PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zbiór zbóż - jak ustawić kombajn

Teoretycznie ustawienie kombajnu do pracy podaje instrukcja obsługi. Są to jednak tylko dane wyjściowe do przeprowadzenia szczegółowych regulacji, o których decyduje operator maszyny. Od jego wiedzy i doświadczenia zależy uzyskanie zadowalających efektów pracy, do których należą niewątpliwie czysto wymłócone, nieuszkodzone ziarno i jak najmniejsze jego straty.



Szczegółowe dane poszczególnych nastawów podają instrukcje obsługi dla konkretnych modeli maszyn, a w najnowocześniejszych maszynach informacje o tym, jak należy wyregulować poszczególne elementy, podają także komputery pokładowe. W niektórych maszynach takie regulacje mogą być wykonywane w pełni automatycznie. Niezależnie od tego parametry podane przez producenta należy traktować jedynie jako wyjściowe, gdyż bardzo wiele czynników wpływa na konieczność dokonania poprawek. Do najważniejszych można zaliczyć m.in.: odmianę rośliny, wilgotność łanu (która zmienia się istotnie nawet w trakcie dnia), termin zbioru oraz zachwaszczenie. Różnice mogą wynikać także z samej technologii uprawy - rodzaju i ilości zastosowanych nawozów oraz chemicznej pielęgnacji łanu. Dlatego błędem jest mniemanie, że w najnowocześniejszych kombajnach wystarczy "wsiąść i jechać", a resztę wykona komputer. Nie bez powodu doświadczeni kombajniści są przez usługodawców oraz duże gospodarstwa poszukiwani i dobrze opłacani.

ZBIÓR IDEALNY NIE ISTNIEJE

Do wykonywania regulacji parametrów roboczych maszyny niezbędne jest poznanie budowy i zasady działania poszczególnych podzespołów. To ważne, aby znać mechanizm przyczynowo-skutkowy procesów zachodzących w maszynie. Ogólna zasada budowy zespołów młócących u wszystkich producentów kombajnów jest taka sama i opiera się na bębnie poprzecznym lub jednym/dwóch bębnach wzdłużnych, ewentualnie połączeniu tych systemów, czyli tzw. hybrydach. Podobnie jest z układami czyszczenia.

Do najważniejszych nastawów zalicza się prędkość obrotową bębna młócącego, szczelinę omłotową między klepiskiem a bębnem na wlocie i wylocie, rodzaj i ustawienie sita górnego i dolnego oraz prędkość obrotową wentylatora. W przypadku takich zbóż, jak: pszenica, żyto i jęczmień, wstępne regulacje są podobne. Dla owsa stosuje się większe otwarcie sit i mniejszą prędkość obrotową wentylatora.

Nie ma możliwości ustawienia maszyny w sposób idealny, gwarantujący jednoczesne uzyskanie najwyższej wydajności i jakości ziarna bez jego strat. Zawsze jeden z parametrów ma priorytet. Jeśli zależy nam na szybkim zbiorze na przykład ze względu na kiepski przebieg pogody, trzeba się liczyć ze zwiększonymi stratami ziarna oraz jego uszkadzaniem. Z kolei najmniejsze straty uzyska się przy spadku wydajności. Takie ustawienie wybiorą na przykład ci, którzy produkują materiał reprodukcyjny.

ZIARNO BEZ USZKODZEŃ

Za wydzielenie ziarna z kłosów odpowiada układ młócący, który w konwencjonalnych kombajnach klawiszowych składa się z dwóch zasadniczych elementów: bębna i klepiska. W tym miejscu powinno zostać odseparowanych co najmniej 90 proc. nasion. Dalej na wytrząsaczach następuje już właściwie tylko odzyskiwanie "zaplątanego" w słomie ziarna. Coraz częściej za młocarnią stosowane są także różnego rodzaju aktywne separatory (głównie bębnowe), które wspomagają ten proces. Cięższe kłosy, w których pozostały jeszcze nasiona, trafiają siłą bezwładności na ślimak kierujący je do przenośnika kłosowego, który z kolei transportuje je na bęben młócący, zrzucając wąskim strumieniem. Jeśli kłosów jest zbyt dużo, zwiększa się obciążenie wału i ryzyko łamania ziaren (miejsce, w którym kłosy spadają na wał, można zauważyć po zwiększonym zużyciu). To jedna z przyczyn uszkodzenia nasion. W tym konkretnym przypadku powinno się zmniejszyć szczelinę pomiędzy wałem a klepiskiem lub nieco zwiększyć obroty wału, aby ziarno było lepiej wymłacane już przy pierwszym podejściu kłosów.

