Sprawa, która w środowiskach rolniczych przez lata wywoływała sporo emocji została właśnie przesądzona na szczeblu europejskim. Co ciekawe, Polska jest jednym z nielicznych krajów, gdzie nowe prawo ma zacząć obowiązywać.

Ma być bezpieczniej…

Kontrowersyjna ustawa była obiektem dyskusji w instytucjach europejskich już od kilku lat. Wydawało się nawet, iż temat ten zupełnie umarł. Niestety nic bardziej mylnego – zeszłoroczna rekordowo ciepła zima po prostu odsunęła w czasie przegłosowanie nowych przepisów prawa.

- W ubiegłym roku głosowanie nad uchwałą nie uzyskało wymaganej większości w Parlamencie. Wczoraj jednak przy jednomyślnym głosowaniu krajów Europy Zachodniej sprawa została przesądzona – komentuje John Waltord, Europejski Naczelnik ds. Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym.

Jak się okazuje, nowe przepisy nie obejmą wszystkich krajów Wspólnoty, a jedynie wybrane z nich: Polskę, Czechy, Słowację, Litwę, Łotwę, Danię, Szwecję oraz Finlandię.

- Taka decyzja podyktowana jest kwestiami klimatycznymi. Dane pogodowe jasno pokazują iż to tylko w tych krajach zachodzi konieczność stosowania opon zimowych w ciągnikach. Oczywiście opony zimowe będą mogły być stosowane w pozostałych krajach UE, jednak na zasadzie dobrowolności – dodaje Waltord.

Kogo obejmie nowy obowiązek?

Przepisy mówią jasno, iż popularne „zimówki” będą musiały być stosowane we wszystkich ciągnikach rolniczych poruszających się po drogach publicznych w okresie od 1 listopada do 31 marca.

- Co w sytuacji, gdy ja dosłownie 3 razy w ciągu zimy wyjeżdżam ciągnikiem do pobliskiego skupu, aby sprzedać zmagazynowane płody rolne? Czy też muszę kupować nowe opony? – pyta rozgoryczony rolnik z Podlasia.

Niestety w takiej sytuacji nowe przepisy są bezwzględne i nie przewidują żadnych wyjątków:

„W czasie okresu zimowego, każdy uczestnik ruchu drogowego poruszający się pojazdem mechanicznym w typie ciągnika rolniczego jest zobowiązany do stosowania opon o zimowej specyfice bieżnika” – Art.12 ust.54 Ustawy o Bezpieczeństwie W Ruchu Drogowym.

Dwie, czy cztery zimówki?

Ilość opon zimowych stosowanych w ciągniku będzie odpowiadała rodzajowi napędu.

– Traktory z napędem jedynie na tylną oś będą musiały posiadać tylko dwie opony zimowe na osi napędowej. Na tej samej zasadzie ciągniki z napędem 4x4 będą musiały zostać wyposażone w 4 opony zimowe – dodaje Andrew Borsuk z BwRD.

Opony zimowe będą wyglądały zupełnie inaczej w stosunku do klasycznych opon rolniczych. Bieżnik w charakterystyczną „jodełkę” całkowicie zniknie, a jego miejsce zajmą opony o zdecydowanie większej powierzchni styku z podłożem. Sama mieszanka gumy ma być dużo bardziej miękka – podobnie, jak to ma miejsce w przypadku aut osobowych.

Kto zyska, a kto straci?

Z informacji do jakich dotarliśmy, wynika iż rolnicy nie mają co liczyć na jakiekolwiek dofinansowanie w zakresie zakupu opon zimowych. Taka inwestycja uderzy ich zatem mocno po kieszeni. Porównaliśmy kilka standardowych opon do opon zimowych i zauważyliśmy, że „zimówki” będą średnio droższe o ok. 10 proc.

