PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Wizyta w gospodarstwie rolnym Łęguty

Autor: Karol Hołownia

Dodano: 15-03-2020 07:52

Tagi:

Trudne w uprawie gleby, duże szkody powodowane bytnością dzikich zwierząt, a przy tym poszukiwanie alternatywnych źródeł dochodu i inwestycje w nowoczesny sprzęt. Kilka miesięcy temu odwiedziliśmy ciekawe gospodarstwo na Mazurach.



Jeśli gleby nie są zbyt urodzajne, a w dodatku pszenicę niszczy zwierzyna, to może warto zmienić uprawę na mającą większy potencjał plonotwórczy i możliwości wykorzystania. Alternatyw jest sporo, co widać choćby na opisanym poniżej przykładzie.

KIEDY ZAWODZĄ TRADYCYJNE UPRAWY

W Gospodarstwie Rolnym Łęguty (pow. olszyński) o powierzchni ponad 700 ha jest prowadzona wyłącznie produkcja roślinna. Największą część gruntów zajmuje kukurydza - w 2019 r. było jej ok. 350 ha. Jest ona niemal w całości wykorzystywana na potrzeby własnej biogazowni. Ok. 120 ha stanowiła pszenica ozima i taką samą powierzchnię groch. Uprawiane jest też proso - w ubiegłym roku była to powierzchnia ok. 70 ha, ale rok wcześniej - 220 ha. Ta roślina dobrze się tutaj sprawdza, bo jest niskonakładowa i niezbyt wymagająca. Gleby gospodarstwa nie są zbyt mocne i są skategoryzowane w klasach od IIIB do VI, a dodatkowo są mocno zakamienione i niektóre fragmenty bardzo pagórkowate. Jeszcze większym problemem okazuje się dzika zwierzyna, która wyrządza ogromne straty w uprawach, głównie dziki i jelenie. - Był rok, gdzie zniszczona została połowa plonu pszenicy. Mimo nieustannej pracy myśliwych i systematycznego grodzenia pól wciąż jest z tym duży problem - mówi Grzegorz Królewski, właściciel gospodarstwa.

Sama gleba charakteryzuje się dużą zasobnością składników pokarmowych. To zasługa przede wszystkim nawożenia masą pofermentacyjną z biogazowni. W trakcie naszej wizyty w gospodarstwie testowana była technologia oddzielająca suchą masę od płynnej. Pozyskana "woda" miała być używana np. do podlewania kukurydzy. - Pola nawozimy wyłącznie nawozami organicznymi - pofermentem z biogazowni. Średni plon oscylował w granicach 2 t, co uważam za dobry wynik. Były pola, gdzie waga kombajnu pokazywała ok. 1 t/ha, ale były też fragmenty z plonem na poziomie 3,5 t/ha - mówi Marcin Kielar, kierownik gospodarstwa. Część powierzchni gospodarstwa stanowią łąki i nieużytki, z których pozyskana masa roślinna również trafia jako substrat do produkcji biogazu.

Rzepak został wycofany z płodozmianu z racji bardzo dużych strat powodowanych przez dziką zwierzynę. Jak mówi Marcin Kielar, w innych roślinach straty też są przez to duże, ale jednak nie takie, jak w przypadku rzepaku.

NOWOCZESNE ROZWIĄZANIA DLA WYMIERNYCH KORZYŚCI

W parku maszynowym znajduje się sprzęt różnych marek. Jak mówi Marcin Kielar, gospodarstwo jest otwarte na różnego rodzaju nowinki techniki, jeśli widać, że mogą one przynieść wymierne korzyści. Stąd też decyzja m.in. o zakupie siewnika do kukurydzy Kverneland Optima SX. Maszyna została wyposażona w dwa pakiety: jeden pozwalający na pracę w standardzie Isobus, dzięki czemu wykorzystywany jest monitor ciągnika, oraz rozszerzenie pozwalające na automatyczne wyłączanie pojedynczych sekcji na krawędziach pól i klinach, co ma przynosić oszczędności w nasionach i nawozie, zwłaszcza w przypadku pól o nieregularnym kształcie, a takich jest tutaj sporo.

