Jak informuje organizacja patronacka w swoim czerwcowym „CEMA Business Barometer”, inflacja gwałtownie rosła od marca tego roku we wszystkich krajach uprzemysłowionych, zwłaszcza w USA, gdzie w kwietniu była wyższa o 4,2 proc.

Nawet jeśli ogólny wzrost cen w Europie nie osiągnął jeszcze tego tempa, to według CEMA, która powołuje się na dane Urzędu Statystycznego Unii Europejskiej (Eurostat), wskazujące, że istnieje wyraźnie ryzyko, że inflacja w nadchodzących tygodniach spowoduje gwałtowny wzrost cen surowców.
Ponadto wyższe ceny energii nieuchronnie znajdą odzwierciedlenie w kosztach produkcji i cenach dla klientów. Oprócz wyższych kosztów energii, wzrost cen surowców przybiera stopniowo problematyczne dla przemysłu rozmiary. Według organizacji patronackiej obejmuje  to wszystkie surowce niezbędnych do produkcji sprzętu rolniczego.

Dotyczy to w szczególności stali, której cena wzrosła ponad dwukrotnie w ciągu jednego roku z 550 euro/t do 1250 euro/t . Według CEMA, w zależności od rodzaju zakładu, stal stanowi od 30 proc. do 40 proc. średnich kosztów produkcji.

Ponadto wzrosły również ceny wszystkich produktów z branży petrochemicznej. Na przykład w ciągu ostatnich sześciu miesięcy niektóre tworzywa sztuczne wymagane przez przemysł maszyn rolniczych zdrożały o ok. 7 proc. Wreszcie podwyżki cen mają również wpływ na metale, takie jak aluminium i miedź, a także kauczuk naturalny.