W pierwszej połowie 2020 roku przychody Japończyków wyniosły, w przeliczeniu z jena japońskiego, około 7,03 mld euro. W porównaniu z 7,71 mld z analogicznego okresu ub. roku stanowi to spadek o prawie 9 proc.

Zyski Kuboty w opisywanym przedziale czasowym spadły z kolei aż o prawie 25 proc. z 688,4 mln do 517,3 mln euro. Pamiętajmy jednak, że podane dane dotyczą całego japońskiego koncernu, który oprócz maszyn rolniczych produkuje także m.in. sprzęt budowlany i silniki.

Jeśli chodzi natomiast już stricte o pomarańczowe maszyny rolnicze to ich europejska sprzedaż w pierwszych sześciu miesiącach tego roku spadła o 8,5 proc. w zestawieniu z 2019 rokiem. Japończycy za taki stan rzeczy obwiniają głównie (podobnie jak ma to miejsce w przypadku wielu innych firm) panującą epidemię Covid-19.

Z racji tejże epidemii, jej nieprzewidywalności i ogólnie dynamiki aktualnej sytuacji władze Kuboty pozostają wstrzemięźliwe w temacie prognoz na drugą część roku. Fakt, że ostrożnie przewidują wielkość obrotów na koniec grudnia na 14,13 mld euro  świadczyć może o cały czas negatywnym wpływie koronawirusa na przebieg produkcji i sprzedaży maszyn