W sprzedaży przyczep rośnie udział konstrukcji o dużych, kilkunastotonowych ładownościach. Coraz częściej kupowane są przyczepy skorupowe, jak jednak zgodnie twierdzą producenci tych maszyn, zdecydowany prym ciągle wiodą przyczepy burtowe. Wynika to przede wszystkim z uniwersalności zastosowania tego typu sprzętu. Burty można bowiem w różny sposób konfigurować, demontować, używać zarówno do przewozu materiałów sypkich, jak i objętościowych oraz balotów czy palet. Wśród tych maszyn dostępne są wersje z dwoma rodzajami podwozia: tradycyjne z obrotnicą oraz tandem. W artykule przyjrzeliśmy się tym drugim. Pod lupę wzięliśmy największe tego typu konstrukcje dostępne na rynku – pięciu producentów będących w czołówce udziałów w sprzedaży krajowej. Warto podkreślić, że inaczej niż w przypadku innych grup maszyn prym w sprzedaży przyczep wiodą polscy producenci.

Zobacz preferencyjne warunki ofert finansowania maszyn!

Tandem – zalety i wady

Wśród niewątpliwych zalet przyczep bez obrotnicy należy wymienić m.in. to, że są łatwiejsze w manewrowaniu. Łatwiej przede wszystkim jest nimi cofać, choć ze względu na ruch poprzeczny i brak możliwości skrętu osi na utwardzonym podłożu dochodzi do szybszego zużywania się opon. Z drugiej strony – brak obrotnicy ogranicza podczas jazdy do przodu kąt skrętu zestawu.

Bardzo ważną cechą przyczep typu tandem jest też to, że znacząca część ciężaru maszyny spoczywa na dyszlu, dociążając tym samym tylną oś ciągnika, co zdecydowanie poprawia jego trakcję na nieutwardzonym podłożu. Znacznie łatwiej jest wyciągnąć taką przyczepę z pola załadowaną np. ziarnem z kombajnu niż „dwuosiówkę”.

Minusem takiego rozwiązania jest trochę bardziej problematyczne odczepianie przyczepy – potrzebne jest wysunięcie stopy podporowej, pod którą powinno znajdować się utwardzone podłoże lub solidna podkładka, zwłaszcza gdy na przyczepie znajduje się ładunek. Słabo sprawdzą się tutaj też zwykłe zaczepy dolne ciągnika typu „ucho”, bo trzeba zawsze dokładnie podjechać do przyczepy i każdorazowo przy podczepianiu/odczepianiu przyczepy opuścić kabinę ciągnika. Zdecydowanie polecamy tutaj wyposażenie ciągnika w zaczep typu hitch.

Pronar T683U

Pronar to największy producent przyczep rolniczych w Polsce i od lat zdecydowany lider sprzedaży krajowej. W szerokiej ofercie maszyn ma on oczywiście przyczepy burtowe typu tandem o ładownościach do ponad 15 t. Największą z nich jest model T683U o dopuszczalnej masie całkowitej 20 t i ładowności 15,2 t. To maszyna z platformą o długości 5,1 m i szerokości 2,42 m, co oprócz materiałów sypkich pozwala również na swobodny załadunek palet. Standardowo burty mają wysokość 800 mm dolna i 600 mm górna, co tworzy pojemność 17,3 m3. Tutaj jednak Pronar przygotował sporo różnych opcji dodatkowych nadstaw – można zamówić dodatkowe burty o wysokości 600 lub 800 mm, w tym również perforowane, co docenią szczególnie ci, którzy przyczepę z Pronaru będą chcieli wykorzystać jako objętościową, np. do odbioru pociętej przez sieczkarnię polową kukurydzy. W swoich przyczepach Pronar stosuje burty własnej produkcji, ze ściankami wykonanymi z blachy o grubości 2 mm, natomiast podłogę tworzy blacha o grubości aż 5 mm. Do uszczelnienia platformy firma z Narwi zastosowała wymienne uszczelki gumowe, umieszczone w gniazdach przy płycie podłogowej, zapewniające szczelność przyczepy przy transporcie rzepaku. Co ciekawe, firma oferuje przyczepę w dwóch wersjach: ze ścianami bocznymi dzielonymi lub całościowymi.

Podwozie jezdne tworzy rama o profilu prostokąta oparta na dwóch osiach własnej produkcji z resorami parabolicznymi. Felgi o średnicy 22,5 cala to również produkt własny Pronaru. Na dyszlu zastosowano stopę podporową sterowaną hydraulicznie z ciągnika, z automatycznym zamkiem blokującym jej położenie.

W standardowym wyposażeniu przyczepy znajdują się m.in.: instalacja elektryczna z oświetleniem LED, hamulec ręczny korbowy, kliny podporowe, dwuobwodowa instalacja hamulcowa pneumatyczna, drabinki i stopnie burtowe. Lista wyposażenia opcjonalnego jest bardzo długa. Z mniej oczywistych elementów warto wymienić chociażby: hydrauliczne otwieranie burt bocznych, 2 lub 3 tylne okna wysypowe czy przenośnik ślimakowy do wyładunku ziarna o wydajności do 30 t/h. Katalogowa cena przyczepy z wyposażeniem podstawowym to 78,2 tys. zł netto.

