Gospodarstwo pani Agnieszki liczy blisko 1000 ha. Przeważają w nim gleby klasy V i VI, gdzieniegdzie gleby klasy IV b.

– Kompleksy glebowe jakimi dysponujemy, są bardzo słabe z piaszczystym podglebiem. Powoduje to brak możliwości magazynowania wody, co z kolei skutkuje wysychaniem roślin, prawie jak na pustyni. Stąd też po przejęciu gospodarstwa zdecydowałam się posadzić ziemniaki odmian konsumpcyjnych z przeznaczeniem do mycia i konfekcjonowania na powierzchni ok. 70 ha, jednocześnie korzystając ze wsparcia Centrali Nasiennej w Nidzicy. Okazało się, że w pierwszym roku przy ich wiedzy i wsparciu uzyskaliśmy bardzo dobry plon: ok. 50 t/ha. W nadchodzącym sezonie wegetacyjnym planuję uprawę 120 ha ziemniaka jakościowego. Uprawa ta sprawdza się w mojej okolicy tym bardziej, że ziemie te nie widziały ziemniaka od 20-30 lat, a gospodarstwo położone jest w najbardziej zdrowej dla uprawy ziemniaka strefie – mówi pani Agnieszka.

Dobre wyniki w plonowaniu pozwoliły na dalsze inwestycje, do których należy m.in. budowa przechowalni na 3,5 tys. ton ziemniaków w skrzynio-paletach i zakup niezbędnego sprzętu, do którego należą używany kombajn i nowa sadzarka Grimme.

– Do postawienia na tę markę zachęcił mnie zarząd Centrali Nasiennej Nidzica, który całą technologię uprawy, zbioru i sortowania zawierzył właśnie tej marce. Te niezawodne, zaawansowane technologicznie a jednocześnie zaawansowane technologicznie maszyny pozwoliły mi na sprawne posadzenie, zebranie, zmagazynowanie i wysyłkę towaru. Mam również to szczęście, że blisko, bo ok. 10 km od gospodarstwa od niedawna uruchomiono punkt dealerski i serwisowy marki Grimme tj. oddział jednej z największych firm serwisowych w kraju – Fricke – mówi rolniczka.

Wśród nowości obok specjalistycznych maszyn do uprawy i zbioru ziemniaków, w parku maszynowym znajduje się m.in. kilka ciągników marki John Deere, kombajn zbożowy tej markii opryskiwacz samojezdny o szerokości roboczej 36 m, a w raz z nim system precyzyjnego rolnictwa Auto Track, a całość jest zintegrowana w systemie telematycznym JDLink.

– Decyzja o zakupie rozwiązań rolnictwa precyzyjnego okazała się kolejnym ważnym krokiem w rozwoju gospodarstwa. Zastosowanie w ciągnikach, kombajnie oraz opryskiwaczu systemu Auto Track - automatycznego prowadzenia satelitarnego, zintegrowanego systemu rolnictwa precyzyjnego pozwoliło zmniejszyć nakładki, omijaki, a tym samym zwiększyć wydajność przy jednoczesnym mniejszym obciążeniu i zmęczeniu operatora – twierdzi Sebastian Bartkowicz z Fricke Maszyny Rolnicze.

Jak twierdzi pani Agnieszka, oszczędności na opryskach i nawozach dzięki systemowi Auto Track wynoszą ok. 6 proc. Docenia ona także przejście z opryskiwaczy 18-metrowych na samojezdną, 36-metrową maszynę. Do zalet takiego rozwiązania należą m.in. zmniejszenie liczby operatorów i oszczędność paliwa i czasu.

Co bardzo istotne, przy areale jakim dysponuje gospodyni, na samych ścieżkach technologicznych udało się „zaoszczędzić” 20 ha. Takie rozwiązanie ma też pewną wadę, mianowicie ograniczony dostęp do wąskich pól i tych, na których znajdują się linie energetyczne. W gospodarstwie pani Agnieszki ten problem dotyczy ok. 2-3 proc. areału.

Jak widać, przy odrobinie chęci i dobrym pomyśle, można efektywnie gospodarować nawet na bardzo słabych glebach. W planach pani Agnieszki znajdują się m.in powiększenie areału przeznaczonego pod uprawę sadzeniaka, zastosowanie zmiennego dawkowania w oparciu o badania zasobności gleby i zakupienie stacji pogodowej kompatybilnej z oprogramowaniem MyJohnDeere, która umożliwi monitoring upraw i ułatwi planowanie zabiegów agrotechnicznych.