Niemal każdy z producentów stołów do rzepaku oferuje trzy wersje tych urządzeń, różniące się rodzajem napędu wykorzystanego do zasilania kos bocznych. Poszczególne rozwiązania mają swoje odwzorowanie w cenie urządzenia.

Najtańsze stoły są wyposażone w kosy z napędem mechanicznym, droższe z elektrycznym, zaś najwięcej trzeba zapłacić za stoły z kosami hydraulicznymi. Różnica w cenie nie jest mała – dla przykładu stół Rolmako o szerokości roboczej około 4,5 m z kosą mechaniczną kosztuje 16,1 tys. zł, z elektryczną 19,5 tys. zł, zaś z kosą napędzaną hydraulicznie aż 21,2 tys. zł.

Z kolei firma Hago oferuje stoły z 2 rodzajami napędu: elektrycznym lub hydraulicznym. Różnica w cenie wynosi 2 tys. zł na korzyść napędu elektrycznego.

Zaletą napędu mechanicznego, poza najniższą ceną zakupu, jest duża „siła działania”. Stół nawet w przypadku natrafienia na przeszkodę (np. niewielka gałąź) jest w stanie przeciąć ją i sprawnie wykonywać dalszą pracę.  

Niestety na tym koniec pozytywów. Układ napędu mechanicznego kos w większości rozwiązań przenoszony jest nie od przekładni głównej, ale od kosy dolnej. Skutkuje to tym, że kosy boczne pracują z tą samą prędkością co kosa dolna. Tymczasem zazwyczaj wystarczy nawet ½ prędkości kosy dolnej. To prowadzi do szybszego zużywania się elementów napędu kos.

Poza tym napęd jest dość ciężki (nawet 20 kg cięższy od elektrycznego), a jego praca powoduje powstawanie drgań, które są przenoszone na heder. Jest to zjawisko niekorzystne choćby ze względu na to, że może skutkować otrząsaniem nasion przed hederem i generować znaczne straty plonu.

Zaletą kosy elektrycznej jest niska masa (nawet 35 kg mniej, niż w przypadku napędu hydraulicznego). Poza tym kosa gwarantuje wysoką kulturę pracy – nie wywołuje drgań, a jej praca jest cicha.

Do wad kos z napędem elektrycznym należy zaliczyć przede wszystkim niską odporność na obciążenia. Na przykład podczas wykaszania pola od granicy i zahaczenia o gałąź czy rośliny o twardej łodydze, układ zasilania przeciąża się i może dojść do zatrzymania jej i przepalenia bezpiecznika. Oczywiście łatwo przywrócić sprawność kosy (wymiana bezpiecznika), ale często okazuje się, że taka czynność musi być wykonywana kilka razy w ciągu dnia.

Poza tym do wad kos z napędem elektrycznym należy zaliczyć konieczność wykonania dodatkowych czynność podczas pierwszego montażu. Konieczne jest bowiem wyprowadzenie przewodów do kabiny (najlepiej bezpośrednio z akumulatora), pod które z wykorzystaniem przełącznika (załączanie/rozłączanie napędu kosy) podpina się przewody zasilające kosy. Przy następnym, każdorazowym montażu stołu, podłączanie zasilania ogranicza się do wpięcia wtyczki pod wyprowadzone z kabiny kable.

Trzeba również wspomnieć o tym, że kosy elektryczne są pewnym obciążeniem dla układu elektrycznego kombajnu. W praktyce jednak zastosowane w nich silniki o mocy 300-400 W nie stanowią żadnego problemu dla fabrycznie montowanych alternatorów, nawet przy załączeniu pełnego oświetlenia kombajnu.

Najdroższe stoły do rzepaku są wyposażone w kosy boczne z napędem hydraulicznym. Co ważne cały układ hydrauliczny zabudowany jest w stole (zbiornik na olej, pompa, przewody, dwa silniki hydrauliczne) – a zatem wystarczy zamontować stół i założyć pasek do przeniesienia napędu z koła pasowego w hederze na koło stołu, które napędza kosę dolną i pompę zasilającą kosy boczne.

W tym przypadku odporność na przeciążenia jest duża, a układ pracuje cicho. Jak zapewniają przedstawiciele firm produkujących stoły, układ hydrauliczny wyróżnia się wysoką efektywnością pracy – nie ma tendencji do przegrzewania się nawet przy intensywnej, długiej pracy. Stąd stoły z takim rodzajem napędu kierowane są do gospodarstw, które w sezonie wykonują zbiór rzepaku na powierzchni co najmniej 50 ha.

Nie jest tajemnicą, że napęd hydrauliczny ma pewne wady. W tym przypadku mówimy o najwyższej masie stołu (pompa, przewody, zbiornik na olej). Poza tym, podobnie jak w przypadku innych napędów hydraulicznych istnieje ryzyko np. rozszczelnienia układu oraz konieczność okresowej kontroli poziomu oleju i jego wymiany.

Najtańsze stoły z kosami z napędem mechanicznym to ciekawa propozycja przede wszystkim dla małych gospodarstw z kilku-, kilkunastohektarowymi powierzchniami rzepaku, gdzie wydatek dodatkowych kilku tys. będzie znacznie większym obciążeniem dla portfela niż w przypadku większych gospodarstw. 

Jednak ze względu na niski komfort pracy i ewentualne straty nasion powodowane wibracjami od napędu mechanicznego, nawet i w przypadku małych powierzchni upraw polecalibyśmy kosy z napędem elektrycznym. Taka tendencja (wycofywanie napędów mechanicznych na rzecz elektrycznych) jest też widoczna w ofertach producentów. Przy niewielkich areałach - w przypadku napędu elektrycznego - nawet kilkukrotna konieczność wymiany bezpiecznika nie będzie dużą niedogodnością (zwłaszcza jeśli będzie on umieszczony w kabinie), a zalet tego rodzaju napędu jest sporo.

Wszędzie tam, gdzie oczekujemy dużych wydajności, wybór jest jeden – kosy boczne zasilane hydraulicznie.

Zobacz ile kosztują same kosy z napędem elektrycznym.

Sprawdź ofertę kompletnych stołów do rzepaku.