Metal-Fach T755

Z oferty producenta z Sokółki do naszego zestawienia pasuje model T755. Maszynę charakteryzuje najdłuższa skrzynia załadunkowa spośród wszystkich z naszego zestawienia, bo ma aż 5,385 m i szerokość 2,41 m. Burty pochodzą od dostawcy zewnętrznego i odwrotnie jak u większości konkurentów, dolna ma mniejszą wysokość (600 mm) niż górna (800 mm). Na życzenie obydwie burty mogą być 800-milimetrowe. Szczelność jest zapewniona dzięki gumowym uszczelkom. Podłoga ma grubość „tylko” 4 mm, podczas gdy konkurenci oferują np. blachę o grubości 5 mm. Jak jednak zapewniają przedstawiciele firmy, zastosowana tutaj stal jest wyższej jakości i większej wytrzymałości na rozciąganie. Wewnętrzne testy przeprowadzone w firmie jednoznacznie wykazały, że charakteryzuje się ona zdecydowanie wyższą wytrzymałością na odkształcenia niż zwykła blacha o grubości 5 mm, a przy tym konstrukcja zyskuje na lekkości i stabilności.

Rama przyczepy została wykonana ze stalowego, konstrukcyjnego profilu zamkniętego o przekroju prostokąta. Opiera się na osiach ADR, a układ jezdny ma homologację na 40 km/h. Standardowo producent stosuje opony regenerowane, a opcjonalnie nowe. Jeśli chodzi o te pierwsze, to producent zapewnia, że można być pewnym ich jakości, ponieważ ogumienie pochodzi z profesjonalnego zakładu zajmującego się taką działalnością i każda opona jest dokładnie sprawdzana, w tym również prześwietlana promieniami rentgenowskimi w celu wykrycia ewentualnych usterek w oplocie. Opony o średnicy 22,5 cala pochodzą z branży transportowej, gdzie najszybciej zużywa się sam bieżnik.

W przyczepach z Metal-Fachu warto zwrócić też uwagę na bardzo precyzyjny mechanizm zamykania burt z opatentowanym systemem ich dociągania, solidny zaczep obrotowy oraz w stanadardzie pełen pakiet wyjść do podłączenia drugiej przyczepy. Standardowym kolorem przyczepy jest czerwień, ale na życzenie dostępna jest cała paleta kolorów, np. pasujących do określonych ciągników. Katalogowa cena podstawowej wersji przyczepy to 87,5 tys. zł netto.

Wielton PRC-2/W14

W naszym zestawieniu nie mogło zabraknąć też firmy Wielton specjalizującej się w produkcji naczep, przyczep i zabudów dla sektora transportowego i budowlanego, a od ponad 10 lat także dla rolnictwa. Przyczepa, która trafiła do naszego zestawienia, to model PRC-2/W14 o ładowności 14 t. Wewnętrzna długość podłogi to 5,25 m. Szerokość jest standardowa – 2,42 m, natomiast burty mają wysokość 800 i 600 mm, co tworzy kubaturę o wartości 18 m3. Skrzynia jest uszczelniona za pomocą gumowych uszczelek umieszczonych w specjalnych zagłębieniach.

Podobnie jak u konkurentów, platformy ładunkowe są montowane na ramie z profili zamkniętych wykonanych ze stali o podwyższonej wytrzymałości. Zawieszenie dwuosiowe opiera się na resorach parabolicznych. Osie to produkt renomowanego producenta – firmy ATW. Podobnie jest z dwuobwodową instalacją hamulcową, którą dostarcza Wabco. Warto dodać, że konstrukcje przyczep z Wieltonu są malowane proszkowo w technologii KTL, co ma gwarantować trudnościeralną i trwałą powłokę. Standardowo maszyny mogą być pomalowane w pięciu różnych kolorach, natomiast dodatkową opcją są inne, niestandardowe kolory. Przyczepa w podstawowej wersji kosztuje 96,2 tys. zł netto.

Co ciekawe, producent z Wielunia jako jedyny oferuje drugą wersję 14-tonowej przyczepy – PRC-14D w wersji drzwiowej. W tym przypadku wypełnienie burt stanowi sklejka. To interesująca propozycja dla gospodarstw specjalistycznych, np. uprawiających warzywa, ze względu na możliwość wydajnego transportu palet czy skrzyniopalet.

Chcesz kupić przyczepy? Sprawdź oferty na portalu Giełda Rolna! 

