Australijska firma Coolamon opracowała i wprowadziła do produkcji wóz służący do przeładunku o zawrotnej ładowności 200 ton. Dla porównania największe wagony kolejowe przewożą 60-70 ton materiałów sypkich.

Gigantyczna przyczepa stoi na ośmiu sterowanych osiach z 16 kołami, ma długość 22 m, wysokość 4 m, szerokość 4,5 m i masę własną ponad 30 ton. Można ją podzielić na dwie części np. żeby gromadzić różne odmiany zboża czy też ziarno o różnej jakości. Jeśli zestaw porusza się w połowie załadowany wtedy hydrauliczne zawieszenie równomiernie rozprowadza obciążenie na każdą oś. Całości dopełnia dach, również składający się z dwóch elementów.

>> Wydajny przeładunek podczas żniw

Do rozładunku służy napędzany hydraulicznie podajnik spiralny umieszczony w podłodze oraz rozkładana rura wyładowcza o średnicy 510 mm.

W technologii proponowanej przez firmę Coolamon wóz 200-tonowy jest pośrednikiem tzw. wozem „matką” pomiędzy mniejszymi przyczepami przeładowczymi a ciężarówkami. Generalnie stoi w jednym miejscu, głównie na skraju pola i wskutek olbrzymiej ładowności gwarantuje ciągłość procesu zbioru zbóż – samochody ciężarowe mają więcej czasu na zwózkę, ewentualnie można ograniczyć ich ilość, a mniejsze zestawy przeładunkowe i kombajny pracują dzięki niemu nieustannie. Aby jednak zawsze być w optymalnym miejscu, w odpowiednim momencie zmienia swoją pozycję, żeby być zawsze o krok za maszynami żniwnymi.

Cena takiego „cacka” to ponad 385 tys. euro plus VAT.