Producenci opon prześcigają się w opracowywaniu coraz to bardziej innowacyjnych technologii mających na celu poprawę siły uciągu ciągników, a w nowych ciągnikach, szczególnie tych klasy premium, coraz częściej pojawiają się systemy centralnego pompowania kół, dzięki którym właściwie w "chwilę" można dostosować ciśnienie do warunków i rodzaju wykonywanej pracy.

W takie rozwiązanie w dalszym ciągu wyposażany jest ułamek ciągników, jednak, w nieco bardziej czasochłonny sposób, można takich czynności dokonywać we własnym zakresie.

Najważniejsze, o co należy zadbać, to zachowanie odpowiedniego ciśnienia w oponach. Dla większości opon niskociśnieniowych, ciśnienie robocze zawiera się w przedziale od 0,8 bara do 1,6 bara, przy czym podczas wykonywania prac polowych zaleca się zachowanie ciśnienia na poziomie od 0,8 do 1 bara, chociaż niekiedy, w zależności od modelu opony i warunków polowych zaleca się stosowanie jeszcze niższego ciśnienia, nawet 0,4 bara. Zabieg ten znacznie zwiększy powierzchnię styku opony z podłożem, poprawi trakcję ciągnika i zmniejszy ugniatanie gleby poprzez zmniejszenie nacisku jednostkowego.

Znacznie wyższe wartości "obowiązują" podczas prac transportowych; tutaj zalecane przez producentów ciśnienie przekracza 1,5 bara. Precyzyjne zalecenia dotyczące zalecanego ciśnienia w danej oponie można znaleźć w jej specyfikacji technicznej.

– Wartości ciśnienia będą zależały od rozmiaru i marki opon. Do każdej opony dostępny jest u producenta katalog techniczny, gdzie na początku ustalając masę ciągnika i obciążenia przedniej i tylnej osi wraz z narzędziami i uwzględniając maksymalną prędkość, z jaką będziemy pracować widzimy, przy jakim ciśnieniu opona zapewni nam odpowiednią nośność. W katalogu technicznym w formie tabeli podawane są zmienne: ciśnienie i prędkość jazdy, z których wynika nośność opony  – wyjaśnia Karol Suchy, doradca techniczny w firmie Grasdorf Koła Polska. – Zazwyczaj maksymalne ciśnienie typowych opon do upraw rolniczych to 1,6 bara; warto w tym miejscu zaznaczyć, że podawane na oponie maksymalne ciśnienie (zazwyczaj 2,5 bara) dotyczy tylko i wyłącznie ciśnienia montażowego – kontynuuje.

– Zwykle im lepszej marki opona, tym możliwa jest praca przy niższym ciśnieniu ze względu na lepszą konstrukcję przede wszystkim boków. Poza ciśnieniem ważny jest także stan opony; w wyniku zużycia coraz gorsza jest jej trakcja. Kolejną sprawą jest rozmiar opony; czasem bez konieczności wymiany felg możemy zastosować opony szersze, które poprawią trakcję ciągnika – dodaje.

Należy jednak pamiętać, że zalecenia te dotyczą opon radialnych, które to mają w przeciwieństwie do opon diagonalnych miękkie boki i wzmocnione czoło opony, dzięki czemu znacznie lepiej się układają. W przypadku opon diagonalnych stosowanie niskiego ciśnienia może doprowadzić do odwrotnego od zamierzonego efektu (do podłoża będą przylegały boki, a czoło może ulec wklęśnięciu) i do ich uszkodzenia.

Brak możliwości dostosowania ciśnienia do warunków pracy to niejedyna zresztą wada opon diagonalnych; wyniki badań pokazują, że różnice konstrukcyjne między tymi dwoma rodzajami opon powodują, że opony radialne przy takim samym ciśnieniu pozwalają na osiągnięcie o ok. 10 proc. wyższej siły uciągu, co rzecz jasna, pozytywnie wpływa na zużycie paliwa. Ponadto przez mniejszy styk opon diagonalnych z podłożem zużywają się one szybciej, nawet o ok. 30 proc. w stosunku do ogumienia radialnego.

– Opony diagonalne nie są już stosowane przy montażu nowych ciągników, przynajmniej tych lepszej klasy, jednak takie opony są nadal produkowane i wielu użytkowników wybiera je ze względu na sporo niższą cenę, a szkoda, bo w ten sposób się tylko traci – dodaje Karol Suchy.

Sposobów na poprawę trakcji ciągnika jest więcej; szczególnie jeżeli ten wyposażony jest w przedni napęd, istotne jest dociążenie przedniej jego części. Dobrym sposobem może być również zastosowanie szerszego ogumienia, jednak, jak wiadomo, nowe ogumienie to zazwyczaj poważna inwestycja i trudno się na taką zdecydować kiedy w ciągniku dysponujemy ogumieniem w dobrym stanie.

Stosowanie szerszego ogumienia czy też kół bliźniaczych ma zresztą swoje ograniczenia i o ile jest to sensowny zabieg w kontekście większości prac uprawowych i orki po caliźnie, to w przypadku pracy pługiem konwencjonalnym sytuacja już nie jest tak oczywista; zbyt szerokie opony nie będą mieściły się w bruździe, co źle wpływa na jakość wykonanej orki i zwiększa poślizg kół, co w rezultacie negatywnie wpłynie na zużycie paliwa przez ciągnik, dlatego wobec doświadczeń praktycznych do tradycyjnej orki nie powinno stosować się raczej opon szerszych niż 650 mm.