Całe zarządzanie pracą siewnika odbywa się z poziomu monitora ciągnika. Każda z sekcji siewnych 8-rzędowego siewnika jest napędzana elektrycznie, co daje szereg możliwości, jeśli chodzi o nastawy i kontrolę, można tutaj wprowadzić m.in. liczbę nasion, jaka ma być wysiana na hektar, odstępy w rzędzie, wyświetlana jest prędkość pracy, obrys pola, zasiany areał, nakładki i aktualny przepływ nasion i sekcje, które aktualnie są wyłączone przy wjeździe na klin pola. Osobno na sterowniku ustawiany jest siewnik nawozowy. Maszyna ma również możliwość pracy ze zmiennym wysiewem nawozu na podstawie map pól (można dokupić i aktywować odpowiedni pakiet), ale na razie takie rozwiązanie nie jest wdrożone w gospodarstwie.

Kolejną istotną w ostatnim czasie inwestycją w park maszynowy był zakup kombajnu. Wybór padł na New Hollanda CR 7.90, a więc najmniejszy model z największej serii kombajnów New Hollanda charakteryzujących się technologią TwinRotor (dwa rotory). Maszyna z tym systemem omłotu i 6,3-metrowym hederem typu vario była świadomie wybrana pod kątem zróżnicowanych upraw w gospodarstwie (proso, pszenica, kukurydza), a w jej wyposażeniu znalazł się też napęd 4x4, bo warunki zbioru w gospodarstwie nierzadko bywają trudne. Po dwóch sezonach pracy gospodarze są zadowoleni z efektów pracy kombajnem, bo jak mówią, świetnie radzi sobie przy wszystkich gatunkach uprawianych roślin.

LICZĄ SIĘ DOBRY SERWIS I NISKIE KOSZTY EKSPLOATACJI

Jeśli chodzi o ciągniki, to wśród zakupionych w ostatnich latach dominuje Deutz-Fahr. - Maszyny każdej marki mają swoje plusy i minusy i każdy sprzęt może ulec awarii. Dlatego uważam, że bardzo ważne jest zaplecze serwisowe danej firmy. W ostatnich latach firma Roltop, od której kupiliśmy ciągniki Deutza, poczyniła spory postęp w tym zakresie - mówi Marcin Kielar, kierownik gospodarstwa. Oprócz Deutzów w gospodarstwie są jeszcze cztery John Deere’y: trzy "R-ki" i jedna "M-ka".

Wśród ciągników marki Deutz-Fahr są modele TTV250 (250 KM) i X720 o mocy 275 KM. Pierwszy z nich został zakupiony w 2019 r. Maszyna o tyle ciekawa, że jest w limitowanej wersji Warrior. - Akurat taki ciągnik był dostępny na placu dealerskim. Spodobał się szefowi nie tylko ze względu na niepowtarzalny wygląd, ale przede wszystkim na pakiet wyposażenia, a więc światła LED, duży ekran (iMonitor) z nawigacją, i nie ukrywam, że dostaliśmy na niego dobrą cenę - wyjaśnia Kielar. Jednocześnie w pierwszej kolejności chwali opcjonalne oświetlenie robocze. - Światła są super! Podczas pracy nocą przestrzeń wokół ciągnika zamienia się po prostu w dzień, a zdarza się nieraz, że musimy pracować traktorami po zmroku. Podwójne lusterka boczne są podgrzewane i sterowane elektrycznie. Można je łatwo ustawić, np. dolną część na narzędzie robocze, a górną wyżej na ogólny widok. Sterowanie przydaje się też podczas transportu przy maszynach o różnych gabarytach - dodaje.

