Strip-till (ang. uprawa pasowa) to technologia, która z roku na rok zdobywa w Polsce kolejnych zwolenników. Polega ona na głębokiej uprawie jedynie wąskich pasów ziemi, w których następnie wysiewane jest ziarno. Międzyrzędzia pozostawiane są bez uprawy.

Uprawa pasowa pozwala na siew bezpośrednio w ściernisko. To technologia, która kojarzy się przede wszystkim z ogromnymi gospodarstwami i ze skomplikowanymi, a co za tym idzie drogimi maszynami. Jak jednak pokazuje poniższy przykład niespełna 80-hektarowego gospodarstwa z woj. podkarpackiego - wcale nie musi tak być. 

Stanowisko

 W sierpniu 2018 roku podjęto decyzję iż w gospodarstwie posiany zostanie rzepak w dwóch technologiach: technologii strip-till (ST) i w tradycyjnej uprawie płużnej. Następnie dołożono wszelkich starań, aby obie plantacje miały w jak najwyższym stopniu porównywalne ze sobą warunki.

Do tego doświadczenia zostały wybrane pola najbardziej zbliżone do siebie pod względem rodzaju gleby, w obu przypadkach były to gleby dość ciężkie, o klasie bonitacyjnej IIIb. Na obu działkach znajdował się również ten sam przedplon – jęczmień jary. Zasobność w makroskładniki była średnia, a pH wynosiło około 6,0.

Uprawa i siew

 Jęczmień ozimy został zebrany 7 sierpnia, a słoma została pocięta. Ze względu na to, iż jęczmień w około 30% wyległ pojawiła się obawa, że agregat strip-till będzie się zapychał. Z tego powodu na obu działkach wykonana została płytka uprawa broną talerzową.

Po skiełkowaniu roślin, na około tydzień przed siewem pole w technologii bezorkowej zostało opryskane glifosatem w dawce 2l/ha. Drugie pole zostało zaorane na głębokość około 22 cm, a nazajutrz nastąpił siew w świeżą orkę. Rzepak na tej działce został wysiany biernym agregatem uprawowo-siewnym, na kultywatorze, z wałem packera, z zamkniętą co drugą redlicą wysiewającą – co w rezultacie skutkowało wysiewem w rzędach co 21 cm.

Zestaw do uprawy pasowej wysiał rzepak w rzędach co 33 cm, redlica uprawiająca została ustawiona na głębokość roboczą około 25 cm. Zestaw ten, pozwala na równoczesny wysiew nawozu, w związku z czym został on precyzyjnie podany na głębokość około 15-20 cm.

Agregat ST współpracował z ciągnikiem o mocy nieco ponad 200 KM. W obu technologiach zakładano wysiew nawozów NPK 6-20-30 w ilości 300 kg/ha, jednak okazało się iż jest to dawka za duża do osiągnięcia dla agregatu strip-till, z tego powodu przy maksymalnych ustawieniach udało się wysiać około 250-260 kg/ha.

 

Usługa siewu agregatem strip-till kosztowała 300 zł/ha.

Wysiano rzepak odmiany mieszańcowej w ilości 1 jednostki na 3 hektary. Na działce z uprawą tradycyjną dodatkowo został zastosowany mocznik w dawce 100 kg/ha (46 kg N/ha), gdyż badania gleby wykazały nieco niższy poziom tego makroskładnika.  Siew w obu przypadkach nastąpił 23 sierpnia, a więc w optymalnym terminie dla województwa podkarpackiego.

Jesień z "niespodziankami"

 Rzepaki zostały wysiane w bardzo przesuszoną glebę, jednak tydzień po siewie spadł deszcz. Dzięki temu wschody na obu plantacjach były bardzo dobre, początkowo nieco lepiej wyglądały rośliny na działce z uprawą klasyczną.

Około 3 tygodnie po siewie na plantacji ST zaobserwowano miejscowo duże uszkodzenia roślin – zarówno liści, jak i łodyg. Rośliny wręcz znikały z pola i zostawała goła ziemia. W gospodarstwie nigdy wcześniej nie spotkano się z taką sytuacją. Początkowo podejrzewano iż są to szkody wyrządzone przez ptaki – o czym świadczyły ich odchody, jednak okazało się iż winowajcami są ślimaki.

Natychmiast zastosowano maluskocydy, które przyniosły rewelacyjny efekt. Profilaktycznie całe pole zostało posypane tym preparatem, a problem do dziś nie powrócił.

Jesień sprzyjała obu plantacjom, jednak to na plantacji ST rośliny charakteryzowały się większym wigorem i koniec końców weszły w zimę w lepszej kondycji oraz z większą liczbą liści i z większą średnicą szyjki korzeniowej. Pomimo dwukrotnego zastosowania regulatora wzrostu, miejscami stożek wzrostu rzepaku wyniósł się ponad glebę.

Sucha wiosna korzystniejsza dla strip-tillu

 Rośliny na obu plantacjach przezimowały bardzo dobrze (minimalna temperatura w zimie około -12 stopni Celsjusza), więcej liści odrzucił rzepak z plantacji ST, z tego powodu, iż był bardziej rozwinięty na jesieni.

Pierwszego marca zastosowano nawóz azotowo-siarkowy (26-13) w dawce 300 kg/ha. Następnie w połowie marca wysiano nawóz azotowy (34) również w dawce 300 kg/ha. Na obu działkach stosowano dokładnie te same zabiegi chemiczne, w takich samych dawkach i warunkach pogodowych. (regulacja, ochrona fungicydowa, ochrona insektycydowa, mikroelementy).

Od początku wegetacji wyraźnie zauważono, że rośliny z plantacji ST rozwijały się z większym wigorem, uformowały szerszą szyjkę korzeniową, mają więcej rozgałęzień bocznych oraz bardziej rozbudowany system korzeniowy.

Rzepaki prezentują się obecnie bardzo dobrze i nie wykazują oznak braku wody, pomimo że w marcu odnotowano zaledwie 15 l/m2 a w kwietniu jak dotąd 20 l/m2 (sytuacja na dzień 25 kwietnia).

Dotychczasowe obserwacje

 Można jednoznacznie stwierdzić, że większe nawożenie fosforowo-potasowe i dawka startowa azotu na polu w uprawie płużnej nie przełożyły się na lepszy stan plantacji. Rzepak na obu plantacjach rokuje bardzo dobrze, jednak to na plantacji ST rośliny są zdecydowanie bardziej rozbudowane - dużo szybciej zarastają ścieżki technologiczne i wizualnie wyglądają atrakcyjniej niż te, z plantacji w systemie płużnym.

Nieustannie prowadzone są kalkulacje, które po zakończeniu obecnego sezonu wegetacyjnego i zważeniu zebranego rzepaku dadzą jednoznaczną odpowiedź na pytanie, która technologia okaże się bardziej opłacalna. Na pewno o tym napiszemy.