Zanim Kuhn, SIP czy Pöttinger zaczną bić się o pierwsze miejsce w tabelkach sprzedaży, liderem rynku z pewnością pozostanie Roc. Tym bardziej, że włoska firma od kilku miesięcy wzbogaciła się o solidnego partnera, czyli grupę Kverneland.

Przejęcie Roca przez Norwegów oraz zajęcie się produkcją zgrabiarek taśmowych przez innych wielkich graczy pokazuje, że segment tych maszyn ma przed sobą sporą przyszłość.

Podczas naszej wizyty w regionie Emilia-Romania we Włoszech mieliśmy okazję zwiedzić fabrykę Roc w Camerano (dzielnica miejscowości Poggio Torriana w okolicy Rimini). Zakład mieści się w czterech niewielkich budynkach, a każdy z nich ma swoją rolę w produkcji. 

Roc częścią Kvernelanda

Od kilku miesięcy firma Roc stała się częścią grupy Kverneland. W tej chwili 80 proc. akcji należy do Norwegów, a 20 proc. pozostało w rękach braci Denisa i Raffealle Ubaldich, którzy założyli firmę w 1996 r.

Denis Ubaldi podczas prezentacji zgrabiarki Roc RT880 na polu, fot. K.Pawłowski
Denis Ubaldi podczas prezentacji zgrabiarki Roc RT880 na polu, fot. K.Pawłowski

Roc produkcją zgrabiarek taśmowych zajął się w 2005 r. i w tej chwili jest to ich główny asortyment. W ofercie włoskiej firmy są m. in przyczepy samozbierające, ale nie są one produkowane w zakładzie, który zwiedzaliśmy. 

Dzięki inwestycji Norwegów Roc otrzyma potężny zastrzyk pieniędzy, narzędzi marketingowych, dostęp do nowych rynków oraz możliwość realizacji ambitniejszych planów produkcyjnych.

Przedstawiciele firmy nie chcieli zdradzić ile maszyn powstaje pod Rimini, chowając się za tajemnicą handlową. Jednak nieoficjalnie dowiedzieliśmy, że w zakładzie produkuje się około 200 żółtych urządzeń rocznie. Pokazuje to skalę rynku na świecie. Skoro jeden z liderów sprzedaje około 200 egzemplarzy maszyn rocznie, oznacza to, że zgrabiarki taśmowe nie są jeszcze urządzeniami powszechnie stosowanymi na świecie.

W czym są lepsze zgrabiarki taśmowe?

Wraz z pojawieniem się większych i mocniejszych ciągników zdolnych do napędzania szerszych kosiarek pokosy stale się powiększają. Niestety niesie to ze sobą ryzyko większego zanieczyszczenia i pękania liści, ponieważ ściętą uprawę trzeba przeciągać na większe odległości za pomocą coraz szerszych przetrząsarek.

Jest to szczególnie ważne przy uprawie lucerny czy koniczyny. Wówczas lepszą staje się maszyna, która traktuje rośliny nieco bardziej delikatnie. Takie są właśnie urządzenia z przenośnikiem taśmowym.

Zgrabiarki taśmowe delikatniej traktują skoszony plon, fot. K.Pawłowski
Zgrabiarki taśmowe delikatniej traktują skoszony plon, fot. K.Pawłowski

 Przy okazji dzięki zgrabiarkom taśmowym do paszy nie trafiają kamienie, piasek i inne zanieczyszczenia. Do tej pory najwięcej tego rodzaju upraw było w USA czy na południu Europy i tam trafiało gros maszyn wyposażonych w przenośnik taśmowy. Sytuacja zmienia się z roku na rok, a zgrabiarki są już stosowane praktycznie wszędzie.

Dużą zaletą zgrabiarek taśmowych jest to, że zbierają one plon i transportują go na całej szerokości maszyny, a nie ciągną po ziemi jak w dużej, konwencjonalnej zgrabiarce z czterema wirnikami. Im większe wirniki, tym większa prędkość zębów, a tym samym spore prawdopodobieństwo, że plon zostanie uszkodzony.

Zgrabiarki Roc mogą mieć do 12 m szerokości, fot. K.Pawłowski
Zgrabiarki Roc mogą mieć do 12 m szerokości, fot. K.Pawłowski

Firma Roc twierdzi, że ze względu na to, że uprawa traktowana jest w ich maszynach znacznie łagodniej, może być zgrabiana przez żółte urządzenia częściej, bez dramatycznej utraty liści.

Najważniejsza jest jakość

Podczas zwiedzania zakładu naszą uwagę przykuł niesamowity porządek, czystość i nowoczesność. Wszystkie maszyny, takie jak: wycinarka laserowa, frezarki kolumnowe, roboty spawalnicze, tokarki są nowe, bardzo nowoczesne i w ładnym stanie.

Oprowadzający nas po zakładzie pracownik zapewniał, że dla Roc najważniejsza jest jakość dlatego zakład stara się nie mieć wielu poddostawców i większość elementów niezbędnych w produkcji wykonuje się na miejscu. 

W Polsce niedostępne

W tej chwili polski oddział Kverneland nie planuje sprowadzania maszyn marki Roc, nie ma także polskich cenników. Wszystko z powodu nikłego zainteresowania polskich klientów tematem zgrabiarek taśmowych, które niestety do najtańszych nie należą. 

W fabryce Roc spory nacisk kładzie się na to, aby większość elementów składnikowych maszyny było produkowane na miejscu, fot. K.Pawłowski
W fabryce Roc spory nacisk kładzie się na to, aby większość elementów składnikowych maszyny było produkowane na miejscu, fot. K.Pawłowski