Często popełnianym błędem - w przypadku zauważenia znacznych ilości uszkodzonych ziaren w zbiorniku - jest zwiększanie szczeliny omłotowej. Tymczasem pierwszą czynnością powinno być zwiększenie prędkości jazdy. To sprawia, że przez komorę młocarni przepływa większa ilość słomy, która tworzy swoistą otulinę dla nasion. Jeśli takie rozwiązanie nie przyniesie oczekiwanego efektu lub znacząco zwiększą się straty nasion (choć w tym przypadku straty mogą być generowane w dużej mierze przez nasiona małe lub połamane, dzięki czemu można zyskać na jakości ziarna w zbiorniku), trzeba zmniejszyć obroty bębna, który uderzając w nasiona, ma znacznie większy wpływ na ich "pobicie" niż szczelina między klepiskiem a bębnem. Zwiększenie szczeliny pod bębnem powinno być przeprowadzone w dalszej kolejności. Ogólna zasada jest taka, że im mniejsze obroty bębna, tym mniejszy odsetek uszkodzonych nasion.

WYDAJNIE CZY BEZ STRAT?

Zarówno ze względu na przebieg pogody, jak i konieczność jak najintensywniejszego wykorzystania kombajnu, aby "na siebie zarabiał", maszyna powinna być eksploatowana na 100 proc. swoich możliwości. Co to oznacza? Okazuje się, że pełne wykorzystanie kombajnu dla jednego będzie oznaczało zbiór ziarna niemalże z zerowymi jego stratami kosztem obniżonej wydajności, dla innego - jak najszybszy omłot ze zwiększonym, akceptowal nym poziomem "gubienia" ziarna. Z ekonomicznego punktu widzenia pierwsze rozwiązanie jest błędem. Przy dobrym ustawieniu kombajnu i podczas jazdy na przykład z prędkością 2 km/h można obniżyć straty do poziomu 0,1-0,2 proc., jednak w tym samym czasie podczas pracy z prędkością 5 km/h i przy poziomie strat 1 proc. wydajność wzrośnie ponad dwukrotnie, a silnik zużyje mniej paliwa. Ponadto zbyt mała prędkość oznacza większe ryzyko uszkodzenia ziaren ze względu na niewielkie wypełnienie młocarni słomą, która również traci na jakości, ponieważ ulega agresywnemu oddziaływaniu cepów. Warto zaznaczyć, że straty ziarna w dużej mierze są generowane przez nasiona połamane i poślad.

Każdy powinien więc wypracować w tym zakresie swój "złoty środek". Jeśli kombajn nie jest wyposażony w czujnik strat ziarna, to według literatury ("Zasady przygotowania kombajnu do zbioru zbóż i rzepaku", dr hab. inż. Aleksander Lisowski) można je określić na przykład przez pobranie 10 kłosów z wałka słomy za kombajnem i policzyć pozostałe jeszcze w nich ziarna. Jeżeli zostaną znalezione 3 ziarna, to przy założeniu, że w kłosie znajduje się 30 ziaren, odpowiada to stracie 1 proc.

Jeśli straty ziarna na wytrząsaczach stają się zbyt duże, pierwszym krokiem jest najczęściej zmniejszenie prędkości jazdy. To oczywiście przynosi efekty, ale jednocześnie zmniejsza wydajność pracy maszyny. W takim przypadku warto spróbować zwiększyć intensywność pracy młocarni (zwiększając szczelinę i obroty bębna) oraz układu separacji (szersze otwarcie żaluzji), sprawdzając, czy jednocześnie nie dochodzi do spadku jakości wymłóconego ziarna. Przyczyną zwiększenia odsetka wyrzucanych nasion może być również zapchanie otworów wytrząsaczy plewami i pokruszoną słomą.

CZYSTE ZIARNO

Zespołem odpowiedzialnym za czystość wymłóconego ziarna jest układ separacji, którego głównymi elementami są kosz sitowy i wentylator z kierownicami. Standardowo w maszynach montowane są uniwersalne sita żaluzjowe, choć w niektórych starszych modelach kombajnów zdarzało się, że dolne elementy były typu otworowego.