Traktor jest wykorzystywany do różnych prac, w tym m.in. do siewu kukurydzy ze wspomnianym, 8-rzędowym siewnikiem Kverneland Optima SX. Oprócz Optimy z traktorem współpracuje również 3-metrowy siewnik Vaderstad Rapid oraz 5-metrowy agregat talerzowy Kverneland Qualidisc.

Jak podkreśla kierownik gospodarstwa, sterowanie ciągnika daje możliwość wykorzystania wielu zaawansowanych opcji. Trzeba poświęcić trochę czasu na odpowiednią konfigurację, ale to wszystko przynosi wymierne efekty w postaci dużej wydajności i niskiego zużycia paliwa. Z siewnikiem punktowym traktor spala ok. 6 l/ha, siejąc w ciągu godziny 2,5-3 ha (mogłoby być więcej, gdyby nie zakamienienie pól, przez co ograniczona jest możliwość pracy z większymi prędkościami). To też zasługa bezstopniowej przekładni TTV, która optymalizuje obroty silnika względem aktualnego zapotrzebowania na moc. - Ciągnik dużo pracuje z wykorzystaniem WOM, np. przy wspomnianym siewniku punktowym, gdzie napędza turbinę. Ustawiamy prędkość jazdy i pracy wentylatora i maszyna sama dobiera obroty silnika, optymalizując jego obciążenie i zarazem zużycie paliwa. Poza tym maszyna również świetnie współpracuje z siewnikiem pod względem sterowania. Dzięki dużemu iMonitorowi i połączeniu Isobus nie potrzebowaliśmy dodatkowego sterownika. Wystarczyło wpiąć wtyczkę, aby wszystko bezproblemowo zaczęło współgrać. Sam się zdziwiłem, że podłączenie poszło tak gładko, bo wiem z doświadczenia, że różnie z tymi rzeczami bywa - zauważa Kielar. Jak dodaje, obsługa ciągnika jest intuicyjna i żaden operator nie ma problemu, żeby poradzić sobie z maszyną.

Zakup traktora ze skrzynią bezstopniową był podyktowany również inną potrzebą, bowiem w planach gospodarstwa jest nabycie maszyny do zbioru kamieni, która wymaga dużej mocy (ponad 200 KM) i czasem bardzo małych prędkości - praktycznie od 0 do 2 km/h, a żaden z obecnych w gospodarstwie ciągników nie ma możliwości pracy z takimi parametrami.

W planie jest zakup kolejnego ciągnika Deutz-Fahr. - Teraz mamy zamówiony jeszcze model X720. Każdy liczy pieniądze. Z naszych obserwacji wynika, że John Deere zużywa więcej paliwa i podstawowe części eksploatacyjne są droższe niż do Deutza, a "robotę" Deutz wykona nawet większą - podsumowuje.

DYWERSYFIKACJA PRODUKCJI

Od 2013 r. w gospodarstwie działa biogazownia typu navaro o mocy 1,2 MW. Do jej zasilenia potrzebne jest 12-13 tys. ton substratów (kukurydza, trawa, zielonka z nieużytków). - Genezą powstania biogazowni było wykorzystanie potencjału gospodarstwa. Nasza lokalizacja przy dużych skupiskach leśnych, a konkretnie to, że jest tutaj mnóstwo dzikiej zwierzyny, sprawia, że mieliśmy ogromne straty i konwencjonalna uprawa zbóż nie była zbyt opłacalna. Stąd pomysł, aby wykorzystać potencjał kukurydzy i zielonek z łąk i nieużytków. Z perspektywy czasu widzę, że był to bardzo dobry pomysł - wyjaśnia właściciel gospodarstwa. Jak jednak zaznacza, w pierwszych trzech latach biogazownia generowała straty. Dzisiaj, mimo że nakłady na jej funkcjonowanie są wysokie, zapewnia ona znaczące przychody i możliwości rozwoju gospodarstwa. Jednocześnie dodaje, że synergia między funkcjonowaniem gospodarstwa a biogazownią jest podstawą bytu całego przedsiębiorstwa - dzisiaj jedna działalność nie mogłaby istnieć bez drugiej.