- Weźmy pod uwagę oponę o rozmiarze 650/65R38, gdzie porównując tego samego producenta opona klasyczna kosztuje 10 tys. zł, a opona zimowa 11,5 tys. zł brutto. W przypadku nieco mniejszej opony o rozmiarze 420/70R28 różnica na niekorzyść „zimówki” wyniesie ok. 500 zł – dodaje Rafał Gębur z firmy Traktorex Oponex.

Prosty rachunek pokazuje zatem, iż w zależności od wielkości ciągnika nowy obowiązek obarczy rolników wydatkami na poziomie od kilku, do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych za wyposażenie zaledwie jednego traktora w opony zimowe!

- Nie powinniśmy patrzeć na to jedynie przez pryzmat pieniędzy, gdyż celem nadrzędnym tej ustawy jest troska o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu. A jak pokazały nasze szeroko zakrojone testy standardowych opon rolniczych, oferują one znikomą kontrolę nad ciągnikiem w razie wpadnięcia w poślizg. – tłumaczy Tom Ficker z Europejskiego Zrzeszenia Producentów Opon.

A co na to rolnicy?

- To jakiś poroniony pomysł, oprócz gospodarstwa prowadzę firmę zajmującą się zimowym utrzymaniem dróg, gdzie ze sprzętem odśnieżnym pracujemy siedmioma ciągnikami. Mam z dnia na dzień dołożyć kilkaset tysięcy złotych do jakiegoś widzimisię urzędników? Nigdy w życiu – odpowiada Mariusz Byk, nasz czytelnik z Wielkopolski.

- Dlaczego nikt o tym nie mówi? Dlaczego po cichu przepycha się tak ważne z punktu widzenia rolników ustawy? Dlaczego milczą organizacje rolnicze? – wykrzykuje Józef Wybitny, rolnik z spod Kutna.

Niestety większość wypowiedzi, ze względu na padające określenia nie nadaje się do przytoczenia. Jednak trudno się dziwić rolnikom w takiej sytuacji.

Są również głosy poparcia dla takiej ustawy:

- Tyle traktorów widziałem zimą w rowach, tyle wypadków z ich udziałem, że uważam iż ten nowy obowiązek może przynieść wiele korzyści wszystkim uczestnikom ruchu – przedstawia swoją opinię napotkany na parkingu kierowca ciężarówki. Na pytanie, czy byłby za wprowadzeniem podobnych przepisów w samochodach ciężarowych, mężczyzna puka się w czoło i gorączkowo zamyka drzwi do swojego Dafa.

Testy już trwają

W ciągu dwóch ostatnich sezonów zimowych na terenie niektórych krajów UE realizowano testy opon zimowych w ciągnikach. Kilka kompletów opon trafiło także do krajowych rolników.

Jednym z ich testerów był Stanisław Kiszonka z Pędziwólki.

- Koledzy się ze mnie śmieją, mówiąc: Staszek, dlaczego jeździsz na łysych oponach? Zdają się być zdumieni słysząc o „zimówkach” w ciągniku. Tak to jest z innowacjami, najpierw są wyszydzane, a dopiero później szeroko stosowane przez ogół. Cieszę się, że mogłem wziąć udział w takim teście i jak najbardziej popieram pomysł. Bezpieczeństwo wszakże jest bezcenne – dodaje Kiszonka.

Z relacji Kiszonki wynika, że opony bardzo dobrze radzą sobie w zimowych warunkach drogowych, jednak pewne zarzuty można mieć do ich użytku w terenie, gdzie łatwo tracą trakcję.

Srogie kary…

W ustawie znajdziemy także zapisy dotyczące przewidzianych sankcji za nieprzestrzeganie prawa. W razie kontroli drogowej policja może nałożyć na operatora ciągnika łamiącego ten nakaz mandat w wysokości od 500 do 1000 zł oraz zatrzymany zostanie wówczas jego dowód rejestracyjny.

Dowód rejestracyjny będzie mógł być oddany jedynie po uzyskaniu pozytywnej opinii diagnosty, który stwierdzi obecność opon zimowych na ciągniku, jak również po okazaniu dokumentu zakupu nowych opon zimowych.