W dzisiejszym zestawieniu skupiamy się głównie na kombajnach o średniej oraz dużej wydajności. Zróżnicowanie cenowe prezentowanych maszyn jest ogromne, stąd każdy znajdzie dla siebie ciekawą propozycję.

Przegląd używanych kombajnów zbożowych

Pierwszą z ciekawych propozycji jest Claas Dominator 88 SL z 1990 r. Maszyny tej serii pomimo upływu lat wciąż cieszą się dużym zainteresowaniem na rynku wtórnym. Ten konkretny egzemplarz posiada 160-konny silnik i wyceniony został na 95 tys. zł brutto.

W tej cenie otrzymamy heder o szerokości 4,5 m, oryginalny stół do rzepaku, a także wózek do hedera. Z treści ogłoszenia dowiadujemy się, iż kombajn ma założone nowe przednie opony oraz że nigdy nie kosił kukurydzy.

Nieco droższy, ale i wydajniejszy będzie Deutz-Fahr Topliner 4075 HTS. Ta maszyna wyprodukowana została w 1995 r. i jak dotąd przepracowała 3,5 tys. godzin.

Prezentowany egzemplarz Deutz-Fahra został wyceniony na 112,5 tys. zł brutto
Prezentowany egzemplarz Deutz-Fahra został wyceniony na 112,5 tys. zł brutto

Kombajn posiada 6 wytrząsaczy oraz 2 bębny młócące o średnicach 60 oraz 59 cm. Całość zwieńcza heder o szerokości 6 m, a jednostka napędowa generuje 240 KM.

Na zdjęciach Deutz-Fahra zauważymy, iż jego kolor jest nieco wyblakły. Za kombajn w tym stanie należy zapłacić 112,5 tys. zł brutto.

Dla porównania znaleźliśmy także ofertę New Hollanda TX 66 z 1997 r., który pomimo podobnego wieku, przebiegu (3,7 tys. h) oraz wydajności, wizualnie prezentuje się o niebo lepiej od w/w Toplinera – jest także sporo od niego droższy, gdyż kosztuje 140 tys. zł brutto.

W cenie tej otrzymamy także heder zbożowy o szerokości roboczej 6,09 m, a także stół do rzepaku. Co ciekawe, sprzedający w treści ogłoszenia zamieścił także link do filmiku z prezentacji tego kombajnu. Trzeba przyznać, iż jest to ciekawe rozwiązanie pozwalające na dużo dokładniejsze, niż na zdjęciach, przyjrzenie się maszynie.

Teraz pora na dużo droższy, ale i niemal nowy kombajn Rostselmash Acros 595 Plus. Ten egzemplarz został wyprodukowany w 2018 r. i przepracował zaledwie 371 godzin. Można zatem uznać, iż jest ledwo dotarty.

Niemal nowy Rostselmash Acros 595 Plus został wycenione na 650 tys. zł brutto fot. GR
Niemal nowy Rostselmash Acros 595 Plus został wycenione na 650 tys. zł brutto fot. GR

Na pokładzie tego rosyjskiego okrętu żniwnego znajdziemy silnik Cumminsa o pojemności 8,9 l, generujący 333 KM, a szerokość robocza hederu wynosi 6 m. W cenie 650 tys. zł brutto otrzymamy także wózek do hederu oraz stół do rzepaku z dwoma kosami bocznymi.

Ostatnim z prezentowanych kombajnów jest prawdziwy kolos – Claas Lexion 670. Choć został on wyprodukowany w 2011 r., to po jego wyglądzie zewnętrznym niemal nie widać upływu lat.

Claas Lexion z 2011 r. został wyceniony na 584 tys. zł brutto fot. GR
Claas Lexion z 2011 r. został wyceniony na 584 tys. zł brutto fot. GR

Sercem tego Lexiona jest silnik Caterpillara o pojemności 9,3 l, generujący ok. 450 KM. W ramach wyposażenia znajdziemy heder o szerokości 7,5 m z systemem Auto Contour, stół do rzepaku oraz wózek transportowy.

Za taki kombajn z przebiegiem niespełna 2 tys. h przyjdzie nam zapłacić 584 tys. zł brutto.

A który z kombajnów z naszego zestawienia najbardziej przypadł Wam do gustu? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!