Marka LS nie jest w Polsce szeroko znana, ale jeśli prześledzimy jej historię to okaże się, że koreańskie ciągniki są związane z firmami, które bardzo dobrze kojarzymy.

Historia traktorów opisywanej marki zaczyna się w 1977 r. kiedy to KHIC (Korea Heavy Industries & Construction Co. - dziś znane jako Doosan) we współpracy z FiatAgri rozpoczęło produkcję ciągników w miejscowości Gunpo. W 1983 r. w tej historii pojawia się firma, którą dobrze kojarzą wielbiciele filmów klasy B oglądanych godzinami na odtwarzaczach VHS, czyli przedsiębiorstwo Goldstar, które wykupiło wówczas dział pojazdów rolniczych KHIC.

Traktory Goldstar

Obeznani z firmami azjatyckimi doskonale wiedzą, że tamtejsze korporacje często są wielkimi konglomeratami produkującymi szereg produktów, często z rożnych segmentów przemysłu. Nie inaczej jest w Korei, gdzie takie firmy jak Samsung, Hyundai czy Daewoo nie słyną tylko z produkcji samochodów czy telefonów, a ich oferta sięga bardzo wielu branż. Podobnie było z Goldstarem, który w 1995 r. zmienił się w LG Corporation.

Kiedyś KHIC na bazie Fiata, potem Goldstar, LG, a teraz LS, fot. K.Pawłowski
Kiedyś KHIC na bazie Fiata, potem Goldstar, LG, a teraz LS, fot. K.Pawłowski

W portfolio grupy LG, oprócz dobrze znanego na polskim rynku sprzętu RTV i AGD, są także tworzywa sztuczne, przemysł chemiczny, elektroniczny i wiele innych. W 2003 r. z grupy LG wyodrębniła się firma LS Group, w tym także produkujący traktory oddział LS Mtron. Powstała spółka jest nadal zależna od LG, ale działa na własny rachunek.

LS – globalna marka

Produkty LS Tractor są dostępne w USA, Chinach, Ameryce Łacińskiej i Azji. W Polsce koreańskie maszyny są jeszcze mało znane, a oferta ogranicza się do ciągników lekkich, o mocy do ok. 60 - 70 KM.

Chromowany grill nie każdemu przypadnie do gustu - jest do bólu azjatycki. Ale to co najważniejsze, czyli jakość wykonania, stoi na odpowiednim, europejskim poziomie, fot. K.Pawłowski
Chromowany grill nie każdemu przypadnie do gustu - jest do bólu azjatycki. Ale to co najważniejsze, czyli jakość wykonania, stoi na odpowiednim, europejskim poziomie, fot. K.Pawłowski

W tym tygodniu w nasze ręce wpadł ciągnik MT3.40. Typowy traktor sadowniczy, który oczywiście można wykorzystywać nieco szerzej. Znajduje on klientów także wśród firm komunalnych czy ogrodniczych.

Uśmiechnięty ciągnik

Z zewnątrz uwagę zwraca chromowana przednia atrapa chłodnicy, nawiązująca bardziej do samochodów osobowych niż do traktorów. Trochę wygląda to jak w jakiejś zabawce, traktor ma uśmiechniętą twarz i patrząc na niego mamy tylko sympatyczne skojarzenia. Zdajemy sobie sprawę, że tego rodzaju azjatycki design nie każdemu przypadnie do gustu, ale z drugiej strony ciągnik przynajmniej wyróżnia się tłumu.

A co kryje się pod spodem? Za dokładnie 144 500 zł brutto otrzymujemy całkiem dobrze wykonany ciągnik z niezłym wyposażeniem. W nieco tańszej wersji występuje standardowa skrzynia manualna obsługiwana dźwignią ręczną z rewersem.

Egzemplarz testowany został wyposażony w skrzynię hydrostatyczną obsługiwaną dwoma pedałami nożnymi. Dzięki temu jazda ciągnikiem MT3 jest dziecinnie prosta - aby wyhamować wystarczy zdjąć nogę z gazu, aby przyspieszyć wystarczy nacisnąć jeden z pedałów. Operator dysponuje dwunastoma biegami, napędem na wszystkie koła i może rozpędzić koreańską maszynę do 23,5 km/h.

Po prawej stronie kabiny można ustawić tempomat, w którym można zapamiętać dwie różne prędkości robocze.

Prowadzenie ułatwia standardowe wspomaganie kierownicy. W efekcie traktor obsługuje się wręcz jedną ręką. Z pewnością pomaga w tym także bardzo dobra zwrotność ciągnika, która przy tych wymiarach nie jest jakimś zaskoczeniem, ale jest to warte odnotowania.

Koreański silnik Stage V

Jeździliśmy modelem wyposażonym w trzycylindrowy silnik diesla (1879 cm3) typu L3CRV-T4 spełniający normę Stage V. Jednostkę Koreańczycy wyposażyli w niewielką turbinę oraz bezpośredni wtrysk paliwa Delphi CRDI (Common Rail Direct Injection). W serii MT3 są dostępne jeszcze trzy moce: 35, 47, 57 KM. Wersja testowana dysponuje momentem obrotowym w wysokości 133,5 Nm.

