Choć wolniej i może z mniejszym rozgłosem niż w wypadku samochodów osobowych, rynek pojazdów dostawczych rozwija się dość dynamicznie. W ciągu dziesięciu miesięcy tego roku sprzedano w Polsce dokładnie 31 318 samochodów dostawczych, czyli o 11,9 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Ponad 80 proc. wszystkich sprzedanych u nas aut tego typu pochodzi z importu. Mijający rok zaliczany jest do rekordowych i wszystko wskazuje na to, że tendencja wzrostowa się utrzyma. Rok 2007 zapowiada się więc również ciekawie: przybędzie nowoczesnych modeli, wzrośnie konkurencja, pojawią się też zapewne nowe formy zachęty dla kupujących.

Największy wybór aut dostawczych jest w kategorii samochodów małych, takich jak VW Caddy, Citroën Berlingo, Renault Kangoo Express czy Fiat Doblò. Do tego dochodzą modele osobowe w tzw. wersji van, fabrycznie dostosowane do przewozu towarów, np. Opel Corsa Van, Peugeot 206 Van, Renault Clio Van. Pod względem popularności  na czele tej grupy plasują się dwa małe vany Fiata – Panda i Seicento, przed Volkswagenem Caddy i kolejnym modelem Fiata – Doblò. Małe samochody dostawcze stanowią niecałe 29 proc. całego rynku. W tej grupie prawie 45 proc. aut jest produkcji krajowej (spadek o ponad 6 proc. w porównaniu do roku 2005). Najpopularniejsze rodzaje nadwozia to furgon i kombi. Udział furgonów w segmencie wzrósł w tym roku aż o blisko 93 procent! Wynikło to przede wszystkim ze zmiany przepisów pozwalających odpisywać podatek VAT przy zakupie.

Kolejną grupę stanowią samochody średnie: np. Renault Trafic, VW Transporter, Kia Pregio, Peugeot Expert czy Nissan Primastar, oraz duże, takie jak: Ford Transit, Mercedes Sprinter, Citroën Jumper, Opel Motano czy Iveco Daily. W tym roku na polskim rynku 20 firm oferowało 48 modeli pojazdów z tej grupy. Wśród nich najpopularniejszymi okazały się: Ford Transit, Renault Master i VW Transporter. Dobrze sprzedaje się także Kia K2500. Interesujące jest zjawisko utrzymującej się popularności „starych” modeli, które w rankingach plasują się często wyżej niż nowości. Na przykład poprzedni model Iveco Daily pod względem popularności zajmuje 7. miejsce, a nowe Daily – dopiero 23. Może to świadczyć o przywiązaniu klientów do modelu.

W grupie samochodów średnich i ciężkich zdecydowaną przewagę mają auta z importu. Udział produkcji krajowej maleje i wynosi dziś zaledwie niecałe 10 proc. (przed rokiem było to nieco ponad 14 proc.) Wśród samochodów tej grupy dominują dwie wersje: furgony (prawie 49 proc.) i niezabudowane podwozia (ponad 42 proc.). Reszta to kombi i busy. W ciągu trzech kwartałów tego roku sprzedano 7282 podwozia, co stanowi ponad 54-procentowy wzrost w porównaniu z rokiem 2005. Najwięcej podwozi sprzedaje Nissan, a następnie Kia i Intrall (producent modelu Lublin). Kariera podwozi, które można zabudowywać dowolnie, świadczy o coraz większym zapotrzebowaniu na pojazdy specjalistyczne.

Nowoczesne samochody dostawcze w niczym nie przypominają tych sprzed lat. Wyposażone w najnowsze rozwiązania techniczne, z porządnie wykończonymi wnętrzami, zapewniają podobny komfort jazdy, jak auta osobowe. Jednak zainteresowaniem cieszą się nie tylko samochody najnowocześniejsze, lecz także te tańsze i prostsze konstrukcyjnie, jak Lublin (do niedawna Daewoo, obecnie Intrall) czy posiadająca wschodni rodowód Gazela, produkowana przez Andorię w Andrychowie. Choć przestarzałe, ale dobrze spełniające swoją rolę, Lublin i Gazela wciąż znajdują nabywców, to nie one przyciągają uwagę klientów, lecz jak zwykle nowości. W drugiej połowie tego roku zaprezentowano kilka interesujących nowych modeli „dostawczaków”. Wśród nich na pierwszym miejscu warto wymienić nowego Forda Transita, uhonorowanego tytułem „Samochodu Dostawczego Roku 2007”. Z kolei Mercedes Sprinter pojawił się w dwóch wersjach: lekkiej i ciężkiej, do sprzedaży wprowadzono też m.in. nowe Renault Trafic, Iveco Daily, Volkswagena Crafter i Fiata Ducato. Bardzo aktywny jest Nissan: w tym roku zaprezentował aż sześć nowych modeli. W jego ofercie wyróżnia się model Navara – pikap z pięcioosobową kabiną. Za kierownicą takiego pojazdu każdy może poczuć się jak amerykański farmer.


Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR: popyt na pojazdy użytkowe jest w roku 2006 najwyższy w tym stuleciu. Można przypuszczać, że do końca roku, wliczając także samochody ciężarowe, łączna sprzedaż przekroczy 50 tys. aut. Osiągnięcie tego wyniku jest możliwe dzięki wzrostowi gospodarczemu, większemu zainteresowaniu małych i średnich przedsiębiorców nowymi pojazdami oraz ciekawą ofertą rynkową.

Źródło: "Farmer" 23/2006