Co ciekawe, gospodarstwo jest obecnie w fazie ubiegania się o certyfikat gospodarstwa ekologicznego. - Udało nam się zarejestrować poferment jako nawóz organiczny do zastosowań ekologicznych. Jest to więc sposób na zagospodarowanie tego nawozu, jednocześnie pozwalający skupić się na produkcji ekologicznej - mówi Królewski. Jednocześnie zauważa, że popyt na produkty ekologiczne jest coraz wyższy, jak również ich cena jest znacząco wyższa w porównaniu do konwencjonalnych produktów. W ekologii jest więc też szansa na rozwój gospodarstwa i sposób na dywersyfikację przychodów. - Sztuczne nawozy są bardzo drogie, ich ceny stale rosną i nie są skorelowane z cenami zbóż. Zdajemy sobie też oczywiście sprawę, że będzie trudniej walczyć z chwastami, ale liczy się ostateczny rachunek ekonomiczny - podsumowuje Królewski.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (11)

  • mnemonic222 2020-03-18 20:24:21
    Gospodarstwo ciekawe, spory areał, wielokierunkowa produkcja, nowoczesne technologie i park maszynowy. Na zachodzie biogazownie nawet w małych wsiach to normalny widok - tania i ekologiczna energia oraz nawóz. U nasz wciąż są wielkim novum, a szkoda bo uniezależniło by to w jakimś stopniu mieszkańców od Państwa. Jak przejdą na ekologię to przychody pewnie się zwiększą, zbyt na takie produkty jest zwłaszcza za granicą. Więcej takich inicjatyw-popieram.
  • Xxx 2020-03-18 15:08:08
    Panowie, kawał dobrej roboty, nic dodać nic ująć!!! A sceptycy znajda się zawsze! Apropos obejścia - od kiedy oceniamy książkę po okladce🤔 Osobiscie życzę kolejnych bardzo produktywnych lat ( czy z dotacjami czy bez) i owocnych plonów👍👍👍
  • Marcin 2020-03-16 20:29:56
    Panowie jest to model gospodarstwa jaki jest przyjęty przez właściciela życzę Wam aby udało się zatrudniać tyle osób co pracuje na gospodarstwie i na biogazowni zapłacić normalne pensje , podatki , inwestować w gospodarstwo i aby Wam zostało czy to z dopłat czy innych źródeł ważne że mamy pracę w normalnych warunkach i z normalnymi ludźmi życzę Wam tego
  • Fan 2020-03-15 09:43:17
    Zobaczymy te deutze i ich oszczędności za dziesięć lat. No chyba że gospodarstwo jest dochodowe i będzie często wymieniać sprzęt, (w co śmiem wątpić widząc obejście)
    • Marcin 2020-03-16 19:29:15
      Maszyny wymieniamy co 6-7 lat albo przy około 7000 mtg jeśli chodzi o ciągniki
    • Paulina 2020-03-18 14:58:41
      To właśnie nasza polska mentalność, pesymizm i zazdrość zamiast słowa uznania...
    • Xxx 2020-03-18 15:00:08
      To wlasnie nasza Polska mentalność, negować zamiast podzielić się słowem uznania...
  • mrowka123 2020-03-15 08:13:43
    nie chcę nikogo negować ale gospodarstwo ma produkcję typowo pod dopłaty...
    • vulgarisss 2020-03-15 16:26:25
      Tak jak wiele innych na warmi i mazurach, przed wejściem do UE bardzo dużo ziemi w tym rejonie leżała odłogiem, szczególnie tej słabszej.
    • Xxx 2020-03-18 15:01:08
      No i niech ma, fajnie, ze korzysta skoro jest taka sposobność!

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.230.154.129
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.