Pogoda nie rozpieszczała, bo akurat ścisnął mróz i spadło trochę śniegu, toteż i zakres prac możliwych do wykonania został ograniczony, ale nie przeszkodziło nam to bliższym poznaniu ładowarki teleskopowej Bobcat TL38.70HF.  

Maszyna przyjechała do nas na kilkudniowy test: załadowaliśmy nią wapno, zboże i wypróbowaliśmy w transporcie. Nowy model Bobcata zaskoczył nas wprowadzonymi nowinkami w obsłudze, ale co ważne, zostały one wprowadzone w taki sposób, że każdy kto ma doświadczenie w pracy z ładowarką wsiądzie do tej maszyny i będzie mógł pracować wykorzystując podstawowe funkcje.

Zobacz preferencyjne warunki ofert finansowania maszyn!

- Nawet przy pierwszym wejściu do ładowarki nie ma problemu z jej obsługą, która jest bardzo intuicyjna. Chodzi oczywiście o podstawowe funkcje umożliwiające pracę. Ale jest też szereg innych, bardziej zaawansowanych rozwiązań dostępnych z poziomu monitora. Warto się z nimi zapoznać, bo dają dużo możliwości - mówi Wojciech Denisiuk z redakcji Farmer.pl, testujący maszynę.

Nowinek jest tutaj sporo i trzeba przyznać, że większość z nich jest ciekawa i zdecydowanie przydatna. Zobaczcie sami.