Zetor 7745, który zwyciężył w internetowym konkursie Zetora, to w zasadzie standardowa maszyna, przy czym we wrześniu 2013 r. w ciągniku zainstalowano instalację gazową. Wybór padł na system Dual Fuel Degamix, ze zbiornikiem cylindrycznym Polmocon o pojemności 52 litrów i reduktorem Cometa-I.

- Po zainstalowaniu systemu, Zetor zużywa 70 proc. oleju napędowego i 30 proc. LPG. Na zmianach zyskało przede wszystkim środowisko - obniżył się poziom emisji sadzy i substancji szkodliwych podczas spalania paliwa gazowego (CO, cząstki stałe) w porównaniu do spalania wyłącznie ON. Wystarczył jeden sezon, by koszty instalacji się zwróciły - mówi Sylwester Bieńkowski, kierownik działu technicznego Elpigaz.

Montaż instalacji gazowej w ciągniku rolniczym zajmuje z reguły od 1 do 2 dni roboczych. Zaczyna się od zbiornika, a następnie pojazd jest wyposażany w wlew gazu oraz elementy mechaniczne instalacji gazowej, jak przewody, reduktor, wtryskiwacze i nyple na kolektorze. Reduktor podłącza się do układu chłodzenia silnika.

W następnej kolejności montuje się termoparę i jeśli zachodzi konieczność - czujnik prędkości obrotowej i czujnik położenia pedału przyspieszenia. Później - również opcjonalnie - dokonuje się mechanicznego ograniczenia dawki pompy wtryskowej. Następnie montowana jest wiązka elektryczna oraz sterownik i przełącznik w kabinie pojazdu.

W przypadku firmy Elpigaz, koszt instalacji wynosi 2,5 - 5 tys. zł brutto. Nowsze ciągniki wypadają tu korzystniej, ponieważ instalacja systemu jest mniej pracochłonna. Ponadto w przypadku maszyn z systemem common rail możliwa jest ingerencja jedynie w elektryczne sygnały sterujące układem sterowania dawką paliwa, a zatem nie ma konieczności ingerencji mechanicznej w układ zasilania.

- Wyjątkowość naszego systemu przejawia się w precyzyjnym zmniejszeniu dawki oleju napędowego i zastąpieniu go tańszym paliwem gazowym przy utrzymaniu wymaganych parametrów pracy silnika. Proporcja zasilania ON i gazu jest ustalana indywidualnie dla pojazdu. Zazwyczaj jest to około 25-30 proc. gazu i 70-75 proc. oleju napędowego. Jednak traktory odznaczają się dużym potencjałem procentowego zwiększenia dawki gazu. Dzięki zmniejszeniu zużycia ON przy podaniu w jego miejsce tańszego gazu, system zasilania dwupaliwowego pozwala obniżyć koszty eksploatacji pojazdu o ok. 10-15 proc. - podsumowuje Bieńkowski.

Jak zaznaczają przedstawiciele Elpigaz, żywotność silnika wraz z instalacją systemu powinna się nawet wydłużyć, ponieważ następuje lepsze spalanie ON i tzw. „dopalanie" cząstek stałych.


- Po zainstalowaniu instalacji LPG w ciągniku zauważalna jest mniejsza ilość nagaru w odśrodkowym filtrze oleju, który jest standardowo montowany w starszych Zetorach. Poza tym sam nagar jest bardziej wilgotny i ma plastyczną formę, a zatem łatwiej go usunąć - mówi Marek Rokiciński.

- Standardowa konfiguracja układu sprawia, że nie ma problemu z rozruchem ciągnika nawet zimą, ponieważ uruchamiany jest on wyłącznie na oleju napędowym. Przełączenie na gaz zachodzi dopiero po osiągnięciu odpowiedniej temperatury (30 °C przyp. red.) - dodaje rolnik.

Podczas eksploatacji kierowca za pomocą przełącznika może wybrać pracę tylko na oleju napędowym lub w systemie Dual Fuel (diesel + gaz).

Regularna obsługa serwisowa polega na wymianie filtrów fazy lotnej i ciekłej gazu. Częstotliwość zależy od użytkowania ciągnika oraz jakości zastosowanego gazu. Okresowo trzeba sprawdzać poprawność działania instalacji i czujników. Nie częściej niż raz na kilka lat i to tylko wtedy, gdy taka potrzeba wyniknie z rutynowej kontroli, wymianie mogą podlegać reduktor oraz wtryskiwacze gazu.

System DEGAmix może być stosowany w szerokiej gamie pojazdów wyposażonych w silniki od 2 do 8 cylindrów, z turbosprężarką lub bez, o mocy do 800 KM.

O instalacji gazowej w ciągnikach rolniczych pisaliśmy już kiedyś na łamach portalu Farmer.pl