Kłopoty związane z wyborem skrzyń biegów przeanalizujemy na przykładzie ciągników Massey Ferguson. Jeśli ktoś szuka np. kilkuletniego modelu z serii 6400, na pewno spotka egzemplarze z różnymi przekładniami. Najstarsi jej przedstawiciele mają standardową przekładnię Dynashift, w nieco nowszych standardem jest już Dyna-6. Ponadto równolegle produkowana była seria 7400, która właściwie różni się tylko wyższym standardem wyposażenia, a przy tym też zastosowaniem skrzyni bezstopniowej Dyna-VT (konstrukcja Fendta). Chcąc kupić mniejszy, kilkuletni ciągnik Massey Fergusona z serii 5400, również trzeba dokonywać wyborów między skrzyniami biegów Dynashift i Dyna-4. Pojawia się więc mnóstwo nazw: Dynashift, Dyna-4, Dyna-6, Dyna VT, które nie zawsze są jasne dla potencjalnych nabywców. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku innych marek, np. John Deere czy New Holland.

CZYM SIĘ KIEROWAĆ PRZY WYBORZE?

Przede wszystkim zawsze warto po prostu zapoznać się z poszczególnymi konstrukcjami. Na ogół najbardziej boimy się tego, czego nie znamy (nie zawsze słusznie). Niestety, często nie jest to łatwe ze względu na ograniczony dostęp do informacji technicznych na temat konstrukcji sprzed kilku i kilkunastu lat. Na szczęście w przypadku niektórych firm można zalogować się na stronie importera, by mieć dostęp do katalogów części, instrukcji obsługi czy prospektów.

Żeby ułatwić potencjalny wybór, postaramy się przybliżyć konstrukcję i możliwości najpopularniejszych skrzyń Dyna, a także podstawowe zasady ich eksploatacji. Pominiemy analizę skrzyni bezstopniowej Dyna-VT, która ze względu na odmienny charakter i złożoność funkcji zasługuje na oddzielny artykuł. Warto przypomnieć choćby fakt, że ma ona samodzielny obieg oleju, odizolowany od hydrauliki zewnętrznej.

Najprostszą konstrukcją skrzyni biegów, a jednocześnie najstarszą z wymienionych przekładni jest Dynashift. Dysponuje ona czterema podstawowymi zsynchronizowanymi biegami przełączanymi ręcznie, 4 półbiegami przełączanymi pod obciążeniem oraz wolnym i szybkim zakresem biegów (żółw/zając) przełączanymi przyciskiem przy dźwigni zmiany biegów. Opcjonalnie ciągniki z tą przekładnią mogły być wyposażone również w przełożenia pełzające włączane dźwignią na bocznej konsoli (obok dźwigni zmiany obrotów WOM). Zmiana zakresu biegów z wolnych na szybkie (żółw/zając) nie wymaga zatrzymania ciągnika, ale komputer pozwoli ją wykonać maksymalnie przy prędkości 13 km/h, podczas zmiany na wyższe prędkości i 8 km/h podczas przełączania na niższe biegi. Do załączenia biegów pełzających wymagane jest zatrzymanie ciągnika. Zmianę półbiegów wykonuje się bez użycia sprzęgła, przy czym komputer sterujący dba o racjonalność ich użycia - w niektórych sytuacjach może uniemożliwić zmianę.

W przekładniach Dynashift można też spotkać funkcję automatyczne. Podstawowa zmienia półbiegi automatycznie przy zmianie przełożenia mechanicznego - jeśli zmienimy bieg na wyższy półbieg, zmieni się z najwyższego (D) na niższy (np. A) po to, by nie powstała zbyt duża różnica prędkości. Opcjonalnie ciągniki wyposażano też w funkcję pozwalającą na automatyczną zmianę półbiegów od A do D i odwrotnie, w zależności od obrotów silnika. Cały zespół zmiany półbiegów, nazywany modułem Powershift, znajduje się bezpośrednio za silnikiem. Dopiero za nim umieszczony jest moduł przekładni nawrotnej PoweShutle, czyli rewersu. W dalszej kolejności znajduje się główna skrzynia mechaniczna obejmująca zmieniane mechanicznie biegi i zakresy. Na końcu skrzyni biegów montowane są opcjonalne przekładnie pełzające.

4 LUB 6 BIEGÓW ZMIENIANYCH POD OBCIĄŻENIEM

Moduł Powershift pozwala na zmianę czterech przełożeń pod obciążeniem (w Dyna-6 - 6 przełożeń). Jest to zespół mechanicznych przekładni planetarnych, sprzęgieł wielotarczowych i hamulców ciernych sterowanych hydrauliką za pośrednictwem elektrozaworów. Takie rozwiązanie eliminuje konieczność synchronizowania ze sobą pary załączanych kół, a więc również skraca czas zmiany przełożenia, eliminuje wrażliwe elementy, takie jak synchronizatory. W uproszczeniu można przyjąć, że gdy jedno przełożenie (półbieg) jest rozłączane, drugie niemal w tym samym momencie jest załączane. Konstrukcja może wydawać się skomplikowana, ale w praktyce okazuje się bardzo trwała - pod warunkiem spełnienia podstawowych zasad eksploatacji (o tym w dalszej części).

