PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Opryskiwacz Primus 12 - nowoczesny, ale nie przekombinowany

Firma Lemken zrezygnowała z produkcji opryskiwaczy, ale mimo to chcemy podzielić się testem jednego z ostatnich wyprodukowanych egzemplarzy modelu Primus 12. To na tyle udane maszyny, że warto poszukiwać ich na rynku wtórnym.



Historia opryskiwaczy firmy Lemken była stosunkowo krótka. Zakończenie ich produkcji firma ogłosiła wiosną 2020 r., więc były one w ofercie tylko ok. 10 lat. Oficjalny powód to chęć skupienia się na maszynach do uprawy gleby i siewu, a także rozwijanie nowej linii maszyn do mechanicznego odchwaszczania. Wiadomość tę z żalem przyjęło wielu posiadaczy modelu Primus, który został bardzo dobrze przyjęty przez rynek. 

Cechą charakterystyczną modelu jest połączenie dość prostej, kompaktowej budowy z intuicyjną obsługą i nowoczesnym sterowaniem dawką. Prostota w tym przypadku nie oznacza przestarzałej konstrukcji. Chodzi bardziej o to, że tam, gdzie można, zastosowano proste rozwiązania, np. podnoszenie i rozkładanie belki bezpośrednio przez sekcje hydrauliczne ciągnika, a jednocześnie modele Primus 12 mają komunikację przez Isobus i pozwalają na automatyczne sterowanie sekcjami. Najlepszą rekomendacją dla serii Primus jest opinia nie tylko samych użytkowników, lecz także serwisantów firmy Lemken, którzy nieoficjalnie twierdzą, że modele Primus i Albatros są najbardziej udane z całej gamy opryskiwaczy firmy.

Niezawodny i łatwy w obsłudze

Po kilku miesiącach testu modelu Primus 12/3500 z belką o szerokości 28 m możemy się w pełni zgodzić z opinią specjalistów z Lemkena. Jak już wspomnieliśmy, modele Primus 12 mają seryjne łącze Isobus, co jest zasadniczą różnicą w stosunku do modelu Primus 10 (seryjnie współpracuje z terminalem CCI-50). Nasz egzemplarz nie był jednak sterowany przez oryginalne terminale Isobus CCI-200 lub CCI-1200, natomiast przez terminal
GFX-750 firmy Trimble. Wykorzystanie innego terminala nie powoduje jednak żadnych ograniczeń w funkcjonalności. Natomiast dzięki temu, że w terminalu Trimble możliwa jest łączność internetowa i można go wykorzystać również jako zwykły tablet, mogliśmy zdalnie udostępniać pulpit serwisantom Lemkena podczas pierwszych ustawień (pomoc była natychmiastowa i skuteczna). To trochę odbiega od głównego tematu, ale kupując nowoczesne systemy sterowania, warto je tak konfigurować, by umożliwiały zdalny dostęp serwisu – zwłaszcza na początku korzystania z maszyn pomoc specjalistów jest niezbędna, a taka forma dostępu do komputera jest najszybsza i najbardziej satysfakcjonująca dla obu stron (nie traci się zbędnego czasu).

Opryskiwacz Primus 12 zasadniczo występował w trzech wersjach pojemności: 2500 (rzeczywista pojemność 2450 l), 3500 (3400 l) i 4200 (4410 l) z belkami o szerokościach od 15 do 30 m. 

Cechą charakterystyczną testowanego opryskiwacza jest bardzo kompaktowa budowa. Nawet nasz egzemplarz z 28-metrową belką po złożeniu nie zajmuje dużo miejsca i bardzo dobrze porusza się nim nawet po ciasnych polnych przejazdach między drzewami. Belka z każdej strony składana jest do boku na trzy części i po złożeniu umieszczona jest poziomo nad kołami. Nie wystaje poza kabinę ciągnika i nie zaczepia o gałęzie – taki jest często problem opryskiwaczy z szerokimi belkami składanymi ukośnie. W przypadku Primusa 12/3500 z belką FS28 długość transportowa nie przekracza 5,9 m, a wysokość 3,6 m (warto jednak zauważyć, że na taką wysokość wystaje tylko kilka elementów, m.in. elastyczna prowadnica dla przewodów, większość dużych elementów nie wystaje ponad 3 m). 