Metaltech TB 14000

Metaltech z Mirosławca ma w ofercie przyczepy burtowe na podwoziu tandem, oznaczane symbolem „TB” w zakresie ładowności od 10 do 14 t (jest jeszcze trzyosiowy model 22-tonowy). Największy model z podwoziem dwuosiowym – TB14000 charakteryzuje skrzynia ładunkowa o długości 5 m i szerokości 2,42 m. Konstrukcja nadwozia umożliwia otwieranie burt z każdej strony centralnym zamkiem. Ponadto w tylnej burcie umieszczono dodatkowe okno wysypowe, które umożliwia wyładunek strumieniowy

W odróżnieniu od mniejszych modeli przyczep, gdzie rama jest wykonywana z profili dwuteowych, w dużych przyczepach TB platforma jest osadzona na solidnej ramie wykonanej z profili zamkniętych. Jak zauważają przedstawiciele producenta, taki typ ramy zapewnia konstrukcji bardzo dobrą wytrzymałość i sztywność, co ma niebagatelne znaczenie podczas przemieszczania się po dużych nierównościach. Sztywna konstrukcja to przede wszystkim mniejsze naprężenia na burty i ich odkształcanie i co za tym idzie – lepsze zachowanie szczelności.

Charakterystyczną cechą przyczepy z Metaltechu (tego modelu jak i pozostałych przyczep burtowych) jest uszczelnienie pomiędzy podłogą a burtami za pomocą pręta stalowego. To rozwiązanie sprawdza się od lat i gwarantuje wysoką trwałość oraz szczelność, eliminując potrzebę wymiany czy uzupełniania elementu, jak może mieć to miejsce w przypadku uszczelnień gumowych. Niewielka gumowa uszczelka jest stosowana jedynie pomiędzy burtami dolnymi a nadstawkami, co ma zapobiegać przeciekaniu wody spływającej z plandeki, natomiast „szczelność zbożową” też zapewniają tutaj elementy stalowe. Burty przyczepy, produkt firmy Bowa, również stosowane są przez firmę od wielu lat. Dolne mają wysokość 800, a nadstawka 600 mm (nadstawka jest w standardowym wyposażeniu), co w sumie daje pojemność 19 m3.

W maszynach stosowane są osie firmy ADR, a układy hamulcowe w całości pochodzą od uznanego niemieckiego producenta – firmy Knorr. Oświetlenie przyczep jest w całości w technologii LED. Technicznie przyczepy są dostosowane do poruszania się z prędkością 40 km/h, natomiast homologacja jest na 30 km/h, tak jak zezwalają polskie przepisy prawa – jest to maksymalna dopuszczalna prędkość poruszania się ciągnikiem rolniczym. Katalogowa cena przyczepy to 96,9 tys. zł netto.

Cynkomet T-617/5

Przyczepy z Czarnej Białostockiej można już z daleka z łatwością odróżnić od konkurencji po ich metalicznej barwie. To zasługa technologii zabezpieczenia stali, z której są wykonane, czyli cynkowania ogniowego. W ocynku są zarówno burty, jak i rama ze wspornikami, dyszel, zderzak i inne elementy konstrukcyjne. Taka powłoka ma zabezpieczyć metal przed czynnikami zewnętrznymi na długie lata.

Model T-617/5 jest największy w naszym zestawieniu, jeśli chodzi o dopuszczalną ładowność. Wynosi ona bowiem 15,5 t. Podłoga została wykonana ze stali gatunkowej o grubości 4 mm, natomiast burty są z blachy 2,5-milimetrowej. W standardzie stosowane są tutaj burty i nadstawki o takiej samej wysokości: 800 mm. Wewnątrz skrzynia jest długa na 5,13 i szeroka na 2,42 m.

Platforma ładunkowa jest oparta na solidnej ramie, w której podłużnice główne zostały wykonane z profili zamkniętych o zmiennym przekroju, z blach o grubości 6 mm. Przekrój profilu w najwyższym miejscu wynosi 110x300 mm. Zastosowane osie to produkt ADR, a koła wyposażono w nowe opony w rozmiarze 385/65-22.5. Warto też wspomnieć, że dyszel jest amortyzowany, a w standardowym wyposażeniu znajduje się stopa rozkładana hydraulicznie z ciągnika. Za przyczepę z Cynkometu w jej podstawowej wersji wyposażenia trzeba zapłacić 90,5 tys. zł netto, co na tle konkurencji wypada dobrze, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę choćby wysoką ładowność czy zabezpieczenie ocynkiem.

Podsumowanie

Patrząc na aktualną ofertę przyczep burtowych, trudno mówić o jakichś rewolucyjnych zmianach konstrukcyjnych na przestrzeni ostatnich lat. Dopracowywane są przede wszystkim elementy układu jezdnego, aby sprostać wymogom europejskich homologacji. Każdy też wprowadził już – jeśli nie w standardzie, to w opcji – oświetlenie typu LED i jest więcej elementów podnoszących komfort obsługi. Ogólnie konstrukcje wymienionych producentów wydają się bardzo dobrze dopracowane i są oferowane w zbliżonych cenach. Trochę korzystniej na tle konkurencji wypada pod tym względem Pronar. Być może wynika to z faktu, że firma w niemal 100 proc. do budowy przyczep wykorzystuje własne komponenty. Przy wyborze warto poznać bliżej detale różniące poszczególne maszyny, takie jak sposoby uszczelnienia, rodzaje zamków czy dyszli. Bardzo ważna jest też kwestia wyposażenia – co dany producent oferuje w opcji i jak najlepiej dopasować pojazd do potrzeb gospodarstwa. Wyposażenie standardowe u każdego jest na ogół podobne.