Stojąc przed inwestycją we własną studnię głębinową musimy wziąć pod uwagę wiele aspektów. W przeciwnym wypadku całe przedsięwzięcie może nie być satysfakcjonujące. 

Na jakiej głębokości będzie woda?

Znając już cenę za wykopanie metra studni, do oszacowania całkowitych kosztów inwestycji niezbędna jest informacja, jak głęboko będziemy musieli wiercić.

- Nie ma tutaj jednoznacznej odpowiedzi, bo w tym wypadku bardzo dużo zależy od terenu. Nasze najpłytsze realizacje obejmowały studnie głębinowe służące do nawadniania upraw z głębokości nieco ponad 20 m. Często trzeba kopać głębiej – 40-80 m. Powiedziałbym, że do 100 m głębokości te studnie są wręcz bardzo opłacalne – twierdzi Karol Rudolf, współwłaściciel firmy Studnie Opole.

Jak dodaje, ekstremalna sytuacja dotyczyła studni wykopanej na głębokości 300 m, gdzie rolnikowi naprawdę bardzo zależało, aby w tym miejscu się ona znalazła.

Jak zatem widać, stojąc przed inwestycją w studnię głębinową ciężko na samym starcie oszacować, na jaką głębokość będziemy wiercić oraz ile będzie nas kosztowała taka inwestycja w danym miejscu. Na szczęście są sposoby, aby to przewidzieć jeszcze przed przystąpieniem do realizacji.

Sprzęt do wiercenia studni głębinowych jest bardzo drogi, co wpływa na wysoką cenę usługi fot. Tomasz Kuchta
Sprzęt do wiercenia studni głębinowych jest bardzo drogi, co wpływa na wysoką cenę usługi fot. Tomasz Kuchta

- Pierwszym i najprostszym sposobem jest sprawdzenie w mapach geologicznych, archiwach, jakie są historyczne studnie w danej okolicy, na jakiej głębokości i jakie mają wydajności. Dokładność takich danych mocno zależy od danego miejsca, są bowiem rejony gdzie mamy dużo punktów odniesienia, a są i takie, gdzie nie ma ich praktycznie wcale, wówczas jest to trochę wróżenie z fusów – zaznacza Rudolf.

Druga opcja, aby już zweryfikować konkretne miejsce pod kątem zasobności w wodę, to prześwietlenie elektrooporowe, tym zajmują się zewnętrzne firmy. Warto w tym wypadku postawić na sprawdzonych wykonawców z dużym doświadczeniem, bo tylko to zdaniem naszego rozmówcy zagwarantuje nam dość dokładne wyniki.

- Trzecią opcją na zweryfikowanie źródła wody przed docelowym wierceniem jest wykonanie odwiertu próbnego. W takiej sytuacji ustawiamy małą maszynę z niewielką średnicą rury, a następnie wiercimy i sprawdzamy, jaką przybliżoną wydajność może mieć ta konkretna studnia. Taka usługa w naszym przypadku kosztuje 100 zł/m netto – wyjaśnia Karol Rudolf, współwłaściciel firmy Studnie Opole.

Okazuje się, że rolnicy chętnie korzystają z tej opcji.

- My akurat zawsze praktykujemy wykonanie najpierw wiercenia próbnego, a dopiero później przystępujemy do kopania docelowej studni. To pozwala nam na uniknięcie sytuacji, w której klient wyda 800 zł za metr, a później okaże się, że wydajność studni w danym miejscu jest niewystarczająca – dodaje ekspert.

Pozostałe koszty

Wywiercenie studni, to jednak nie koniec kosztów, musimy jeszcze zaopatrzyć się chociażby w pompę, czy deszczownię, a to wciąż nie wszystko.

- W przypadku studni o głębokości do 30 m pobierać wodę można bez zgłaszania do odpowiednich organów, jednak przy głębszych studniach należy zmierzyć się z biurokracją, która na ogół trwa ok. 1,5 roku. Z moich informacji wynika, iż geologowi za zalegalizowanie tej studni i przeprowadzenie całej procedury przyjdzie nam zapłacić ok. 10 tys. zł – twierdzi Rudolf.

Nawadnianie pól jest coraz popularniejsze fot. Shutterstock
Nawadnianie pól jest coraz popularniejsze fot. Shutterstock

Samo korzystanie z wody również będzie wiązać się z opłatą, która jednak jest bardzo niska i na ten moment wynosi 0,15 zł za m3.

Jak przebiega kopanie studni?

Wykopanie studni do nawadniania upraw trwa na ogół kilka dni.

- Pierwszy dzień to czas na przygotowania, rozstawienie sprzętu, następnie przechodzimy do wiercenia, które trwa 2-3 dni w zależności od głębokości studni, od terenu, a na koniec pozostaje nam zabranie sprzętu i wykonanie pompowania próbnego, oczyszczającego, w czasie którego weryfikujemy wydajność studni. W dalszej kolejności zamawiamy niezbędny osprzęt – pompę, rurociąg i montujemy całość 2-3 tygodnie później – zaznacza Karol Rudolf.

Przy poszukiwaniu firmy, zdecydowanie warto postawić na doświadczonego usługodawcę, który dobrze zna dany teren.

- Im większe doświadczenie studniarza, tym lepiej dla całego procesu – odpowiedni specjalista będzie wiedział, czego należy się spodziewać w danym rejonie i jak przyjechać do tego przygotowanym. My posiadamy sprzęt, który przewierci każdą skałę, czego zdecydowanie nie można powiedzieć o amatorskich firmach – tłumaczy ekspert.