Liczba mniej więcej 80 mln ha robi ogromne wrażenie, ale w porównaniu z około 400 mln ha (42 proc. pow.) w sąsiednich Stanach już tak nie zachwyca. A są to przecież dwa porównywalne obszarowo państwa – USA to w tym zakresie czwarty kraj naszego globu. A ile użytków rolnych jest u nas? W 2018 roku według GUS 16,4 mln ha co stanowi 52,4 proc. ogólnej powierzchni Polski.

Wydawałoby się więc, że skoro Kanada ma 5 razy mniej ziemi rolniczej od swojego sąsiada, to powinno się tam sprzedawać 5 razy mniej ciągników. Są to przecież kraje o podobnej specyfice gospodarstw rolnych, a raczej farm.

Przeliczenia te można jednak wyrzucić do kosza. W Kanadzie w całym 2019 r., według Amerykańskiego Stowarzyszenia Producentów Sprzętu Rolniczego i Budowlanego AEM, sprzedało się bowiem 25 159 traktorów. Wynik ten jest zatem około dziesięciokrotnie mniejszy od tego ze Stanów Zjednoczonych, gdzie nabywców znalazło 244 637 sztuk maszyn. Zestawiając natomiast tę liczbę z naszym krajem, gdzie w 2019 roku sprzedano 8 952 nowych maszyn – kanadyjski wynik nie jest nawet jego trzykrotnością. 

Dziwny to kraj, w którym nie kocha się tak namiętnie ciągników! Ale zaraz, zaraz, a może tam po prostu nie ma kto na nich jeździć? Olbrzymi kraj Ameryki Północnej zamieszkuje bowiem „tylko” 37,59 mln obywateli, czyli ni mniej ni więcej tyle co nasz.

Zostawiając jednak te wszystkie porównania napiszmy, że zeszły sezon w Kanadzie nie należał do zbyt udanych, a uzyskany wynik oznacza spadek rejestracji nowych traktorów o 1 020 szt. i 3,9 proc. – 2018 zamknął się bowiem liczbą 26 179 maszyn. Tylko jeden segment mocy zaliczył wzrost, pozostałe odnotowały duże spadki.

Najgorzej wypadły przegubowce, czyli za oceanem traktory 4WD, które sprzedały się w ilości 570. W porównaniu z 885 sztukami z roku 2018 to aż o 35,6 proc. mniej. Zestawiając z kolei 3 936 egzemplarzy nowych maszyn pociągowych o mocy powyżej 100 KM zarejestrowanych w 2018 z 3 226 sztukami z zeszłego sezonu otrzymujemy minus 18 proc.

Trzeci segment ze spadkiem o 8,2 proc. (5 939 szt.) to maszyny z przedziału 40-100 KM. W USA same traktory przegubowe (4WD) znalazły w omawianym okresie 2 889 nowych właścicieli.

Sytuację przed całkowitą klapą ocaliły najmniejsze ciągniki o mocach poniżej 40 KM, ale charakteryzujące się największym wolumenem sprzedaży – 15 424 egzemplarzy i wzrost o 3,6 proc. Rok wcześniej do nabywców trafiło 14 891 małych koni pociągowych.

Na zakończenie napiszmy jeszcze o popycie na nowe kombajny zbożowe w opisywanym przedziale czasowym w Kanadzie. Otóż spadek sprzedaży ciągników o 3,9 proc. to nic wobec prawdziwego krachu na rynku okrętów żniwnych. Na farmy w ub.r. wjechało ich bowiem tylko 1 695, co w zestawieniu z 2 102 egzemplarzami z 2018 stanowi spadek o prawie jedną piątą – minus 19,4 proc. Jankesi w tym samym okresie kupili 4 807 kombajnów.