Bogdan Kazimierczak - John Deere Polska, fot. PTWP
Bogdan Kazimierczak - John Deere Polska, fot. PTWP