W dobie drożejących w zastraszającym tempie nowych ciągników, jak również przy równoczesnym wzroście cen na rynku maszyn używanych nie dziwi fakt, że wielu rolników decyduje się na modernizacje posiadanych przez siebie traktorów.

Jak twierdzi Karol Moździerz, reprezentujący firmę  Agro-Tur z Wielkopolski, zainteresowanie rolników montażem wspomagania, czy ładowacza czołowego do popularnych Ursusów C-330, C-360, czy chociażby C-4011 nie słabnie i od paru lat utrzymuje się na stałym poziomie.

Wspomaganie w starym Ursusie?

Podstawową modyfikacją, jaką możemy przeprowadzić w naszym leciwym Ursusie jest montaż wspomagania układu kierowniczego. Takie rozwiązanie jest wycenione przez firmę Agro-Tur na 3,2 tys. zł brutto. Gdybyśmy zechcieli postawić na fabryczny montaż w siedzibie firmy, wówczas taka usługa będzie nas kosztowała 500 zł.

Montaż wspomagania układu kierowniczego w znacznym stopniu podniesie komfort pracy ciągnikiem fot. Tomasz Kuchta
Montaż wspomagania układu kierowniczego w znacznym stopniu podniesie komfort pracy ciągnikiem fot. Tomasz Kuchta

- 90 proc. sprzedawanych przez nas wspomagań jest montowana przez rolników we własnym zakresie, gdyż nie jest to skomplikowana operacja i każdy nieco obeznany z mechaniką gospodarz poradzi sobie z tym bez problemu – wyjaśnia Karol Moździerz.

Wspomaganie to bazuje na stworzonym na nowo układzie hydraulicznym, który w żaden sposób nie obciąża dotychczasowego układu. W kompletnym zestawie otrzymujemy m.in. pompę hydrauliczną z podstawą, orbitrol z podstawą mocującą, sprzęgło łańcuchowe, końcówki drążków, komplet węży z zakuciem, czy chociażby siłownik hydrauliczny.

Ursus z TUR-em

Jeśli zaś chodzi o ładowacze czołowe, to producent oferuje modele o udźwigu od 500 do 750 kg. Udźwig ten jest uzależniony od siłowników hydraulicznych zastosowanych w danym ładowaczu.

Montaż ładowacza czołowego odbywa się z wykorzystaniem fabrycznych otworów fot. Tomasz Kuchta
Montaż ładowacza czołowego odbywa się z wykorzystaniem fabrycznych otworów fot. Tomasz Kuchta

Cena ładowaczy do samodzielnego montażu oscyluje w granicach 5-8 tys. zł brutto bez dodatkowego osprzętu, który należy zakupić wedle własnych preferencji. Wśród rolników największym zainteresowaniem cieszy się chwytak do balotów oraz krokodyl.

Sam montaż jest zdaniem Moździerza bardzo prosty.

- Starsze Ursusy są technicznie przygotowane do tego typu udogodnień, dlatego wykorzystujemy to, co dał nam producent. Montaż odbywa się za pomocą technologicznie przygotowanych otworów, co dodatkowo ułatwia cały proces – podsumowuje nasz rozmówca.

Ładowacz ten jest sterowany mechanicznie fot. Tomasz Kuchta
Ładowacz ten jest sterowany mechanicznie fot. Tomasz Kuchta

Jak dowiedzieliśmy się od przedstawiciela firmy, częstą praktyką klientów jest jednoczesna inwestycja w oba z w/w udogodnień, co przy pracy z obciążonym ładowaczem chyba nikogo nie dziwi.