Z punktu widzenia rolników pracujących na terenach objętych wojną technologia pozwalająca wykryć miny, zanim one wykryją nas, jest ważniejsza niż wszelkie inne systemy montowane w maszynach rolniczych.

Tu chodzi o ludzkie życie

Rozwiązanie przedstawiła w zeszłym tygodniu winnicka firma Frendt LLC, która wspólnie z Winnickim Narodowym Uniwersytetem Technicznym VNTU stworzyła technologię zdalnego wyszukiwania min na polach za pomocą maszyn rolniczych. Na spotkaniu w agro klastrze Agro-Vin sprzęt przedstawił założyciel firmy Frendt, Witalij Szuberański.

Wykrywacze metalu, joystick i maszyna

System jest połączeniem technologii do zdalnego prowadzenia maszyn i zwykłych wykrywaczy metalu. Do ciągnika przymocowane są wspomniane wcześniej wykrywacze metalu - jeden z przodu oraz dwa z tyłu. Szerokość robocza systemu wynosi 6 m. Zanim rolnik przejdzie do pracy sprawdza teren za pomocą sprzętu do wykrywania min.

Ciągnik jest prowadzony automatycznie za pomocą joysticka, z prędkością 3 km/h. Wykrywacz metalu z przodu przechwytuje informacje i przesyła je online do centrum systemu. W przypadku wykrycia niebezpiecznego obiektu maszyna automatycznie zatrzyma się i będzie czekać na dalsze instrukcje operatora.

Niestety nie jest to tania technologia i mimo że można ją zastosować w poczciwym MTZ stać na nią będzie niewielu – dlatego jest to rozwiązanie dla służb państwowych, które mogą wysyłać sprzęt na pola rolników w konkretnych regionach.

Według Witalija Szuberańskiego technologia jest szczególnie ważna dla regionów Ukrainy, w których miały miejsce działania wojenne. W szczególności chodzi tu o okolice Kijowa, Czernihowa i Sum.

Maszyną steruje się za pomocą specjalnego joysticka, fot. Rada Obwodu Winnickiego
Maszyną steruje się za pomocą specjalnego joysticka, fot. Rada Obwodu Winnickiego
Przewodniczący Rady Obwodu Winnickiego, Wiaczesław Sokołowy, zaznaczył, że produkcja produktów rolnych to niezwykle ważna praca, dająca bezpieczeństwo żywnościowe kraju i w związku z tym należy zwrócić szczególną uwagę na rozminowywanie pól.

– Firma demonstruje rozwój bezzałogowego sprzętu, który będzie pracował nad przywróceniem gruntów do produkcji na wyzwolonych terytoriach. Takie technologie mogą służyć nie tylko naszemu krajowi, mogą być stosowane znacznie szerzej - powiedział Wiaczesław Sokołowy.

Technologia może ułatwić pracę przede wszystkim służbom, które zajmują się rozminowywaniem terenów zaminowanych.