PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Rolnik kupił opryskiwacz, ale pryskać nim nie może

Rolnik kupił opryskiwacz, ale pryskać nim nie może
Zakupiony opryskiwacz od 1,5 roku stoi niesprawny pod wiatą u rolnika, fot. Marek Żółkowski

Historia, która stała się udziałem rolnika z Mazowsza, może być przestrogą dla wszystkich. Uświadamia bowiem, że „zasadą ograniczonego zaufania” kierować należy się także przy zakupie maszyn rolniczych.



Marek Żółkowski z Sokołowa Podlaskiego zakupił u producenta nowy opryskiwacz ciągany. Maszyna była mu bardzo potrzebna w gospodarstwie, tymczasem od chwili nabycia - czyli od półtora roku - nie może jej używać. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.

- Potrzebowałem opryskiwacza do gospodarstwa na kolejny sezon, więc już zimą 2020 r. zacząłem przeglądać oferty w internecie – opowiada Marek Żółkowski. - Ze względu na ograniczone środki rozważałem również zakup używanej maszyny, ale natknąłem się na ogłoszenie sprzedaży nowego opryskiwacza prosto od producenta i z gwarancją. Maszynę oferowała firma Agronomika – M. Szabuniewicz z siedzibą w Górze na Dolnym Śląsku.

Pechowa dostawa

– Odwiedziłem ten zakład i zdecydowałem się na zakup. Najpierw wpłaciłem zaliczkę, a kiedy firma poinformowała, że maszynę może dostarczyć, wpłaciłem resztę umówionej kwoty. Łącznie kosztowała mnie 30 800 zł – wyjaśnia nasz rozmówca.

– Maszynę przywieźli mi w maju ub.r., ale wtedy pojawił się problem. Okazało się, że jest niekompletna – mówi rolnik. – Hydraulika nie działała, brakowało siłowników i lance się nie rozkładały. Dostawcy z firmy stwierdzili, że najwyraźniej maszynę ogołocili im złodzieje w czasie postoju w trakcie podróży do mnie. Przedstawiciel firmy przepraszał i zapewniał, że to nie żaden problem. Przyślą mi serwisantów i opryskiwacz będzie sprawny.

Niedokończona naprawa

- Po wielu telefonach zamiast przysłać serwis, przysłali mi kurierem brakujące siłowniki. Już je chciałem sam zamontować, ale przysłali złe. Po kolejnych skargach i telefonach serwisanci przyjechali wreszcie w listopadzie ub.r., ale wtedy znowu się okazało, że siłowniki przywieźli za wielkie. Chcieli je na miejscu dorabiać, ale nawet żadnych narzędzi ze sobą nie przywieźli. Ja zresztą zaprotestowałem i zażądałem, by zamontowali mi właściwe dla tego modelu elementy. Obiecali ponowić wizytę albo dosłać części, ale jakoś się ich nie doczekałem.

– Dzwoniłem i dzwoniłem, ale efekt był taki, że przestali odbierać telefony ode mnie. Odezwali się dopiero, gdy poszedłem z ta sprawą do radcy prawnego i odstąpiłem od umowy – twierdzi mazowiecki gospodarz.-Nie chciałem już jednak słuchać kolejnych obietnic naprawy opryskiwacza i zażądałem zwrotu pieniędzy. We wrześniu już mieli zabierać maszynę, ale dotąd nie przyjechali i telefonów nie odbierają. Poszedłem do sądu, ale tam też sprawa się ślimaczy. W efekcie straciłem pieniądze i od półtora roku podwórze zagraca mi niekompletna maszyna.

Producent milczy

Na prośbę Marka Żółkowskiego próbowaliśmy skontaktować się ze sprzedawcą wadliwego opryskiwacza. Na wysłane mejlem zapytania, na adres podany przez producenta nabywcy, nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi. Próby telefonicznej rozmowy z właścicielką firmy również nie odniosły skutku. Dodzwoniliśmy się jednak na drugi z numerów, na który kontaktować usiłował się rolnik. Odebrał mężczyzna, który przedstawić się nie chciał. Stwierdził, że jest pracownikiem firmy i sprawę opryskiwacza sprzedanego Markowi Żółkowskiemu dobrze zna. Według niego, opryskiwacz był już oferowany do sprzedaży jako sprzęt niekompletny, o czym klient został szczegółowo poinformowany. Z tego faktu wynikać miała atrakcyjna cena maszyny. Próby wyegzekwowania naprawy czy zwrotu zakupionego opryskiwacza są więc, w opinii przedstawiciela firmy, bezzasadne.

Poprosiliśmy naszego anonimowego rozmówce o podanie adresu mejlowego lub innego kontaktu z właścicielem firmy Agronomika w Górze, aby poprosić  o oficjalne wyjaśnienia w tej sprawie. Pracownik jednak nie odpowiedział.