Przekładnia nawrotna PowerShutttle (rewers) składa się dwóch przełożeń załączanych pod obciążeniem za pomocą mokrych sprzęgieł wielotarczowych, odpowiadających za jazdę do przodu lub do tyłu. Dalej mamy już klasyczną mechaniczną skrzynię biegów sterowaną za pomocą wodzików i dźwigni na bocznej konsoli w kabinie.

Nowsza przekładnia Dyna to tak naprawdę rozwinięcie konstrukcji Dynashift, w której po prostu zautomatyzowano zmianę przełożeń biegów głównych. W efekcie wszystkie biegi zmienia się sekwencyjnie za pomocą jednej dźwigni na podłokietniku (Dyna-6) lub na prawej konsoli (Dyna- 4). Warto podkreślić, że wszystkie biegi można zmieniać też impulsowo za pomocą dźwigni rewersu. Przekładnie o nazwie Dyna-4 i Dyna-6 mają te same rozwiązania konstrukcyjne, z tą różnicą, że w Dyna-4 do dyspozycji są 4 półbiegi, a w Dyna-6 jest ich 6. Olbrzymią zaletą przekładni Dyna-4 i Dyna-6 jest znacznie szerszy zakres funkcji automatycznych. Przede wszystkim można zaprogramować bieg i półbieg, z którego ma ciągnik ruszyć (w obu kierunkach). Podczas prac polowych można zaprogramować zakres użytecznych biegów i okoliczności ich zmiany. Przykładowo podczas orki ustawiamy w Dyna-6 minimalne przełożenie 3A, a maksymalne 3D. Możemy też ustawić, przy jakich obrotach mają się zmieniać. W praktyce bardzo ułatwia to pracę operatorowi - dojeżdżając do końca pola, wystarczy zdjąć nogę z gazu, by ciągnik sam zredukował przełożenia, a po uwrociu i zwiększeniu obrotów silnika znów nastąpi zmiana przełożeń na wyższe (w tym przypadku do 3D).

Do opcjonalnego wyposażenia należała funkcja Autodrive, która pozwala na automatyczną zmianę przełożeń w pełnym zakresie biegów od 1A do 4F (Dyna-6).

CZY BAĆ SIĘ AWARII?

Przydatność dodatkowych funkcji przekładni Dyna jest trudna do kwestionowania, ale potencjalni użytkownicy mogą bać się ewentualnych wysokich kosztów napraw i częstych awarii. To prawda, koszty napraw nie są małe, a przede wszystkim naprawa wymaga skorzystania z usług specjalistów. Warto jednak podkreślić, że konstrukcja skrzyń Dynashift czy Dyna-4 lub Dyna-6 nie jest awaryjna, ale pod warunkiem stosowania się do określonych zasad. Przede wszystkim kluczowa jest wymiana oleju. Wspomniane przekładnie mają w swej konstrukcji wiele elementów ciernych, które nawet podczas normalnej pracy stopniowo się zużywają. Dlatego tak istotna jest regularna wymiana filtrów i oleju. Niestety, jest to kosztowne. W zależności od modelu do wymiany w skrzyni biegów potrzeba od 60 do nawet 106 litrów oleju. Nie może być to też pierwszy lepszy olej, ale specjalny olej hydrauliczno-przekładniowy 10W-40 lub 10W-30 o parametrach określonych prze producenta ciągnika. W Polsce serwis Massey-Fergusona zaleca produkty firmy Fuchs lub Total. Użytkownicy dla oszczędności stosują często tańsze, nieodpowiednie oleje, w wyniku czego może dochodzić do niedrożności kanałów olejowych czy przegrzewania tarcz ciernych. Niestety, zastosowanie właściwego oleju to wydatek ok. 1 500 zł. Do tego należy doliczyć koszt 3 nowych filtrów skrzyni biegów - za oryginalne zapłacimy nieco ponad 1 200 zł, ale za zamienniki już ok. 500 zł. Wymianę oleju należy przeprowadzić co 1 200 mth lub częściej, jeśli warunki pracy są wyjątkowo trudne. Bez tego narażamy się na problemy z pracą przekładni, na ogół spowodowane zablokowaniem przez zanieczyszczenia elektrozaworów.

Podczas przeglądu skrzyni nie można ograniczyć się tylko do wymiany oleju. Okresowo należy przeprowadzić również diagnostykę układu przeniesienia napędu, obejmującą m.in. test elektroniki oraz kontrolę ciśnień. Bardzo ważna jest okresowa kalibracja przekładni nawrotnej, konieczna ze względu na postępujące zużycie tarcz. Bez tego zmianie kierunku jazdy mogą towarzyszyć szarpnięcia, a przekładni nawrotnej grozi przyspieszone zużycie.