Dane, które na podstawie CEPiK ( Centralna Ewidencja Kierowców i Pojazdów) zebrała Polska Izba Gospodarcza Maszyn i Urządzeń Rolniczych pokazują, że podobnie jak rok temu również w tym roku w grudniu zanotowano znaczny wzrost sprzedaży w stosunku do poprzednich miesięcy.

Nie był to co prawda wzrost aż tak duży jak przed rokiem, niemniej 1536 szt. to niemal trzykrotnie więcej niż w listopadzie (568 szt.). Ten jednorazowy wzrost podobnie jak w 2017 r. związany jest z nowymi przepisami dotyczącymi homologacji ciągników, wchodzącymi w życie z dniem 1 stycznia 2019 roku. Ciągniki nie spełniające nowych wymogów musiały być zarejestrowane do końca roku i w rezultacie tego w ciągu całego roku zarejestrowanych zostało 9064 szt. nowych ciągników. To o 1786 szt., mniej niż w 2017 r., co oznacza spadek o 16,5%.

Jeśli chodzi o czołówkę producentów to liderem 2018 roku pozostaje marka New Holland, której 1936 szt. zarejestrowanych maszyn pozwoliło na osiągnięcie 21,4 proc. udziałów w rynku. Daje to znaczenie mocniejszą pozycje niż przed rokiem, kiedy to New Holland zanotował 14,6 proc. udziałów (1581 szt.).

Na drugim miejscu plasuje się John Deere, ze sprzedażą na poziomie 1530 szt. i 16,9 proc. udziałów rynkowych. Dla John Deera to również więcej niż przed rokiem – dokładnie o 5 proc. w udziałach (11,9 proc. w 2017) i o 240 sprzedanych sztuk więcej.
Obie marki mimo spadku całego rynku odnotowały wzrost sprzedaży – New Holland o 22,5 proc., John Deere o 18,6 proc. A zatem dwie pierwsze pozycje nie uległy zmianie i wyglądają dokładnie tak, jak na koniec 2017 roku.

Nieco więcej zmian widać na kolejnych miejscach, gdyż na trzecią pozycję (z piątej przed rokiem) awansowała Kubota i mimo spadku rejestracji o 144 szt. udało się jej osiągnąć 10,3 proc. udziałów rynkowych (932 szt. zarejestrowanych maszyn).

Z kolei z trzeciej na czwartą pozycję spadł Zetor osiągając sprzedaż na poziomie 795 szt. i 8,8 proc. udziałów. Z siódmego miejsca na piąte awansowało Case IH osiągając 8,6 proc. udziałów i 775 szt.

Powyżej 5 proc. udziałów w rynku osiągnął jeszcze jedynie Deutz Fahr zajmując szóste miejsce z udziałami 7,3 proc. i sprzedażą na poziomie 663 szt. Jest to jednak spadek o dwie pozycje w rankingu w porównaniu do 2017 roku. Dalsze miejsca zajmują Valtra – 4 proc. udziałów rynkowych (363 szt.) i Ursus 3,9 proc. (354 szt.), który jednocześnie notuje największy procentowy spadek rejestracji (-62,9 proc.), gdyż przed rokiem jego udziały rynkowe wynosiły 8,8 proc. przy 955 szt. zarejestrowanych nowych maszynach.

Przy okazji tej statystyki warto również spojrzeć na to jakie modele ciągników najchętniej kupowano. Okazuje się, że najpopularniejszym modelem w 2018 r. został ciągnik John Deere 6120M (434 szt.). Za nim plasuje się New Holland z modelem TD5.85 (233 szt.) a pierwszą trójkę zamyka New Holland T7.165 – 180 szt.. John Deere z modelem 6155M (157szt.) zajmuje czwartą pozycje, kolejne dwa miejsca przypadły marce New Holland – to modele TD5.105 (149 szt.) oraz T4.75S (147 szt.). Dopiero na siódmym miejscu pojawia się ciągnik innej marki niż New Holland i John Deere - to Ursus C-380 (136 szt.). Następnie dwa miejsca zajmuje Zetor: Zetor Major CL80 (133 szt.) i Proxima CL 100 (127 szt.). Pierwszą dziesiątkę zamyka Kubota L5040 – 125 szt.

Gwoli podsumowania należy również powiedzieć o tym jakiej mocy ciągniki były najchętniej kupowane w ubiegłym roku. Wielkiego zaskoczenia tu co prawda nie ma bo jest to przedział 71-100 KM w którym kupiono 3030 szt., jednakże w porównaniu do zeszłego roku spadek jest znaczący bo wynosi aż 27,4 proc. Na drugim miejscu znalazły się traktory z mocą w zakresie 101-140 KM, których sprzedano 1951 szt. i jest to mniej o 13,5 proc. do 2017 r. Podium zamykają natomiast ciągniki o mocach pomiędzy 141 a 200 KM, których zarejestrowano 1588 co jest lepszym o 1,6 proc. wynikiem niż w roku 2017.