Trochę słomy musieliśmy przerzucić w jedną i drugą stronę zanim Krone Premos 5000 odwiedził polską ziemie. Niemiecka firma zaprezentowała urządzenie już w 2015 r. Wówczas Premos 5000 otrzymał nagrodę targów Agritechnica, potem były pokazy sprzętu na polu, m. in. w 2016 r. na Węgrzech. Tak wyglądały początki, jeszcze z maszynami prototypowymi w roli głównej.

Parę lat temu ruszyła wreszcie produkcja sprawdzonych podczas wielu testów maszyn, choć warto zaznaczyć, że Premos 5000 dopiero walczy o popularność i swoje miejsce na rynku. Pelet ze słomy nie jest jeszcze popularny, wiele osób odnosi się do tego produktu sceptycznie i z dystansem, głównie ze względu na niższą kaloryczność gotowego produktu względem bardziej tradycyjnych materiałów grzewczych.

Peleciarki już pracują na polach

W tej chwili na świecie pracuje ok. 40 takich maszyn. Niektóre z nich są już własnością firm usługowych, tak jak dwa egzemplarze z Hiszpanii, które tworzą słomę z lucerny, by potem efekt ich pracy można było wysłać jako paszę do Japonii. Inne maszyny są wynajmowane bezpośrednio od producenta – taka forma współpracy jest szczególnie popularna w Niemczech (choć nie tylko tam).

11 stycznia 2023 r. mieliśmy okazję zobaczyć Krone Premos 5000 w akcji i to na polskiej ziemi. Dzięki firmie Agromix z Rojęczyna peleciarka zagościła na tydzień na farmie koło Szymanowa w powiecie sochaczewskim na Mazowszu. Właściciele gospodarstwa mający ponad 1000 ha upraw są poważnie zainteresowani zakupem maszyny. Na terenie działa już peleciarka stacjonarna, więc farmerzy spod Szymanowa wiedzą co robić z gotowym peletem.

Wbrew pozorom to bardzo ważne, gdyż nie każdy piec nadaje się do przyjęcia peletu ze słomy. Poza tym warto też mieć miejsce do składowania i sposoby na odpowiednie pozbycie się niechcianej wilgoci ze słomy.

Jest jeszcze jeden spory plus inwestycji w tym regionie. Niedaleko gospodarstwa działa firma Bakoma, która szuka alternatywnych źródeł energii i na pewno będzie odbiorcą gotowego peletu.

Jak działa peleciarka Premos 5000?

Krone Premos 5000 jest o tyle innowacyjny, że może służyć nie tylko jako stacjonarna peleciarka - w takim zastosowaniu widzieliśmy ją w akcji pod Szymanowem. Bardzo ważnym faktem w tym urządzeniu jest to, że może ono działać także bezpośrednio na polu.

Krone to niejedyny producent tego rodzaju maszyn w Europie, ale jako jeden z nielicznych stara się działać na nieco większą skalę propagując pozyskiwanie energii w ten sposób. Produkt finalny Premosa 5000 idealnie nadaje się jako materiał ściółkowy, paszowy lub grzewczy.

Sposób działania maszyny, fot. mat. promocyjne Agromix/Krone
Sposób działania maszyny, fot. mat. promocyjne Agromix/Krone
Zasada działania maszyny jest bardzo prosta, a całość jest napędzana tylko i wyłącznie poprzez WOM ciągnika (minimalna moc ciągnika to 350 KM). Podczas pracy stacjonarnej bele są podawane do rozdrabniacza bel za pomocą składanego i rozkładanego hydraulicznie stołu podającego o długości około 7,5 m.

Dwa łańcuchy podające podnoszą położone na nim bele za pomocą napędów i transportują je do rozdrabniacza bel. Na końcu stołu podającego sznurek jest automatycznie usuwany z bel. Cztery napędzane hydraulicznie walce wyposażone w noże i płyty prowadzące otwierają podany materiał. Noże tną bele, a następnie ząbkowane blachy wyrywają z nich posiekaną słomę.

Nierozdrobniony materiał przechodzi między dwoma przeciwbieżnymi i zazębiającymi się walcami matrycowymi, które są naprzemiennie wyposażone w rzędy zębów i perforowane matryce. Zęby jednego walca uszczelniają kanały perforowanych matryc drugiego walca i przeciskają materiał przez kanały matrycy. Powoduje to ciśnienie do 2000 barów i temperatury od 70 do 100 °C.

Podczas peletowania materiał jest wtłaczany przez matryce o średnicy 16 mm do wnętrza walca. Średnica gotowych elementów jest stała i określona przez perforację matrycy, ale długość pelletu może zmieniać się od 15 do 40 mm. W tym celu zwiększa się lub zmniejsza odległość między zgarniaczem, a rolką matrycową.

