PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

U dealera – nie tylko „nówki”

Chcąc kupić używaną, ale sprawdzoną maszynę, warto zajrzeć do ofert autoryzowanych punktów dealerskich. Można zwrócić się tam również o pomoc w weryfikacji technicznej upatrzonego przez siebie sprzętu.



Na placach dealerskich obok nowych, lśniących maszyn coraz częściej pojawiają się także i używane sztuki. Nie u każdego i trzeba przyznać, że nie ma tego zbyt dużo – rynek pod tym względem nie jest jeszcze tak dojrzały, jak w przypadku zachodnich krajów. Można jednak liczyć tutaj na zakup sprzętu z „pewną” historią pochodzenia, wykonanymi niezbędnymi naprawami i serwisem, tak że świeżo zakupionym np. ciągnikiem można ruszać śmiało do pracy. W niektórych przypadkach oferowane są też formy ubezpieczenia na wypadek awarii.

Używane wśród nowych

Źródeł oferowanych w ten sposób maszyn jest kilka. Coraz częstszą praktyką jest zakup przez dealera używanej maszyny, która jest pozyskiwana w rozliczeniu w sprzedaży nowej. Nierzadko jest to sprzęt, który kiedyś został sprzedany w danym punkcie jako nowy. Tym samym dealer zazwyczaj zna klienta i wie, jaka była historia pojazdu i ma większą pewność, co sprzedaje kolejnemu nabywcy. – Zazwyczaj są to maszyny odkupione od naszych klientów. Wiemy, jak były serwisowane, jaki jest ich ogólny stan i pod tym możemy się podpisać. Standardowo robimy przegląd takiej maszyny przed sprzedażą, ale nie szykujemy jej na „błysk”. Na życzenie możemy zrobić dodatkowe rzeczy, których wymaga nabywca – mówi Marcin Wroński z firmy Agros Wrońscy. Oczywiście, w ofercie dealerów zdarzają się też ciągniki i inne maszyny różnych marek „wziętych” w rozliczeniu.

Niektórzy dealerzy po prostu kupują też używane ciągniki z wolnego rynku, głównie z zagranicy i handlują nimi. Często są to maszyny sprowadzane dla konkretnego klienta. Bazując na wiedzy i doświadczeniu własnego serwisu oraz dostępie do części zamiennych, w razie potrzeby remontują je, serwisują i po prostu wystawiają na sprzedaż. Co ważne, dysponują odpowiednim sprzętem diagnostycznym i bazą informacyjną, dzięki czemu nabywca może liczyć na szczegółowy raport techniczny nt. danego egzemplarza. 

Trzeba przy tym zaznaczyć, że żaden producent maszyn czy ich generalny dystrybutor nie narzuca dealerom obowiązku nabywania i sprzedaży maszyn „z drugiej ręki” oraz reguł, jak ma wyglądać przygotowane takiego sprzętu do sprzedaży, choć np. John Deere daje dealerom pewne narzędzia w tym zakresie. Patrząc jednak na cały rynek, można ogólnie stwierdzić, że wszystko zależy od dealera i indywidualnego „dogadania się” się z potencjalnym kupującym.

Sprawdzone, ubezpieczone

Widząc potencjał w handlu używanym sprzętem, firma John Deere wdrożyła ciekawe instrumenty. Jest to na przykład program certyfikacji maszyn używanych, który polega na przygotowaniu maszyny przed sprzedażą według określonych standardów. Jest to techniczna weryfikacja pojazdu obejmująca przegląd określonej ilości punktów – zależna od rodzaju maszyny i modelu. W przypadku ciągnika może to być nawet 150-200 miejsc. Po takiej inspekcji maszyna uzyskuje szczegółowy raport techniczny. Na tym dealer może zakończyć czynności sprawdzające i przedstawia klientowi raport wraz z wyceną wskazanych w nim punktów wymaganych czy sugerowanych napraw. Drugim krokiem może być certyfikacja maszyny, a więc przywrócenie pełnego stanu technicznego przez wymianę podzespołów lub ich regenerację i wtedy sprzęt otrzymuje status Premium Certyficated, czyli zapewnienie o pełnej sprawności i gotowości do pracy. Oczywiście, taka maszyna jest droższa niż po samej inspekcji, ale to klient decyduje przy zakupie, czy chce ją naprawić we własnym zakresie czy zlecić to serwisowi. Co ciekawe, maszyny mogą być też objęte dodatkowo ubezpieczeniem napraw serwisowych GreenShield. Podstawowa wersja obejmuje: jednostkę napędową, układ wydechowy, układ paliwowy, przekładnię, układ napędowy oraz układ sterowania skrzynią biegów. Natomiast w skład bardziej rozbudowanej wersji Plus wchodzą jeszcze systemy hydrauliczne oraz części elektroniczne. – Decydując się na takie ubezpieczenie, klient ma gwarancję zwrotu kosztów naprawy maszyny, zarówno robocizny, jak i części zamiennych. Umowa wyszczególnia, jakie czynności i jakie części są objęte rekompensatą – wyjaśnia Dominik Ratajczak z John Deere Polska. – Są to instrumenty, które mają wspierać klienta, aby czuł się bezpieczny, kupując używaną maszynę od dealera, który ma niezbędny sprzęt i wiedzę, aby ją dobrze przygotować – dodaje.

