PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Skazani na normy

Skazani na normy

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 11-01-2015 07:27

Tagi:

Wejście w życie kolejnych norm spalin wymusza na producentach maszyn stosowanie dodatkowych elementów silnika i układu wydechowego ciągników. Jakie są konsekwencje wprowadzenia modyfikacji dla ich użytkowników?



Obecne normy emisji spalin to efekt przepisów unijnych, do których wdrażania producenci ciągników i innych samojezdnych maszyn rolniczych zostali zobligowaniu pod koniec lat 90. Od tamtej pory krok po kroku wchodzą kolejne etapy coraz bardziej wyśrubowanych norm, zaczynając od Stage I, kończąc na Stage IVB.

CORAZ BARDZIEJ RESTRYKCYJNIE

To właśnie norma Stage IVB ("Tier 4 Final" według nomenklatury amerykańskiej Agencji ds. Ochrony Środowiska EPA) dotycząca silników o mocy od 75 do 175 KM jest obecnie wdrażana przez większość producentów maszyn. Teoretycznie nowa, tzw. ostateczna norma Stage IVB obowiązuje od 1 października 2014 r. Warto wiedzieć, że termin wejścia w życie kolejnej normy nie oznacza, że automatycznie od tego dnia w sprzedaży pojawią się na przykład ciągniki z nowymi silnikami. Po pierwsze, ww. przepisy nie dotyczą sprzedaży, tylko produkcji, a po drugie, fabryki mają zazwyczaj jeszcze "otwartą furtkę" na produkcję maszyn w "starej technologii" jeszcze przez pewien czas. Prawo przewiduje bowiem tzw. program elastyczności, dzięki któremu po zwróceniu się do Komisji Europejskiej przez producenta z wnioskiem o przedłużenie produkcji maszyn w dotychczasowej technologii, może on uzyskać (i w praktyce uzyskuje) możliwość wykorzystania wyprodukowanych bądź zakupionych wcześniej silników spełniających poprzednią normę. Nie może to być jednak dowolna liczba silników. Jest ona dokładnie określona według wzoru biorącego pod uwagę m.in. średnioroczną sprzedaż danej grupy maszyn z okresu 5 lat. W efekcie wdrożenia programu elastyczności może być wyprodukowanych jeszcze nawet 20 proc. maszyn z liczby sprzedanych w okresie ostatnich 5 lat. W praktyce może to oznaczać, iż mimo daty wejścia w życie kolejnej normy spalin, nowe ciągniki spełniające poprzednie regulacje mogą być dostępne nawet jeszcze przez dwa lata.

Producenci wykorzystują zazwyczaj maksymalnie możliwość produkcji maszyn w starszych technologiach norm emisji spalin. Klienci również poszukują maszyn z jak najstarszymi silnikami. Powód tego jest oczywisty. Nowe, bardziej "ekologiczne" jednostki napędowe są coraz bardziej skomplikowane, wyposażane są w bardzo precyzyjne, wrażliwe na jakość paliwa układy wtryskowe, skomplikowane turbosrpężarki i układy sterowania elektronicznego, co również wpływa na wzrost finalnej ceny produktu. Do tego dochodzi jeszcze zmniejszanie pojemności skokowych przy jednoczesnym zwiększaniu mocy, co nie wróży zbyt dobrze ich żywotności. Faktem jednak jest, że i tak nowe regulacje nas nie ominą.

SPEŁNIĆ WYMAGANIA

O ile przy wejściu normy Stage IIIB producenci maszyn poszli różnymi drogami, aby spełnić wymogi czystości spalin (jedni wybrali technologię selektywnej redukcji katalitycznej SCR wykorzystującej płyn AdBlue, inni woleli zostać wyłącznie przy oleju napędowym, doposażając silniki m.in. w systemy recyrkulacji spalin EGR), tak obecnie przy Stage IVB ... Dokończenie tekstu w najnowszym wydaniu Farmera.

Artykuł pochodzi z nr 1.2015 Farmera. Zobacz więcej materiałów z aktualnego numeru ---> aktualny numer--->prenumerata.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (14)

  • wino 2015-01-12 09:41:40
    ogień z rury przód do góry a ja popylam na oranżadzie i mam tą całą unię w czterech literach.
  • PaqwelP 2015-01-11 21:43:11
    Ta Unia jest po*a pie**le jadę do USA kupie sobie mustanga za 30 tyś dolarów 500 koni nie będę się męczył w tym europejskim kołchozie w tym kraju bez perspektyw.
    Polska już i tak sprzedana.
  • det75 2015-01-11 20:52:37
    Myślę, że Europa nie jest do przodu, bo te zarabianie jest bardzo złudne. Co prawda normy pobudzają przemysł i świat nauki, lecz jednocześnie powodują, że nasze (europejskie) towary są droższe, czyli mniej konkurencyjne. Dlaczego USA, Chiny, Rosja i inne potęgi gospodarcze nie podpisały protokołu z Kioto? Bo to wymusiło by na nich konieczność ładowania ogromnych sum w oczyszczalnie, filtry na kominach fabryk i kombinatów, zejście ze starych technologii energetycznych na ekologiczne,DPF-y ad-blue itp. Te koszta trzeba wsadzić w towary aby za wszystko zapłacił konsument, a zatem towary stają się droższe, czyli niekonkurencyjne. Nas UE zmusza do kupowania ciągników, samochodów z reaktorami ad-blue , katalizatorami, wysilonymi silnikami o mniejszej mocy, niższej trwałości, naładowanych elektroniką potrzebną do sterowania tym cyrkiem, przez co bardziej zawodnych. Tymczasem obok ruski, białorus, ukrainiec,turek, chińczyk, czy bogatszy znacznie amerykanin popyla tańszym, mniej zawodnym sprzętem z pióropuszem dymu. Jaki to ma sens? Albo wszyscy, albo nikt.
  • dil 2015-01-11 20:24:59
    Nie zapominajcie o tym, że te normy są tworzone po to by pobudzać przemysł i świat nauki do ciągłego rozwoju. Kiedyś silnik był prosty i robiło go w sumie kilku dostawców części. Teraz samych czujników jest kilkadziesiąt. Normy wymuszają opracowywanie nowych technologii, m.in. dlatego Europa jest do przodu przed resztą świata i na nich zarabia. Niestety, za ten rozwój ktoś musi zapłacić, m.in. rolnicy
  • stan 2015-01-11 20:10:14
    Ta ekologia polega na tym, że nowe silniki palą więcej (nawet powyżej 10%), są bardziej awaryjne- szczególnie w maszynach rolniczych - sezonowe przestoje, wymagają dodatkowo Adblue, filtrów które będą się wypalać- kolejne koszty!!!! Ten, kto ma w TIR ten wie o co chodzi. Uważam, że EU to śrubuje, żeby nie było importu silników (samochodów, traktorów) bo nie będą spełniać naszych norm...
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 35.170.81.210
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.