Jeśli chodzi o ustawienie sit żaluzjowych, ogólna zasada jest taka, że na sitach górnych ustawia się szczelinę o 3-4 mm większą niż na dolnych. Dolne służą do ostatecznego wyczyszczenia ziarna, a górne do oczyszczenia z części lekkich, czyli tzw. zgonin. Przy zbiorze zarówno suchego, jak i bardziej wilgotnego plonu może dochodzić do zasklepienia otworów sit i nasiona będą wtedy wyrzucane na pole, podnosząc poziom strat. W przypadku suchego plonu dzieje się tak dlatego, że sucha, łamliwa słoma jest w znacznej części rozdrabniana w młocarni i zgoniny zatykają szczeliny w sitach. W takim przypadku warto nieco uchylić żaluzje i zwiększyć siłę działania wentylatora. Jeśli przepływ powietrza nie zostanie zwiększony, drobiny słomy mogą przemieszczać się przez sita i wraz z ziarnem znaleźć się w zbiorniku. Jeśli sita zatykają się wilgotnym materiałem, również powinno się zwiększyć siłę nadmuchu, tak aby opadające kawałki słomy "fruwały", a nie opadały na sita i dostawały się do przenośnika ziarnowego.

Sita żaluzjowe wystarczą do omłotu podstawowych gatunków zbóż, rzepaku i kukurydzy. Jeżeli jednak maszyna ma być ukierunkowana na zbiór wyłącznie jednej rośliny, można zastosować specjalne elementy, na przykład sita do kukurydzy, rzepaku czy roślin strączkowych. Sita otworowe mogą mieć wycięcia okrągłe lub podłużne. Pierwsze warto zastosować, jeśli chcemy się skupić na jakości, drugie - gdy priorytetem jest wydajność. Sita otworowe będą również mniej podatne na zapychanie w przypadku omłotu wilgotnego ziarna, toteż często mają zastosowanie w zbiorze kukurydzy.

OSTROŻNIE NA STARCIE

Wkrótce rozpoczną się "małe żniwa", czyli zbiór rzepaku. O czym warto pamiętać w przypadku młócenia tej rośliny? Doświadczeni operatorzy kombajnów podkreślają, że podstawowy błąd podczas młócenia rzepaku to pewność, że roślina jest już odpowiednio wyschnięta i gotowa do zbioru. Jeśli w uprawie była przeprowadzona desykacja, często zdarza się, że rolnicy nie czekają na pełny efekt działania środka, tak jak to opisuje etykieta, i wjeżdżają w pole, kiedy rośliny wydają się im już gotowe do zbioru, oceniając jego stan "na oko". W każdym razie niezależnie od tego, czy wjazd na pole jest terminowy, czy nie, pierwsze chwile zbioru powinny być prowadzone ostrożnie i z poświęceniem dużej uwagi na przebieg omłotu i czyszczenia nasion. Często bywa tak, że strąki i górne części roślin są wyschnięte, natomiast grube łodygi mogą być jeszcze w znacznej części surowe. To może powodować nawijanie się roślin na bęben młócący, zapychanie go i zatrzymywanie. Mniej "drastycznym" skutkiem omłotu wilgotnej masy jest zasklepianie się kosza sitowego.

Dobrze wyschnięty rzepak jest łatwy w omłocie. Duża część łuszczyn pęka już przy zetknięciu z przyrządem żniwnym, stąd niezbędne jest wydłużenie podłogi hedera, a więc montaż tzw. stołu (o ile kombajn nie jest wyposażony w przyrząd typu vario) oraz kos bocznych do odcięcia łanu. W przypadku małych gospodarstw mających kombajn, ale gdzie ze względu na niewielkie powierzchnie lub sporadyczną uprawę rzepaku rolnicy nie decydują się na zakup takiego wyposażenia, błędem jest używanie zwykłego hedera. Straty nasion z tego tytułu mogą przekroczyć nawet 20 proc. Warto więc skorzystać z pomocy sąsiada czy usługodawców posiadających odpowiedni sprzęt.

Ważną zmianą przy omłocie rzepaku jest również zwiększenie szczeliny pod bębnem ślimakowo-palcowym w hederze. Wiele osób o tym nie pamięta. Ze względu na dużą masę roślin (zwłaszcza jeśli nie są optymalnie wysuszone) i to, że często jest ona pobierana do przenośnika pochyłego nie jednostajnie, tylko porcjami, bęben należy podnieść o około 1 cm. Taka regulacja trwa kilka minut. Wykonuje się ją po bokach hedera. W zależności od producenta maszyny położenie zmienia się za pomocą dźwigni lub śrub regulacyjnych. Trzeba też pamiętać o odpowiednim ustawieniu nagarniacza (motowideł), który przy stojącym łanie powinien być uniesiony wysoko i tylko trącać rośliny. Nie powinien mieć też dużych obrotów.