Pod metalową, ciężką maską skrywa się trzycylindrowy silnik L3CRV-T4 spełniający normę Stage V o mocy 40 KM, fot. K.Pawłowski
Pod metalową, ciężką maską skrywa się trzycylindrowy silnik L3CRV-T4 spełniający normę Stage V o mocy 40 KM, fot. K.Pawłowski

Komfortowa kabina

Koreańczycy twierdzą, że ich traktory to klasa premium. Jeśli chodzi o chromowaną ozdobę na masce to wszystko się zgadza. Ale trzeba powiedzieć, że w środku też niczego nie brakuje. Wprawdzie nie znajdziemy tu jakiś fajerwerków designerskich, czy niezwykłych rozwiązań, o których będziemy pisać bez końca, ale z drugiej strony wszystko jest na miejscu i działa prawidłowo. Może się podobać licznik z ciekawym podświetleniem i ładnym wachlarzem kolorów.

Wersja testowana była wyposażona w przestronną kabinę, dodatkowe zewnętrzne oświetlenie LED, klimatyzację oraz radio Mp3. W środku kierowca ma do dyspozycji amortyzowany fotel z podłokietnikami. Pozycja za kierownicą jest bardzo wygodna, jest sporo miejsca, zarówno na boki, do góry, jak i na nogi. Nie miałem żadnych problemów by zmieścić się w środku, nie waliłem kończynami po kierownicy, swobodnie odwracałem się by sprawdzić co się dzieje za ciągnikiem. Zatem co do widoczności też nie można mieć zastrzeżeń. W deszczowe dni pomogą nam przednie i tylne wycieraczki.

W kabinie jest naprawdę sporo miejsca, a fotel jest wystarczająco komfortowy, fot. K.Pawłowski
W kabinie jest naprawdę sporo miejsca, a fotel jest wystarczająco komfortowy, fot. K.Pawłowski

Wszystkie elementy we wnętrzu są wykonane z dobrej jakości plastiku, nic nie skrzypi, a wszelkie pokrętła, wihajstry, przełączniki wyglądają solidnie i zapewne wytrzymają długie lata. Wprawdzie dźwigni zmiany biegów czy przełącznikom hydrauliki brakuje jeszcze lekkości działania jak w maszynach Johna Deere’a, ale i tak nie można narzekać.

Zobacz preferencyjne warunki ofert finansowania maszyn!

Z czym do pracy?

Podczas pracy mamy do dyspozycji 3-punktowy tylny podnośnik TUZ kat. I, o udźwigu 820 kg, dzięki któremu możemy korzystać bez ograniczeń ze wszystkich maszyn i urządzeń przeznaczonych dla gospodarstwa. Oczywiście o ile ciągnik o mocy 40 KM sobie z nimi poradzi.

z tyłu znajdziemy m. in. zaczep do przyczepy, TUZ i WOM, fot. K.Pawłowski
z tyłu znajdziemy m. in. zaczep do przyczepy, TUZ i WOM, fot. K.Pawłowski

Z tyłu znajdziemy także WOM o standardowej prędkości, a także wyjścia hydrauliczne 4/2 z przodu i 4/2 z tyłu.

LS Tractor i inni

Oprócz traktorów marki LS w ofercie firmy Traktorado.pl, filii firmy Traktor.com.pl, znajdziemy używane, importowane aż z Japonii i Indii, małe traktorki o mocach 15 - 30 KM rożnych marek.

W tej chwili na placu wypatrzyliśmy Kubotę Grandel z pierwszej połowy lat 90. za 32 tys. zł, a także mało znany w Polsce ciągnik marki Shibaura.

Niewielkie maszyny pracowały wcześniej na polach ryżowych, wiec mają z sobą niełatwe życie, ale są sprawdzone pod względem technicznym, po przeglądzie i można nimi od razu pracować.

W ofercie firmy Traktorado.pl znajdziemy jeszcze niewielkie traktorki hinduskie (na zdjęciu VST Shakti) oraz używane ciągniki japońskie o mocach od kilkunastu do 30 KM, fot. K.Pawłowski
W ofercie firmy Traktorado.pl znajdziemy jeszcze niewielkie traktorki hinduskie (na zdjęciu VST Shakti) oraz używane ciągniki japońskie o mocach od kilkunastu do 30 KM, fot. K.Pawłowski

Oprócz tego w ofercie firmy są niewielkie traktorki pochodzące z Indii marek VST Shakti oraz VST Fieldtrac, wyposażone w silniki Mitsubishi Agricultural Machinery.

Hinduskie traktorki o mocach od 18 do 27 KM można nabyć od 37 tys. zł brutto. Maszyny z dalekiego wschodu są nowe i można je bez problemu rejestrować w Polsce.