W sumie na rynku europejskim w pierwszych sześciu miesiącach 2020 r. zarejestrowano około 89 105 ciągników – według danych uzyskanych z odpowiednich organów krajowych. Jednakże analitycy z CEMA uważają, że spośród tej liczby typowe ciągniki rolnicze to 68 831 sztuk, a reszta to quady, ładowarki teleskopowe i tym podobne.

Spadki w rozbiciu na miesiące

Zestawiając tę drugą liczbę z 78 291 tysiącami ciągników rolniczych sprzedanych w 2019 roku otrzymujemy spadek popytu aż o 12,08 proc. Wpływ wspomnianej epidemii koronawirusa na tenże segment rynku widać po rozbiciu poziomów sprzedaży na poszczególne miesiące. O ile więc popyt w styczniu i lutym br. wyglądała bardzo podobnie do analogicznego okresu 2019, to wraz z marcową eskalacją Covid-19 rozpoczęły się spadki.

I tak w marcu rejestracje nowych ciągników rolniczych były mniejsze o 7,11 proc., w kwietniu o 25,81, maju o 22,72 oraz w czerwcu niższe o 12,03 proc. Generalnie w drugim kwartale roku, który jest zazwyczaj dobrym okresem dla producentów traktorów, sprzedało się ich o jedną piątą mniej niż rok wcześniej.

O dziwo w Polsce sytuacja pod względem sprzedaży nowych maszyn wygląda zgoła odmiennie.

Spadki w rozbiciu na kraje

Dwoma największymi rynkami europejskimi pozostają nadal Niemcy i Francja, ale opisywany okres zniosły one różnie, tzn. u naszych zachodnich sąsiadów zarejestrowano w pierwszym półroczu mniej o tylko 2,75 proc. nowych traktorów, a nad Loarą była to o obniżka o aż 18,81 proc. w porównaniu z pierwszymi sześcioma miesiącami 2019.

Na pozostałych ważnych rynkach w opisywanym przedziale czasowym było również spadkowo: Włochy (- 17,98 proc.), Wielka Brytania (- 25,21) oraz Hiszpania (- 25,62). Jednym z niewielu wyjątków jest natomiast Dania gdzie sprzedało się o 17,5 proc. ciągników więcej.