Do ograniczeń modelu Primus można zaliczyć to, że nie występuje on w wersji ze skrętną osią ani skrętnym dyszlem. Jednak ze względu na dość małą odległość osi opryskiwacza od ciągnika nie robi on dużych szkód na uwrociach (dla nas był to minus, który dość szybko przestał nam przeszkadzać), za to łatwo steruje się opryskiwaczem podczas jazdy do tyłu.

Intuicyjne nastawy

Jak już wspominaliśmy, jedną z największych zalet jest bardzo łatwa obsługa. Nasz egzemplarz został wyposażony w terminal pozwalający na zdalne sterowanie sekcjami w oparciu o sygnał GPS (w naszym przypadku belka została podzielona na 9 sekcji, ale maksymalnie może być 13) i właśnie ustawienie tych funkcji wymagało na początku pomocy specjalistów. Po włączeniu komputera, wybraniu zadania i pola (jest to niezbędne do zarządzania sekcjami) przechodzimy do standardowego ekranu sterowania opryskiwaczem. Ma on formę typowego ekranu interfejsu Isobus, w którego centralnej części widzimy grafikę opryskiwacza, jego podstawowe parametry pracy i grafikę belki roboczej pokazującą aktywne sekcje. Zanim zaczniemy pracę, trzeba ręcznie ustawić zawory w odpowiedniej pozycji. Wszystkie są zgrupowane w jednym miejscu i bardzo czytelnie oznaczone. Co ważne, symbole są wygrawerowane na płycie z blachy nierdzewnej, więc można uznać, że będą „wieczne”, w przeciwieństwie do np. naklejek. 

Praktycznie jedna główna dźwignia pozwala przełączać między opryskiem, płukaniem zbiornika, obsługą rozwadniacza czy odpompowaniem pozostałości. Za dopłatą dostępny był również system EES pozwalający na obsługę procesu czyszczenia za pomocą sterownika w kabinie ciągnika. 

Dużym plusem jest bardzo wygodny rozwadniacz, który można opuścić na odpowiednią dla użytkownika wysokość. W wyposażeniu opryskiwacza jest specjalna miarka o poj. 2 l ułatwiająca precyzyjne dozowanie środków. Można ją ustawić na praktycznej, rozkładanej półce umieszczonej przy rozwadniaczu. Bardzo czytelna jest też obsługa zaworów rozwadniacza odpowiedzialnych za poszczególne funkcje. Generalnie obsługę ustawienia mechanicznego cechuje duża łatwość obsługi, m.in. dzięki bardzo precyzyjnym oznaczeniom. 

Zaawansowane sterowanie dawką

Nie gorzej jest z ustawieniami w komputerze. Żeby określić dawkę na ha, wystarczy kliknąć w jedną z bocznych ikon i wpisać oczekiwaną wartość. W standardzie opryskiwacz nie ma elektronicznego systemu pomiaru poziomu cieczy w zbiorniku, więc przed rozpoczęciem oprysku trzeba również wpisać aktualny stan zbiornika w litrach. Na marginesie, standardowy mechaniczny wskaźnik poziomu cieczy to jedyny element, który nie do końca dobrze działa – przy niskich poziomach cienka linka łącząca pływak z wskaźnikiem potrafi się przykleić do prowadnicy i zatrzymać wskaźnik w jednym miejscu – być może da się to usunąć, zwiększając ciężar wskaźnika (nam pomagało po prostu poruszenie wskaźnikiem po zatankowaniu). 

Prosty, ale nowoczesny

To, co nam w szczególności przypadło do gustu, to połączenie prostych rozwiązań mechanicznych z zaawansowanym sterowaniem dawką odpowiadającym wymaganiom rolnictwa precyzyjnego. W testowanym opryskiwaczu belkę podzielono na 9 sekcji, ale o różnych szerokościach – skrajne są 2-metrowe, a im bliżej środka, tym bardziej sekcje się zwężają. Daje to dobry efekt podczas automatycznej kontroli sekcji i wyłączeniu ich po wjeździe na już opryskany obszar. Ilustruje to dobrze komputer nawigacji Trimble, który wyświetla mapę pola obok ekranu z obsługą opryskiwacza. Tu warto podkreślić, że planując zakup maszyny ze sterowaniem GPS, zawsze lepiej dopłacić do terminali z większym ekranem, na którym można wyświetlić więcej informacji w czytelny sposób. Wyświetlacz terminala Trimble GFX-750 ma przekątną ekranu 10,1 cala (25,6 cm) i jest to przyzwoite minimum. Podczas pracy możemy bezpośrednio obserwować, jaka jest aktualna dawka rzeczywista i zadeklarowana i oczywiście, które sekcje są aktywne. 

