Zetor Proxima Z-Line to maszyna ze zmienioną stylistyką i kabiną. To druga po Majorze seria z wyglądem zewnętrznym opracowanym przez renomowane włoskie biuro projektowe Pininfarina. O ile o gustach się nie dyskutuje, to nowym czeskim ciągnikom nie można odmówić tego, że wyglądają oryginalnie i nie sposób ich pomylić z innymi markami.

Według Roberta Szewczyka z Zetor Polska nowa maska sprzyja lepszemu chłodzeniu silnika, co w połączeniu z poprzenoszonymi w bardziej optymalne miejsca niektórymi elementami osprzętu silnika (głownie chodzi o różne czujniki) sprawia, że jednostka pracuje teraz w bardziej stabilnych warunkach.

W przeprojektowanej kabinie zastosowano nowy opadający dach z oknem polepszającym widoczność na ładowacz czołowy. Wewnątrz zastosowano nowe nawiewy, powiększono ich ilość i poprawiono wydajność klimatyzacji - według informacji producenta o 58 proc. Wszystko to pozytywnie wpływa na komfort operatora nowej Proximy Z-Line.

O ile zmiany na zewnątrz można określić jako rewolucyjne, to w zastosowanych rozwiązaniach technicznych nowego Zetora zmieniło się niewiele. Moce, specyfikacje i wybór modeli pozostają niezmienione. Proxima Z-Line, tak jak schodząca ze sceny wersja, oferowana jest nadal w zakresie mocy od 76 do 117 KM. Co ciekawe w początkowej fazie pozostanie zetorowski silnik spełniający normę Stage IIIB, a dopiero później pojawią się jednostki z najnowszą normą.

Proxima Z-Line w zależności od wersji to tak jak było do tej pory różne skrzynie biegów produkowanych podobnie jak silniki przez Czechów. I tak Proxima CL wyposażona jest w standardową w pełni zsynchronizowaną skrzynię posiadającą 12 biegów do przodu i 12 biegów wstecznych.

Powracająca do oferty odmiana GP to z kolei czterobiegowa przekładnia z dwustopniowym wzmacniaczem (16x16) i rewersem mechanicznym. Proxima HS ma natomiast czterobiegową skrzynię z trójstopniowym wzmacniaczem i rewersem elektrohydraulicznym PowerShuttle umieszczonym przy kierownicy oferująca 24 biegi do przodu i tyle samo do tyłu.

Zetor Proxima Z-Line ma pojawić się w światowej sprzedaży od stycznia przyszłego roku, natomiast w naszym kraju początek sprzedaży to będzie prawdopodobnie połowa listopada br., a może nawet wcześniejsza data. Ceny natomiast nie powinny być dużo wyższe od dotychczasowych.

Reasumując Zetor Proxima Z-Line to bardziej restyling niż nowa generacja.