Do współpracy z maszyną marki Krone potrzebny jest ciągnik o mocy minimum 350 KM, fot. K.Pawłowski
Do współpracy z maszyną marki Krone potrzebny jest ciągnik o mocy minimum 350 KM, fot. K.Pawłowski
Gotowe pelety są podawane do zasobnika o pojemności 9 m³ za pomocą taśmy. W zbiorniku nagrzane podczas procesu prasowania pelety są schładzane strumieniem powietrza z wentylatora. Po zapełnieniu wyposażonego w wagę zasobnika zebrany w nim pellet można przeładować za pomocą przenośnika taśmowego na przyczepę i transportować dalej.

Produkcja peletu na polu

Oprócz zastosowania stacjonarnego, które możemy zobaczyć na zdjęciach i filmie, Premos 5000 może także służyć jako peleciarka mobilna, bezpośrednio na polu. Zasada działania niewiele się wówczas zmienia, inna jest metoda pozyskania siana. Według producenta Premos 5000 to pierwsza prasa do peletowania, która zbiera rośliny słomę, siano czy lucernę bezpośrednio na polu i sprasowuje towar od razu w strukturalny pellet.

Na polu bezkrzywkowy podbieracz o szerokości 2,35 m starannie zbiera plon za pomocą palców. Przednia rolka podtrzymująca zapewnia bardzo równomierny przepływ materiału nawet przy niskich prędkościach jazdy. Następnie zbiory docierają do kanału z korytem, gdzie zbierają się kamienie i inne zanieczyszczenia. Potem przenośnik taśmowy transportuje plon do rolek matrycowych, gdzie peletowanie wygląda tak samo jak w systemie stacjonarnym.

Gotowy do jazdy

Stół podający można złożyć hydraulicznie na maszynę, dzięki czemu prasę Premos można transportować po drodze (całość zestawu może się pochwalić szerokością mniejszą niż trzy metry).

Według producenta 2,5 kg peletów strukturalnych zastepuje 1 kg oleju opałowego, fot. K.Pawłowski
Według producenta 2,5 kg peletów strukturalnych zastepuje 1 kg oleju opałowego, fot. K.Pawłowski
Szybki transfer z jednego miejsca użytkowania do drugiego jest więc możliwy bez większego wysiłku i szybko. Dzięki temu transportowanie materiału (nawet jeśli nie stosujemy go jako materiał grzewczy) jest o wiele prostszy i wydajniejszy, gdyż do jednej przyczepy zmieści się o wiele więcej materiału - pelet zajmuje od 3 do 5 razy mniej przestrzeni niż sprasowane baloty ze słomy. 

Czy tworzenie własnego peletu na słomę się opłaca?

Na koniec sprawy najważniejsze, czyli opłacalność. Na pewno maszyna Krone Premos 5000 nie jest przeznaczona dla małych i średnich gospodarstw. Aby całość produkcji, wraz z zakupem lub wynajmem urządzenia, się opłacała trzeba mieć sporo materiału. W tym wypadku gospodarstwo ma ponad 1000 ha upraw i dużego, pewnego, odbiorcę na każdą ilość gotowego peletu.

Premos 5000 jest wyposażony w zbiornik o pojemności 5000 kg. Jak deklaruje niemiecki producent, wydajność maszyny to około 5 ton peletu w ciągu 1 godziny. To wartość od 3 do 5 razy większa niż brykieciarek stacjonarnych stosowanych już na rynku.   

Według przedstawicieli Agromixu wyprodukowanie gotowego pelletu może kosztować ok. 500 zł za tonę. Kwota jest mniejsza niż w przypadku węgla, którego cena waha się od 1,7 tys. zł do nawet 3,2 tys. zl za tonę przy zakupie od kopalni czy też lokalnego sprzedawcy. Oczywiście kaloryczność pelletu ze słomy jest mniejsza niż węgla i wynosi ona średnio od 14 do 17 MJ/kg. Jest to nieznacznie mniej niż kaloryczność pelletu z drewna i o ok. 10 MJ/kg mniej niż wartość opałowa węgla czy gazu.

fot. K.Pawłowski
fot. K.Pawłowski
Minusem peletu ze słomy jest także fakt, iż materiał ten szybko chłonie wilgoć (co może być plusem jeśli wykorzystujemy go jako ściółkę dla drobiu czy podkład w obarach). Dlatego jeśli chcemy, by pelet ze słomy służył nam jako opał musimy posiadać suche i chłodne miejsce do jego przechowywania. Poza tym nie każdy piec jest w stanie przyjąć pelet ze słomy.

A ile kosztuje Krone Premos 5000?

W Polsce jeszcze nikt nie kupił tego rodzaju maszyny, więc na razie cena podana nam przez Agromix jest kwotą orientacyjną i wynosi ona ok. 500 – 600 tys. euro.

Wydaje się to sumą bardzo wysoką, ale biorąc pod uwagę, że Krone produkuje niewielką liczbę tych maszyn, na które dość szybko znajduje nabywców to może jest ona adekwatna i nie szokująca tych, którzy są naprawdę zainteresowani jej zakupem.