Automatyczne wyłączanie sekcji można uznać za niesamowitą wygodę. Niestety, taka funkcja podnosi koszt opryskiwacza o 20-30 tys. zł (m.in. w zależności od wybranego terminala, anteny), ale jeśli się doświadczy, jak to działa, raczej nikt nie będzie żałować takiego wydatku. Po wjechaniu na pole wystarczy zacząć oprysk od objazdu pola dookoła i zadeklarowaniu granicy pola. Po tej czynności opryskiwacz opryska wszystko, co jest w granicy pola, dbając, by unikać zbędnego nakładania się oprysku. W praktyce sprawdza się to doskonale i oprócz dokładności zabiegu i oszczędności środków jest po prostu bardzo komfortowym rozwiązaniem dla operatora, który może skupić się tylko na prowadzeniu opryskiwacza po właściwym torze. 

Idealna jakość oprysku

W opryskiwaczu zastosowano jedną pompę tłokowo-membranową o wydajności 260 l/min, co nawet przy belce szerokiej na 28 m pozwala na uzyskanie dużych dawek przy znacznych prędkościach jazdy. W naszym przypadku najczęściej pracowaliśmy z prędkością jazdy ok. 10 km/h, stosując dawkę 300 l/ha. Na skuteczny oprysk w takich warunkach pozwalały dysze firmy TeeJet VP, które zapewniają naprawdę doskonałą jakość oprysku – jeden z rolników, który obserwował pracę testowanego opryskiwacza, był pod takim wrażeniem, że zamówił komplet nowych dysz tego typu do swojego starego opryskiwacza.

Prosta, ale stabilna belka

Jak już wspomnieliśmy, belkę unosi się i rozkłada za pomocą sekcji hydraulicznych ciągnika, ale już za korektę poziomowania odpowiada siłownik elektryczny sterowany za pomocą terminala. Za standardowe poziomowanie odpowiada układ mechaniczny, który przy takiej szerokości sprawdza się doskonale. Czasami na uwrociach belka potrafi się nieco rozchwiać, ale po chwil się stabilizuje i pozwala na opryskiwanie z dość dużym tempem. Dla bardziej wymagających klientów firma oferowała też automatyczne prowadzenie belki nad łanem, czyli Distance Control. 

Na koniec warto jeszcze podkreślić szczególną cechę zbiornika głównego, czyli to, że ma on w środku absolutnie gładkie ściany (z zewnątrz zbiornik jest chropowaty), co pozwala łatwiej utrzymać go w czystości. Ogólnie, rozwiązania odpowiedzialne za płukanie są bardzo dobrze przemyślane. Do dyspozycji jest dodatkowy zbiornik na wodę o poj. 320 l. Płukanie jest szybkie i skuteczne – obieg cieczy w opryskiwaczu tak skonstruowano, że nie pozostaje w nim dużo płynu. Warto jeszcze wspomnieć o konstrukcji zaczepu (w tym przypadku z gumową amortyzacją), który można dopasować do pracy z dolnym lub górnym zaczepem ciągnika.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (3)

  • Tomtom 2021-10-16 18:06:26
    Czeskie opryskiwacz MGM holesov to samo co lemken, ten sam rodowód, lepsza cena.
    • Toom 2021-10-17 16:25:21
      Dlaczego nie chwalisz polskich maszyn. Za to chwalisz polską żywność. Jeżeli zagraniczne maszyny są lepsze to i żywność też jest lepsza
      • Tomtom 2021-10-26 22:08:34
        Gdzie chwalę? Piszę komentarz dotyczący lemkena. Szkoła podstawowa, czytanie ze zrozumiem kolego...

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 54.158.251.104
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

KONTAKT24

Widziałeś, słyszałeś coś ważnego? Byłeś świadkiem niecodziennego wydarzenia? Napisz do nas! Opublikujemy, zainterweniujemy, pokażemy całemu światu. Jesteśmy dla Was 24 h na dobę, 7 dni w tygodniu.

DODAJ PLIKI

Kliknij lub przeciągnij pliki z dysku i upuść. Max. rozmiar pliku 4 MB.

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.