– Kupowałem maszynę nową, na gwarancji i do pracy w polu, a nie do postawienia pod wiatą – ripostuje Marek Żółkowski.-Gdyby było tak, jak mówią, to z jakiej racji serwis by do mnie przyjeżdżał? – pyta rolnik. – Na fakturze jest jasno napisane, że kupuję sprzęt fabrycznie nowy. Ręce opadają i tracę nadzieję na odzyskanie pieniędzy, ale niech chociaż na moich doświadczeniach uczą się inni.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (44)

  • niesprawnego 2021-11-19 21:36:50
    niekompletnego , rzekomo nowego sprzętu się nie odbiera , niech nawet nie zdejmują z lawety .
    • Szymon 2021-11-20 07:24:30
      Łatwo się mówi. Ale jak przyjdzie co do czego to każdy myśli już o nowym sprzęcie, a jak zapewniają że "będzie dobrze" to każdy sobie zaczyna myśleć " mnie nie oszukają". Dopiero jak transport odjedzie pojawiają się wątpliwości. Ale myślę że większość firm w takiej sytuacji jest uczciwa. Bo przecież ten sprzęt to też reklama. Myślę że firma na upadłości, stąd taka sytuacja.
  • Lidia 2021-11-19 20:41:08
    Ta firma to jedno wielkie bagno. Ten pan oszczega innych ja też. Jaki oni kit wciskają. A ten pan co od pana odebrał to taka kanalia. Do nas jeździł prawie co tydzień i ciągle coś naprawiał albo wymieniał chociaż twierdzę teraz że nie miał pojęcia co robi. Nigdy już nic od nich nic nie kupimy.
    • Stanisław 2021-11-20 04:41:05
      A ja ostrzegam, że baz znajomości języka i ortografii narażasz się na śmieszność.
      • Szymon 2021-11-20 07:25:40
        A ty już się osmieszyłeś.
      • Lidia 2021-11-20 14:36:06
        Panie Stanisławie akurat źle pan trafił bo jestem nauczycielem języka polskiego , a ortografia jest w moim małym paluszku. Języki też bardzo dobrze znam. Więc po co pan się wypowiada jak wcale się nie znamy. Wypowiedziałam się na temat firmy bo znam bardzo dobrze kogoś kto też wtopił duże pieniądze za opryskiwacz, który do dzisiaj nie jest sprawny.
    • koksilato 2021-11-20 21:46:33
      "oszczegać" kogoś przed czymś to jak "oszczać" kogoś.
    • ktos 2021-11-22 13:36:31
      Biedne dzieci i edukacja, kiedy nauczyciel polskiego "oszczega" i nie potrafi składnie zdań ułożyć
  • Syn Apsus 2021-11-19 07:23:07
    Rolnik sam sobie winien, wpłacił zaliczkę bez umowy na dostarczenie w zamian kompletnej i sprawnej maszyny. Następnie pozwolił się mamić obiecankami i typowym oszustwom nieudacznika prowadzącego biznes wyłudzania pieniędzy od naiwnego klienta. Widziały gały co brały, kota w worku nigdy nie kupuj!
    • Marek Żółkowski 2021-11-22 13:15:48
      Dodam, że zaliczkę wpłaciłem na podstawie faktury proforma, która jest taka sama jak ostateczna i jest na nowy opryskiwacz w pełni kompletny.
      • X 2021-11-25 10:46:54
        Firma już przygotowała pozew na drogę postępowania sądowego
      • Marek Żółkowski 2021-11-25 15:36:59
        Jaka firma taki przedstawiciel "X" PORAŻKA
      • Kuba 2021-11-25 16:08:41
        Widać, że ta firma jest bezczelna, nie dość że sprzedali rolnikowi badziewie niekompletne to jeszcze sądem straszą. Ziobro powinien ich już dawno pozamykać.
  • Andszej 2021-11-18 22:51:05
    Lepiej kupić używany i poprawić niż nowy najtańszy z najtańszych firmy krzak klepany po stodołach, jakby tym robił to już by się pewnie rozpadło
    • Caro minus 2021-11-19 22:20:29
      No a jak. Mój znajomy ma pilmeta 300 l z 1982 roku od nowości i rama i zbiornik w kupa lepszym stanie niż Skotarek 300 l z 2005 roku gdzie rama zgnita .
  • PAULINA 2021-11-18 21:59:23
    Tylko świr mógł kupić taki złom i teraz chce się sądzić.Jeden drugiego warty...
    • Zbyszek 2021-11-19 16:02:13
      Głupia ....
      • Marek 2021-11-19 21:43:48
        Zbyszek zawsze ma rację...
    • Kuba 2021-11-25 17:33:17
      Ten komentarz na pewno dodała firma Agronomika. Ten sam poziom chamstwa
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 52.23.219.12
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.