Wszystkie maszyny w jednym miejscu

Ciekawe podejście w zakresie handlu używanym sprzętem ma firma Claas. Jako jedyna w Polsce ma centralny punkt sprzedaży maszyn „z drugiej ręki” – Centrum Maszyn Używanych Claas zlokalizowane k. Kutna. Działanie jednostki polega na wykupie maszyn używanych w rozliczeniu zakupu nowego sprzętu – trafia tutaj sprzęt od dealerów. Jak mówi Dariusz Petluszenko, dyrektor CMU Claas Polska, w 95 proc. pochodzi on od polskich dystrybutorów. Pozostała część to sprzęt z rynku wtórnego lub z innego (zagranicznego) CMU. Można tutaj spotkać również maszyny innych marek.

W jednostce pod Kutnem oprócz placu z maszynami znajdują się również warsztat i magazyn części zamiennych. – Każda maszyna, która do nas trafia, jest wyczyszczona i sprawdza się jej stan techniczny. Nowszy sprzęt w razie konieczności naprawiamy, aby był w jak najlepszym stanie do sprzedaży. Maszyny konkurencyjnych marek – jeśli są niezbędne proste naprawy – naprawiamy. Natomiast nie wykonujemy napraw starszych maszyn.
Jak mówi Petluszenko, „nasz klient, nasz pan” i poziom naprawy zależy generalnie od potencjalnego nabywcy. Jeśli klient chce kupić maszynę gotową do pracy, to firma tak ją przygotuje. Jeśli chce ją naprawić sam – też może taką kupić – będzie wtedy tańsza. Ofertę maszyn z CMU Claas można m.in. poznać na różnych portalach ogłoszeniowych, w tym firmowym First Claas Used, a dodatkowo oferty są wysyłane do klientów firmy.

Szukasz używanego ciągnika? Oferty sprzedaży znajdziesz na www.gieldarolna.pl



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (11)

  • Timi 2020-12-14 11:01:07
    W Niemczech VAT na nowy ciągnik 16% a w polszy 23%. To co się dziwicie żę w DE polscy rolnicy zaczęli kupować. Nie każdy jest Vatowcem i może odliczać.
    • T.B. 2020-12-18 09:03:22
      Każdy może przejść na rozliczanie VAT na zasadach ogólnych, ale nie każdemu to się opłaca. Nie tylko się odlicza! VAT należny należy oddać skarbówce. Wiele osób się przejechało bo myśleli że odliczą VAT od maszyn na PROW, a potem będzie po staremu.
    • Brat wujka Staśka 2020-12-19 19:18:41
      Jak się dużo inwestuje w maszyny plus jakieś usługi to vat ok. Jak jeździsz trupami to nie ma sensu bo więcej oddasz niż zyskasz
  • Bez traktora 2020-12-13 20:43:12
    Ja mam ok 30 ha gliny i 60 do pryskanie. Miałem kupić uzywke Tylko wyskoczyło 5 ha po sąsiedzku. Co mam zrobić Na nowy nie nazbieralismy. Uzywka to może być kanał Może ursus 16?
    • ajato 2020-12-14 10:04:33
      Tylko stary Ursus albo Zetor. Kupić, wyremontować, kopnąć w rzyć dilerka i/lub bankstera, cieszyć się życiem bez długów. (Ewentualnie założyć klimę albo klimatyzator i siedzenie pneumatyczne).
    • o! 2020-12-14 17:38:00
      Masz 60 i 30,czy 60, w tym 30 glina? Jeśli masz 90, to 5 jest bez znaczenia. Jaką używkę,to zależy od twojej wiedzy technicznej i możliwości. Jeśli jesteś słaby technicznie i nie masz szwagra, kumpla który jest złota rączka i potrafi po godzinach ci zrobić za niewielkie pieniądze, to daruj se używki zachodnie. Ursusa, zetora naprawi każdy średnio inteligentny kowal, a części nie kosztują wiele, choć są gów..anej jakości, bo produkowane przez garażowców bez jakiejkolwiek kontroli i zachowania reżimów technologicznych. Zwłaszcza dobór materiałów i obróbka cieplna leży.
      • janusz 2020-12-14 19:46:39
        30 hektarow. 60 to ursus
    • Emilijann 2020-12-16 08:54:02
      Mtz 82 tani części tanie prosty twardy i toporny Wiele przełożeń moja rada kup odrazu z turem
  • Rolas 2020-12-13 20:26:57
    Zdjęcie Centrum Używanych Maszyn CLAAS koło Kutna
  • Rob 2020-12-13 19:48:00
    Nowe ciągniki to już nie schodzą to i dilerzy szukają nowych ponysliw a jeszcze bardziej jeden szczegół te nowe coś ciężko nazwać ciągnikiem może zabawka to i dobra ale ciężka robota i niezawodność to już dyskusyjna nie wspominając o kosztach
  • Misiu 2020-12-13 15:56:35
    A serwis to niby co? Zwykli handlarze. Szkoda tylko że "legalnie" ludzi naciągają.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.239.242.55
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.