Po przejściu roślin przez heder i przenośnik wyłuskanych może być już nawet około 50 proc. łuszczyn, dlatego nie ma potrzeby ustawiania młocarni na zbyt agresywne działanie. W porównaniu z ustawieniem dla zbóż znacząco zwiększa się zatem szczelinę miedzy bębnem a klepiskiem (nawet ponad dwukrotnie) oraz zmniejsza obroty bębna i wentylatora. Jeśli maszyna jest wyposażona w dodatkowy bęben separujący, również trzeba pamiętać, aby zwolnić jego prędkość obrotową. Ponadto dla drobnych nasion zmniejsza się otwarcie żaluzji sit. W przypadku kombajnów Bizon Z056 instrukcja obsługi mówi o wartości 4-6 mm dla sita górnego i 3-4 mm dla dolnego, podczas gdy dla zbóż są to wartości odpowiednio: 8-10 mm i 7-8 mm (pszenica jara i ozima).

Inną, wcześnie schodzącą z pola rośliną, a sprawiającą nieraz spore trudności w omłocie, jest jęczmień ozimy. Ze względu na to, iż ziarno tego gatunku zboża jest często wykorzystywane do celów spożywczych i browarniczych, musi być dokładnie oczyszczone, a problemem bywają trudno odstające od ziarna ości. Ponadto takie ziarniaki (z ościami) mogą być przyczyną zwiększonych strat, ponieważ łatwo przyczepiają się do słomy i są przenoszone dalej na wytrząsacze, z których wraz ze słomą trafiają na pole.

Według praktyków ze zbiorem jęczmienia ozimego nie powinno się zbytnio spieszyć, a paradoksalnie sprzymierzeńcem dla dobrego omłotu może być deszcz, który spadnie na dojrzałe zboże. Po przejściu opadów i wyschnięciu łanu części roślin murszeją, stając się bardziej łamliwymi. Oczywiście nikt specjalnie na deszcz ze żniwami nie będzie czekał. Jeśli więc w zbiorniku jest duży udział ziaren niedomłóconych z ościami, podstawową czynnością powinno być zmniejszenie szczeliny klepiska, dzięki czemu następuje mocniejsze oddziaływanie elementów młocarni. Jeśli taki zabieg nie przyniesie pożądanego efektu, istnieje inne rozwiązanie. Niektórzy z producentów kombajnów stosują dodatkowe, specjalne pokrywy pod klepiskiem głównego bębna młócącego. Mają one na celu podtrzymanie młóconej masy, tak aby zintensyfikować omłot i uzyskać efekt "wytarcia" z pozostałości takich jak ości. Wadą takiego rozwiązania jest jednak zmniejszenie wydajności omłotu z powodu zredukowania powierzchni separacji ziarna. Pozostałe ustawienia, takie jak siła wiatru czy szczeliny w sitach, ustawia się podobnie jak dla pozostałych gatunków zbóż.

Młócąc łubin, groch, soję…

Stosowane przez producentów kombajnów sita żaluzjowe są zazwyczaj na tyle uniwersalne, że podczas zbioru suchego plonu roślin strączkowych nie ma potrzeby ich wymiany na sita otworowe. Jeśli jednak rośliny będą miały wyższą wilgotność, sita żaluzjowe mogą się zapychać. Dość trudna do omłotu jest soja. W tym przypadku, w porównaniu z grochem czy łubinem, obroty bębna młócącego zwiększa się nawet o 30 proc.

Do zbioru grochu warto wyposażyć heder w podnośniki wylęgniętego łanu, które pozwolą łatwiej zebrać leżące rośliny. Z opinii operatorów kombajnów wynika, że zastosowanie bocznej kosy często może przynieść więcej szkody niż korzyści, ponieważ powoduje osypywanie się nasion z pękających strąków.

Inne artykuły z numeru 7/2015 :

1. Odmiany rzepaku tolerancyjne na kiłę
2. Kup pan Elewarr
3. Zbiór zbóż - jak ustawić kombajn
4. Karuzela nastrojów na rynku surowców trwa
5. Ile kosztuje produkcja prosiąt?

Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (6)

  • Grzegorz 2017-08-03 12:18:15
    A sito dolne ma być otwarte czy zamknięte do pszenicy
  • stan 2015-08-01 22:19:01
    Powodem może być mało dojrzałe zboże lub zbyt wilgotne. Przy suchszym łatwiej będzie się młócić i łatwiej oddzielać słomę od nasion. Przy mokrym lecą niedomłoty bo są ciężkie tak jak nasiona
  • paweł 2015-07-07 00:08:47
    no to za duża prędkość kombajnu i sito nie daje rady przesiać
  • edek 2015-07-06 22:57:16
    Ale jak je bardziej otworze to zaś w zbiorniku są niedomłoty
  • pawel 2015-07-06 22:43:54
    źle ustawione dolne sito
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.90.207.89
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.